niedziela, 27 stycznia 2013

12."Ty draniu"

-To co się stało ? -Spytał
-Bo , jak już ,jejku.Nie  chce żebyś uznał że wtrącam się w wasz zespół czy coś ,ale może rozważycie decyzje Paula?
-Nie wtrącasz się.Ja jak na razie nie chcę wracać ale spytam się chłopaków-Uśmiechnął się.

-Może wyskoczymy gdzieś na imprezkę ?-Spytał Harry.
-Jestem za .--Powiedział Zayn
-Ja też!-Wrzasnął Lou
-Jestem za tylko się nie upijcie-Zaśmiał się Liam
-A wy ?-Spytał się Harry i na nas spojrzał.
-Niall spojrzał się na mnie .Uśmiechnęłam się i kiwnęłam głową na zgodę.
-Idziemy na imprezę !- Krzyknęli wszyscy nim Niall zdążył odpowiedzieć.
Pożyczyłam od El najzwyklejszą kremową sukienkę  i założyłam czarne balerinki.Włosy rozpuściłam i umalowałam rzęsy.Byłam gotowa.
-Camill gotowa już ?Czekamy wszyscy na dole !-Krzyknął Niall
-Już idę !
Wzięłam torebkę i zeszłam na dół.
-Ślicznie wyglądasz-Uśmiechnął się Horan i chwycił moją dłoń.

*Klub*
Chłopaki zajęli miejsce  niedaleko parkietu.
-Idę zamówić drinki ,kto chcę?-Uśmiechnął się
Zamówili wszyscy oprócz mnie i Liama.
-Mogę prosić do tańca ?-Zwrócił się do mnie Niall i wystawił dłoń.
-Oczywiście-Chwyciłam dłoń chłopaka i ruszyliśmy na parkiet.
Puścili właśnie wolną piosenkę.Niall przytulił mnie do siebie i kołysaliśmy w melodię piosenki.
-Kocham cię -Szepnął
-Ja ciebie też.
Przetańczyłam z Horanem kilka piosenek.
Już chciałam usiąść kiedy dorwał mnie Liam.
Nie umiałam mu odmówić chociaż byłam bardzo zmęczona.
Zatańczyłam  z Liasiem kilka piosenek.
Przeprosiłam go i udałam się do łazienki.
Podeszłam do lustra i poprawiłam  wygląd.
Wyszłam z łazienki i ruszyłam do reszty.
Zobaczyłam że chyba Harry całuję się z jakąś dziewczyną.Uśmiechnęłam się.Chwila ! Harry siedział z boku ! Nie to nie możliwe !  To był Niall ! Łzy napłynęły mi do oczu ,podeszłam do niego i uderzyłam go z całej siły w policzek.
-Ty draniu  jak mogłeś !-Wybiegłam z klubu cała zapłakana.
Jak on mógł.Mówi że mnie kocha a następnie całuję się z  jakąś dziewczyną.
Czułam się  okropnie.Miałam natłok myśli w głowię.
Usiadłam na pobliską ławkę.Rozkleiłam się na dobre.
Schowałam twarz w dłoniach.
-Nie płacz już -Usłyszałam znajomy głos.To był Liam.
-Niall jest  zalany,nie wie co robi.
-Na pewno wie.Znudziłam się mu to znalazł sobie drugą -Powiedziałam przez łzy
-Nie mów tak ,on cię kocha ,zrobiłby dla ciebie wszystko.
-Odwieziesz mnie do waszego domu ,wezmę tylko swoje rzeczy i idę do siebie.-Spytałam.
-Pewnie chodź.

Weszliśmy do domu ,wzięłam swoje rzeczy i od razu chciałam wyjść.
-Odprowadzę cię -Powiedział Liam
-Nie trzeba.
-A jak coś ci się stanie ?
-Nic mi  się nie stanie ,mam niedaleko .-Uśmiechnęłam się z łzami w oczach i wyszłam.
Łzy całą drogę leciały mi po policzkach .-Jak on mógł to Zrobić ?-Cały czas miałam tylko tą myśl
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka.Taty nie było.Jak zwykle.Umyłam się i położyłam na łóżku.
Znowu się rozpłakałam gdy zobaczyłam nasze zdjęcie na półce.Wstałam i wrzuciłam ramkę z zdjęciem do szafki.

____________________
PRZEPRASZAM,PRZEPRASZAM.
Wiem miał być długi ale coś mi nie wyszło ;c
Dziękuję za miłe komentarze.:)
5 KOMENTARZY=13 ROZDZIAŁ :)

piątek, 25 stycznia 2013

11."Przyjęłam przeprosiny"

Chwyciłam Nialla za rękę .
-Camill ,mogłabym z tobą porozmawiać ?-Spytała dziewczyna.
W jej oczach widziałam smutek.Zdecydowałam się na rozmowę.
-Pewnie.-Chciałam już z nią odejść na bok gdy Horan złapał mnie za nadgarstek.
-Poradzę sobie-Odpowiedziałam.
Odeszłam z nieznajomo na bok ,kątek oka widziałam że chłopak przyglądał nam się z niepokojem.
-To o co chodzi? -Spytałam.
-Bo wiesz no ,bardzo ciebie przepraszam ,uderzyłam cię wtedy w parku ,poniosło mnie ja nie chciałam - Spuściła głowę.
-Nic się nie stało ,było minęło ,ja już nie pamiętam -Posłałam jej promienny uśmiech.
-Naprawdę ?-Spytała  zdziwiona
-Pewnie  -Po raz kolejny podarowałam jej kolejny uśmiech
Przytuliłam ją i pożegnałam się.
-Co chciała ? -Spytał Niall
-Przeprosić.-Odpowiedziałam
-I co zrobiłaś ?
-To oczywiste ,przyjęłam przeprosiny i wybaczyłam.
-Co?
No wybaczyłam.
-Ale przecież ona ci tyle złego zrobiła ..
-Nie przesadzajmy  każdy popełnia błędy -Uśmiechnęłam się.
-Masz wielkie serce -Przytulił mnie.
-Chodź jedźmy już bo chłopaki już są pewnie w domu.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy

-Co tak długo ?-Spytał Liam
-Sprawy-Odpowiedział Niall z diabelskim uśmieszkiem,wiedział ze Liama to zdenerwuję.
-Pewna dziewczyna nas zatrzymała-Odpowiedziałam
-Co chciała ?-Spytał tym razem Zayn
-Przeprosić.
-Za co ?
-To ona mnie wtedy uderzyła.
-I wybaczyłaś ?
-Tak
-Tak od razu? -Spytał Louis
-Yhym
-Ja bym tak nie mógł -Powiedział Styles
-Niall możemy porozmawiać ? -Spytałam.
-Jeśli chcesz ze mną zerwać nie porozmawiamy -Wyszczerzył  się
-Nie ,nie chcę z tobą zerwać -Zaśmiałam się
-No to chodźmy -Powiedział

______________
Chciałabym was bardzo przeprosić że  nie dodaje szybko rozdziałów.
BARDZO SZYBKO KOMENTUJECIE ! ^^ ALE TO DOBRZE XD
Nie podoba mi się ten rozdział ale komentarz zostawiam wam :)
4 KOMENTARZE = 12 ROZDZIAŁ
PRZEPRASZAM ŻE TAKI KRÓTKI ;C


niedziela, 20 stycznia 2013

10"Ostatni koncert"

*Popołudnie*
"Cam"
-Niall ,nie możesz !-Próbowałam go zatrzymać
-No idziemy -Pociągnął mnie  za rękę i wpakował do samochodu.Zapiął mi pasy i sam usiadł za kierownicą.
- Nie chcesz tego ,ja wiem.
-Chcę i to zrobię-Odpowiedział
-Chol-Nie dokończyłam ponieważ Nialler wpił się w moje usta.
-Nie przejmuj się -Powiedział
Chłopak odpalił samochód i pojechaliśmy do reszty chłopaków którzy czekali  na hali gdzie miał odbyć się koncert.
-Jezu ile tu będzie ludzi .. -Pomyślałam gdy zobaczyłam hale.
-Idziesz? -Usłyszałam głos Niallera który wy ciągnął do mnie rękę.
-Tak.-Chwyciłam  jego rękę i weszliśmy do budynku.
 
-Niall  zaśpiewasz dzisiaj ostatni raz?-Spytał Paul.
-Tak.-Odpowiedział
 Paul spojrzał na mnie takim wzrokiem jakby chciał mnie zabić.
Ścisnęłam mocnej rękę Nialla.Spojrzał na mnie czułym wzrokiem   i przytulił.

-Sala jest już zapełniona , za 5 minut wchodzicie !-Usłyszałam ryk Paula.
-Wyjdziesz ze mną  pod koniec ?-Niall spojrzał mi w oczy.
 Wiedziałam że tego potrzebuję.
-Tak -Odpowiedziałam i schyliłam głowę .
 Niall złapał mnie za podbródek i spojrzał w oczy.
-Jeśli nie chcesz to nie będę cię do niczego zmuszał.
-Nie ,nie ja chcę wyjść z tobą  -Zaprzeczyłam
-Niall wychodzisz !!-To był Paul.
-Dam ci znać kiedy masz do mnie dołączyć ok ?
-OK.
Niall dołączył do chłopaków.Zaczęli o Kiss You .Wspaniale było ich słuchać.I pomyśleć że za chwilę jedno z nich odejdzie z zespołu.Nie do zniesienia .Nagle usłyszałam głos Nialla.
-Little Things dedykuję mojej dziewczynie.Cam chodź do nas .
Bałam się  ale obiecałam Niallowi.Podeszłam do Horana który od razu złapał mnie za rękę.Chłopaki zaczęli śpiewać.Gdy nadeszła solówka Nialla ,obrócił mnie do siebie,spojrzał głęboko w moje oc zy i zaczął śpiewać .

You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh..


Miałam łzy w oczach z wzruszenia.Niall przytulił mnie do siebie.Odsunęłam się od Nialla ale dalej trzymałam go za rękę.
-Proszę o ciszę -Powiedział Zayn
-To był już mój ostatni koncert.Postanowiłem odejść z zespołu.
Na hali rozległo się płakanie a zarazem ....wiwatowanie.
Jak można być takim człowiekiem cieszyć się że jeden członek twojego ulubionego zespołu odchodzi właśnie a ty się ciszysz -Pomyślałam.
-To wszystko -Powiedział Niall.
-Nie to nie wszystko ,my też mamy coś do powiedzenia.-Krzyknął Liam.
-Razem  z chłopakami podjęliśmy decyzje, i One Direction bez Nialla to nie to samo ,to nie ma  sensu.To również nasz ostatni koncert .
-Co wy robicie ?!-Ryknął Paul tak głośno że chyba wszyscy w budynku go usłyszeli.
Harry nie zawrócił sobie nim głowy i mówił dalej.
-Myślicie pewnie dlaczego ,powiem wam.Niall miał tego już dosyć .Grozicie i napadacie Cam.A Camill to dziewczyna o złotym sercu.Jedna z was na nią napadła i uderzyła,były również nie miłe słowa w internecie i na twitterze.Niall był wściekły a ona was broniła .Rozumiecie broniła za to wszystko co wy jej zrobiliście.Myślę ze nas zrozumiecie  a w szczególności Nialla. Dziękuję to wszystko co miałem do powiedzenia.Chłopaki zaczęli schodzić z sceny a my razem z nimi.
Gdy byliśmy już za kulisami podszedł do nas wściekł Paul.
-Co wy do jasnej cholery robicie ??!!
-Odchodzimy -Powiedział bez wzruszenia Zayn.
-Macie  miesiąc do zastanowienia sie czy zostajecie czy odchodzicie jasne  ?!-Spojrzał się na nas i  wyszedł.
-Chłopaki nie musieliście -Zaczął Niall.
-Przyjaciele trzymają się razem-Powiedział Liam i wszyscy się przytuliliśmy.
-To co jedziemy do domu ?-Spytał uśmiechnięty Louis.
-Pewnie !-Krzyknęliśmy wszyscy.
Doszliśmy do parkingu,gdzie chłopcy poszli  do swojego samochodu a ja z Niallem do jego .
-Pszeplaszam -Usłyszałam głos małej dziewczynki.
Obróciłam się do niej i ukucnęłam.
-Coś się stało,gdzie twoja mamusia ?-Spytałam
-Mamusia stoi tam -Wskazała mi palcem
Chcialabym autoglaf od twojego chlopaka i  ciebie i zdjęcie.
-Niall chodź  podejdź tu -Uśmiechnęłam się do niego.
-A jak masz na imię? spytałam
-Lucy .
-Chodź Lucy podejdziemy do Nialla- Złapałam ją za rączkę.
-Więc chcesz autograf -Spytał Niall i ukucnął .
-Tiak.
Dziewczynka podała chłopakowi kartkę i długopis .
Niall  podpisał się na kartce i oddał z powrotem dziewczynce .
-Jeście ty .-Podeszłą do mnie z notesem.
-Ja nie mogę -Uśmiechnęłam sie
Ale zdjęcie chętnie zrobię-Powiedziałam.
Dziewczynka dała Niallowi aparat i on zrobił nam zdjęcie.
-I z Niallem jeszcze proszę -Powiedziała
Niall uśmiechnął się i podszedł do nas.Ustaliśmy w trójkę a Horan wyciągnął rękę przed siebie i zrobił zdjęcie .
-Dziękuje-Uśmiechnęła się dziewczynka.
Odprowadziłam ją do mamy i wróciłam do Nialla który stał oparty o samochód.
-Nadawałabyś się na mamę -Powiedział.
-Co?
-Mówię że byłabyś wspaniałą mamą -Uśmiechnął się.
Zarumieniłam się .
-Mam pytanie ,mogę ?-Spytał po chwili.
-Chciałabyś mieć ze mną dzieci ? -Wypalił
Takiego pytania się nie spodziewałam.
-Niall ,chciałabym ale nie sądzisz zę to za wcześnie trochę ?
-Tylko tak pytałem -Wyszczerzył zęby  na co ja mu wystawiłam język.
Właśnie wsiadaliśmy do auta .
-Hey Camill !- Usłyszałam że ktoś mnie woła i odwróciłam się.
-Niall ,to ona to  ta dziewczyna co mnie uderzyła.
Chłopak od razu znalazł się obok mnie i trzymał mnie w ramionach.

____________________________
Mamy 10 rozdział :)
 Bardzo szybko komentujecie, nie wyrabiam się xD
Dziękuję za wszystkie komentarze i wejścia :)
5 KOMENTARZY =11 ROZDZIAŁ :)




piątek, 18 stycznia 2013

9"Jeden warunek"

*RANO*ŚNIADANIE*

"Cam"
-Wczoraj obiecałem ci że zaczekam 2 miesiące...
-No tak..-Nie wiedziałam do czego zmierza.Może jednak zdecyduję się pozostać mimo wszystko w zespole?Było by wspaniale!
-No i wczoraj nie powiedziałem ci jednego warunku..-Spojrzał się na mnie.
-Warunku?
-No tak.
-No to jak brzmi ten warunek ? -Byłam zniecierpliwiona.
-Przez dwa miesiące nie może być żadnych gróźb wobec ciebie ani żadnych ataków ,takich jaki był ostatni.Jedna groźba lub atak to ogłoszę że odchodzę z zespołu.Nie chcę żeby ci się coś stało-Podszedł do mnie i przejechał czule palcem po moim policzku.
-Ale Niall..-Przecież to było niemożliwe .
-Żadnych ale .
-Przepraszam, ale nie miałabyś nic przeciwko gdybym pojechał teraz do chłopaków ,Liam dzwonił do mnie kilka razy i ...
-Nie musisz się mnie pytać o zgodę na wyjście -Zaśmiałam się.
-To jak mogę ?-Uśmiechnął się.
-Ty głuptasie ,pewnie .
-To do zobaczenia wieczorem-Podszedł i pocałował mnie czule w policzek.
-Kocham cię ! -Krzyknęłam gdy wychodził
-Ja ciebie też !-Od razu się uśmiechnęłam

Niall już wyszedł.Zostałam sama w swoim domu.Cały czas myślałam o tym warunku.Przecież on jest niemożliwy ...

*MIESIĄC PÓŹNIEJ*
"Rozmowa przez telefon"
-O której będziesz ?
-O 18:00,  mogę?
-No pewnie -Zaśmiałam się.
Zrobię ci niespodziankę.
-Jaką -Spytał
-A zobaczysz jak  przyjedziesz
-No dobrze ,muszę kończyć ,do zobaczenia  .
-Pa.

-Niall się ucieszy jak zrobię mu jego ulubione ciasto.-Powiedziałam sama do siebie .
Poszłam do kuchni  i zaczęłam sprawdzać czy mam wszystkie produkty.
-A to peszek.. nie ma herbatników.-Mruknęłam.
Założyłam płaszczyk i ruszyłam do sklepu.
Dobrze że był za rogiem ,nie musiałam daleko chodzić.
Gdy tylko weszłam do sklepu ,podeszłam do półki gdzie znajdowały się herbatniki.Wzięłam kilka paczek i poszłam do kasy.
-10 zł. reklamówkę też doliczyć ? Spytała mnie kasjerka.
-Poproszę
-Razem 10 zł i 20 groszy.
Zapłaciłam i wyszłam z sklepu.
Myślałam że przez cały miesiąc nikt mnie napadł i nie było gróźb.Wszystko układało  się wspaniale.
Ale wszystko co dobre  nie trwa długo.
Zobaczyłam grupkę dziewczyn.Miały koszulki z Napisem "One Direction"
Były to fanki. Obróciłam się do nich plecami i ruszyłam w stronę domu.
-Ey patrzcie to nie jest ta cała Smith?-Usłyszałam
-To ona !
Obróciłam się i zobaczyłam że dziewczyny biegną w moim kierunku .
-Nie zasługujesz na niego szmato!
-Lecisz tylko na jego pieniądze!
Biegłam najszybciej jak tylko mogłam.Wpadłam do domu i zamknęłam drzwi na wszystkie spusty.
Żeby tylko Niall się nie dowiedział.Nie miałam zamiaru mu o tym mówić.
Wróciłam do przygotowywania ciasta.Zajęło mi  to dwie godziny. Ciasto odstawiłam do lodówki.
Spojrzałam na zegarek była 17.45.
Pewnie Niall zaraz będzie zawszę jest przed czasem.
Miałam rację.
-Hej jestem !-Usłyszałam głos chłopaka.
-Hej! -Podbiegłam do niego i się przytuliłam.
-Co to za niespodzianka ? -Spytał  i się uśmiechnął.
-Spodoba ci się -Zaśmiałam się.
-Mhmm czy to to o czym myślę?-Spytał i poruszył zabawnie brwiami.
-Niall niee ,ty zboczuchu !-Zaśmiałam się
Pociągnęłam go za rękę do kuchni.
-Usiądź.
Wyjęłam ciasto i talerzyki z sztućcami  i postawiłam  na stole.
-Moje ulubione ciasto ! -Krzyknął
Zaśmiałam się i usiadłam  przy stole .
Nialler sięgnął po ciasto i odkroił sobie ogromny kawałek.
Ja zrobiłam to samo tyle ze mój kawałek był mniejszy.
-Jest pyszne -Powiedział i się uśmiechnął
-Dziękuję -Chyba się zaczerwieniłam.
-Jak ci minął dzień ?-Co miałam mu powiedzieć? Że goniła mię grupka fanek?Na pewno nie.Jeszcze odejdzie z zespołu z mojego powodu.
-Wspaniale a tobie ?
-Dobrze ,mieliśmy dziś wywiad.
Po zjedzeniu ciasta  resztę wstawiłam do lodówki i umyłam naczynia.
Rzuciłam się na kanapę i włączyłam telewizor.Leciała akurat jakaś komedia.
Niall siedział z laptopem i coś przeglądał.
-Cam ..-Niall podszedł do mnie z laptopem.
-Tak .
Nialler usiadł obok mnie i dał laptopa mi do rąk.
Przeczytałam:
Dziewczyna Horana ucieka przed stadem  Directionerek .
Poczułam że  w gardle pojawia mi się gula.
-Czemu nie powiedziałaś ?-Przyciągnął mnie do siebie i przytulił.
-Odszedłbyś z zespołu.
-Pamiętasz warunek?Został złamany.Jutro ogłoszę że odchodzę z zespołu.
-Niall nie !A chłopaki?!
-Już wiedzą.Rozumieją dlaczego podjąłem  taką  decyzję .
-Niall nie bądź głupi ! Przecież to było twoje marzenia ! A ty chcesz to zakończyć od tak przeze mnie!
-Nie jestem głupi,tak było to moje marzenie ale większość chce żebym odszedł a sama widzisz co robią "Fani". I nie przez ciebie .Ja cię  kocham .Wolę zrezygnować z zespołu niż z ciebie.
-Ale Niall ..
-Jutro ogłoszę że odchodzę .

_______________________
Jak obiecałam jest rozdział 9 :)
Myślę że się spodoba :}
LICZĘ NA KOMENTARZE :)
5 KOMENTARZY = 10 ROZDZIAŁ










czwartek, 17 stycznia 2013

Brak czasu.

Hei :)
Ostatnio   kilka osób pytało się mnie czemu nowe rozdziały pojawiają się po długim czasie.

A oto kilka punktów na wasze odpowiedzi:
1.Kończy się I półrocze i wyciągam oceny xd
2.Brakuję mi czasu, ponieważ codziennie mam kartkówki i sprawdziany;c
3.Późno kończę lekcje w szkole ,a do tego jeszcze zajęcia dodatkowe.Po całym dniu w szkole jestem wykończona.

A teraz ode mnie :
1.Bardzo wam dziękuję za odwiedziny oraz komentarze :)
2.Obiecuję że w piątek wieczorem dodam nowy rozdział :)
3.Jak tylko rozpoczną mi się ferie rozdziały będą częściej dodawane :)


LOVE ALL <3

sobota, 12 stycznia 2013

8"Nie podejmuj pochopnych decyzji"

-Daj spokój.To nic takiego ,to tylko siniak.
-Jak nic takiego ?!-Krzyknął
Przestraszyłam się go.
-Jejku przepraszam,nie chciałem..-Podszedł i mnie przytulił.
-Chodź do pokoju ,tam wszystko mi wyjaśnisz ,dobrze?
-Mhm-Nie chciałam mu o tym mówić ,bo był by jeszcze bardziej zły.
Niall usiadł na sofie i poklepał się po nogach.-Oznaczało to że mam usiąść mu na kolana .
Nie zrobiłam tego .Usiadłam na łóżku.Gdybym  to zrobiła nie potrafiłabym mu skłamać.
Niall wstał,podszedł do mnie i wziął mnie na ręce.
-Niall ,puść mnie.
-Chcę żebyś była blisko mnie.
Usiadł razem ze mną na sofie.Super ,co ja mu teraz wymyśle.
-No więc kto ci to zrobił?-Wskazał palcem na mój policzek.
-Nikt-Odpowiedziałam szybko.
-Sama sobie chyba tego nie zrobiłaś co?-Był trochę zdenerwowany.
-Uderzyłam się o szafkę Głupie ,ale tylko to mi przyszło do głowy.
-Cam , proszę powiedz mi .Ja się o ciebie martwię .
Wtuliłam głowę w jego tors.
-Proszę.
-Wsza Fnka- Wybełkotałam niewyraźnie .
-Jeszcze raz i wyraźniej,błagam.
-Wasza fanka..
-Co?!Kiedy?Gdzie?

"Niall"
-Dzisiaj.
-Teraz jak wracałaś od nas ?-Spytałem , wszystko się we mnie gotowało ale nie chciałem wystraszyć Cam.
-Tak.
-Nie może tak być.
-Uspokój się , może nie była świadoma tego co robi-Próbowała ją bronić.
-Była na pewno! Odchodzę z zespołu.
-Niall nie możesz!-Oderwała się ode mnie jak oparzona.
-Owszem mogę.
-Niall  zwariowałeś?!A chłopaki  ? A zespół ?
-Nie nie zwariowałem,chłopaki poradzą sobie be ze mnie ,a zespół.. zespół sobie też poradzi.
-A fanki ?!
-Fanki? Ty nazywasz je fankami ? Hejtujące,bijące i grożące mojej dziewczynie to są normalne fanki?A po za tym mało kto mnie lubi , wszyscy chcą żebym odszedł z zespołu to spełnię ich marzenie.
-Niall nie odejmuj pochopnych decyzji!Zaczekaj jeszcze trochę ,może wszystko się ułoży.
-Nie pozwolę żeby cie krzywdzoną!
-Proszę ,zaczekaj jeszcze trochę..dla mnie.
Wiedziała jak mnie przekonać ,dla niej zrobię wszystko.
-Sam nie wiem..
-Proszę..
-Ile?
-2 miesiące chociaż.
-Co  ? To zbyt długą!
-Niall
-Niech ci będzie.
Cam stała teraz na przeciwko mnie.
Rozłożyłem ramiona w geście żeby do mnie podeszła i przytuliła.
Gdy tylko znalazła się blisko mnie pociągnąłem ją za ręce i wtuliłem w siebie jak najmocniej.
-Dlaczego ty martwisz się zawsze o  innych ,ale nigdy o siebie?-Spytałem.
-Tak już mam.
-Dlaczego bronisz tych dziewczyn chociaż wyrządziły ci tyle złego ?
-Każdy zasługuję na drugą szansę.


_________________
ROZDZIAŁ 8 JUŻ MAMY :)
Trochę krótki...ale myślę ze się wam spodoba :)
4KOMENTARZE=9 ROZDZIAŁ :)
Bardzo liczę na komentarze :)

niedziela, 6 stycznia 2013

2 IMAGIN KASI :)

PRZEDSTAWIAM WAM DRUGI IMAGIN KASI :) JEST CUDOWNY  ZRESZTĄ SAMI PRZECZYTAJCIE :)  KONTAKT Z KASIĄ PRZEZ TT - @kazek_hihi.

Polecam piosenkę Christiny Peri – A Thousand Years

Wszystkie osoby jakie pojawiają się w naszym życiu zostawiają jakiś ślad. Nie da się ich wymazać z pamięci. Pozostają w naszym sercu, w naszych myślach już na zawsze. I nieważne jaką odegrały w naszym życiu rolę, nigdy ich nie zapomnimy.
- Dziadku, dziadku gdzie jesteś?- powiedziała młoda Sofia
- Tutaj kochanie- rozległ się zachrypnięty glos staruszka dobiegający z jego pokoju.
Niall miał już 79 lat, siwe włosy i podpierał się na lasce. Nie mógł uwierzyć, że to już tyle lat minęło od kiedy przestali koncertować z zespołem. Byli wtedy naprawdę dobrzy, robili wielką karierę. Nigdy nie myślał, że to wszystko tak się potoczy, że jeden dzień, wtedy kiedy poszedł na przesłuchanie, odmieni tak jego życie.
Niall siedział na fotelu przy kominku i oglądał jakieś stare zdjęcia.
- Przywiozłam Ci trochę ciasta, mama podała- powiedziała wchodząc do pokoju- Wszyscy Cię pozdrawiają- ucałowała dziadka w policzek, na co on się uśmiechnął i usiadła koło niego.
- Co to za zdjęcia?- spytała
- Naszej rodziny, jesteś na nich ty z twoim bratem, mama jak była mała no i babcia- odpowiedział jednocześnie przewracając kolejne kartki.
Z pod sterty albumów Sofia wyciągnęła jeden, bardzo stary, z pozłacanymi brzegami i zaczęła go oglądać.
- Co to za zdjęcia? Nigdy wcześniej ich nie widziałam- odparła. Niall spojrzał na okładkę albumu i już wiedział co w nim było. Lekko się uśmiechnął i jednocześnie biorąc od wnuczki album odparł:
- eh, ten album to całe moje życie- zamyślił się na chwilę
- Oooo czy to nie są twoi przyjaciele?- powiedziała pokazując na jedno ze zdjęć
- Tak, to jedno z naszych pierwszych zdjęć, to Harry, Louis, Liam, Zayn i ja- wyliczał po kolei
- Byliście bardzo przystojni dziadku- Sofia uśmiechnęła się
- Heh no nie będę ukrywał, że tak nie było- Niall zaśmiał się
- A kim jest ta kobieta tutaj? To nie babcia, prawda?- Sofia pokazała palcem zdjęcie na którym młody Niall trzymał w objęciach młodą brunetkę z zielonymi oczami.- Wyglądaliście na bardzo szczęśliwych- dodała
Niall zamyślił się na chwilę. Za każdym razem kiedy patrzył na to zdjęcie wspomnienia wracały. Wydawało mu się jakby to wszystko działo się wczoraj.
- Ta kobieta to Katie- odparł jednocześnie uśmiechając się
- Była twoją przyjaciółką?- zapytała
- Nie do końca, była kimś więcej, - powiedział
- Nigdy mi o niej nie opowiadałeś- powiedziała Sofia z zainteresowaniem
- Jak się poznaliście?- spytała Sofia. Po chwili namysłu Niall powiedział
- Od razu skradła mi serce

(60 lat wcześniej)
- Poproszę podwójne latte i dwa rogaliki- powiedziałem składając zamówienie w swojej ulubionej kawiarni. Wychodząc trzymałem w jednej ręce kawę i torebkę z rogalikami a w drugiej telefon, na który cały czas spoglądałem. Z rozmyślań wyrwało mnie nagłe szarpnięcie, podniosłem głowę, cała kawa wylądowała na płaszczu dziewczyny z którą się zderzyłem.
- Ojej bardzo Panią przepraszam, straszna gapa ze mnie- powiedziałem i zacząłem chaotycznie wycierać płaszcz serwetką
- Ekh, nic nie szkodzi, zdarza się- odpowiedziała jednocześnie wycierając kawę- to tylko płaszcz.
- Chciałbym to jakoś naprawić- nie wiedziałem co zrobić, dziwiło mnie to, że ona wcale się nie złościła, wręcz przeciwnie śmiała się z tej całej sytuacji. Była inna od wszystkich dziewczyn jakie poznałem, biła od niej taka radość i dobroć.
- Naprawdę nie musisz, już mówiłam, że nic się nie stało- odpowiedziała
- To może przynajmniej dasz się zaprosić na…. kawę?- odpowiedziałem, chciałem ją zatrzymać, dowiedzieć się coś o niej.
- Heh kolejnej kawy nie zniosę, ale może jakiś sok- odparła i usiadła przy stoliku obok.
- Tak w ogóle to jestem Niall- przedstawiłem się
- Katie, miło mi cię poznać Niall- odpowiedziała uśmiechając się tak pięknie.
                                        ***

- I co było dalej?- zapytała Sofia z zainteresowaniem
-Zaczęliśmy się spotykać, Katie pracowała w schronisku dla zwierząt jako wolontariuszka, często tam chodziłem, stawałem z boku i patrzyłem na nią jak opiekuje się tymi zwierzakami, było widać, że to kochała, zawsze mówiła, że jak obdarzysz zwierzaka miłością i opieką to on odwdzięczy ci się wiernością do końca życia.
-Eh jakie to romantyczne, chciałabym kiedyś spotkać taką osobę dla której będę tak ważna jak Katie dla ciebie dziadku- westchnęła
- Na pewno znajdziesz kogoś takiego, masz jeszcze przed sobą całe życie kochanie- odparł z czułością.
Niall zaczął opowiadać Sofi kolejne historie.
                                         ***
Siedzieliśmy wtuleni na wzgórzu i podziwialiśmy zachód słońca nad panoramą Londynu. Zawsze spędzaliśmy takie wolne wieczory.
- Katie?- zapytałem
- Tak Niall- odparła
- Kocham Cię i zrobię dla ciebie wszystko- wydusiłem z siebie, bardzo bałem się jej reakcji, nie wiedziałem co odpowie, a ona spojrzała na mnie swoimi pięknymi oczami i pocałowała.
- Też cię kocham i udowodnię ci to- odparła
- Taak?? To wykrzycz to całemu światu- powiedziałem figlarnie
- Kocham Cię- wyszeptała
- Czemu szepczesz?- zapytałem
- Bo ty jesteś całym moim światem- odparła
Siedzieliśmy tak jeszcze ze dwie godziny, przytulając się i całując. Wiedziałem już, że Katie jest miłością mojego życia. Nie mogłem uwierzyć, że trzymam w ramionach kobietę, którą tak kocham.
                                      ***
- To ona pokazała mi jakie życie jest piękne, cieszyła się z każdego drobiazgu, nie dało jej się nie kochać- odpowiedział przekręcając kolejne kartki albumu.
- Ale dziadku gdzie jest teraz Katie? Co się z nią stało?- zapytała Sofia opierając jedną rękę o brodę. Nagle rozległ się dźwięk telefonu, dziewczyna odebrała i wyszła z pokoju.
Po chwili wróciła i ze smutną miną odparła:
- Niestety muszę już iść, mama dzwoniła, ale przyjdę jutro i dokończysz mi opowieść dobrze?
- Oczywiście kochanie- odparł Niall jednocześnie ściskając wnuczkę na pożegnanie. Gdy Sofia już wyszła Niall usiadł z powrotem w fotelu i przeglądał kolejne zdjęcia. Zatrzymał się przy jednym na dłużej. To było zdjęcie z tego tragicznego dnia, pamiętał ten dzień bardzo dokładnie.
            ***
- Niall, chodź pomóż mi z tymi talerzami-  oparł Zayn
- No już idę- zostawiłem aparat na stole i poszedłem do kuchni pomóc Zaynowi
- O której przyjdzie Katie?- zapytał rozstawiając szklanki
- Mówiła, że trochę się spóźni- odpowiedziałem lekko zdenerwowany.
- Nie denerwuj się tak, na pewno się zgodzi- powiedział Zayn poklepując mnie po ramieniu. Byłem bardzo zestresowany, tego dnia chciałem zapytać Katie czy wyjdzie za mnie. Wszyscy już prawie byli obecni, brakowało tylko najważniejszej osoby. Ciągle chodziłem między oknem a pokojem obracając w rękach małe pudełeczko i próbowałem się uspokoić.
- Stary, może żelka?- podszedł do mnie Liam
- Nie jestem głodny- odpowiedziałem
- Uuuu ty nie jesteś głodny? Może ty chory jesteś?- wyszczerzył zęby Liam
- Haha bardzo śmieszne- skarciłem go wzrokiem. Podszedłem do okna i zacząłem obserwować to co się dzieje na ulicy. Było już ciemno, na ulicy świeciły latarnie, w oddali było słychać szczekanie psów i odgłos karetki. Minęły już dwie godziny, wszyscy się niecierpliwili. Próbowałem dzwonić do Katie, ale zgłaszała się poczta- Pewnie prowadzi i nie może rozmawiać- pomyślałem. Nagle rozległo się głośne pukanie do drzwi. Pobiegłem szybko otworzyć, myślałem że to Katie, ale moim oczom ukazało się dwóch mężczyzn w mundurach.
- Dobry wieczór, aspirant Lock i Adams, czy Pan Niall Horan?- odparli
- Yyy taak, w czymś mogę pomóc?- zapytałem zdezorientowany
- Czy zna Pan panią Katie Price?- zapytali
- Tak to moja dziewczyna- odparłem
- Pani Katie miała wypadek, kierowca ciężarówki, która jechała z naprzeciwka zasnął i doszło do zderzenia czołowego- opowiadał jeden z nich
- W którym jest szpitalu- przerwałem mu i zacząłem ubierać kurtkę. Policjanci popatrzyli znacząco na siebie i jeden z nich powiedział:
- Niestety Pani Katie nie miała szans przeżyć tego wypadku, zginęła na miejscu, bardzo nam przykro.
Stałem jak wryty, nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. W moich oczach stanęły łzy, oparłem się o ścianę i zjechałem na podłogę. Wszyscy nie mogli uwierzyć w to co usłyszeli. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że ta karetka którą słyszałem kilka godzin temu jechała do Katie, w tamtym momencie moja dziewczyna umierała. Moje życie legło w gruzach, straciłem kobietę, którą tak bardzo kochałem, która dawała mi tyle radości i która tak bardzo kochała życie.
                ***
W oczach Nialla pojawiły się łzy, wcześniej starał się nie wracać do tamtego dnia. Podszedł do komody i wyciągną z szuflady małe pudełeczko a z niego złoty pierścionek z małym brylantem w kształcie serca, na którym widniał napis „Twój na zawsze- Niall”. Schował pierścionek do kieszeni, założył płaszcz i skierował się do wyjścia.
(pół godziny później)
Stał na cmentarzu przy grobie swojej ukochanej, trzymając w ręku białe róże, które tak bardzo lubiła. Wyciągnął z kieszeni pierścionek i razem z kwiatami złożył na grobie Katie.
- Tak bardzo cię kocham, teraz już zawsze będziemy razem- odpowiedział, usiadł na ławce obok i ostatni raz ze swoją ukochaną oglądał zachód słońca.
Na drugi dzień znaleziona Nialla na cmentarzu, już nie żył, jego serce przestało bić. Był teraz szczęśliwy, wśród aniołów ze swoją ukochaną Katie. 

7."Boże kto ci to zrobił ?!"

-Obiecujesz?
-Tak ,spytam się dziewczyn.-Przeciągnęłam.
-No to idziemy.
Weszliśmy do domu chłopaków i w samym wejściu na szyję rzuciła mi się Danielle.
-Hei!-Powiedziała dalej wisząc mi na szyi.
-Hei Danielle ,zaraz się uduszę -Ledwo co powiedziałam.
-Ah no tak przepraszam -Powiedziała i się uśmiechnęła.
-Chodźmy mam dla ciebie kilka rad -Uśmiechnęła się.
-Jakich rad ?!-Spytałam.
-Ah Niall ci nie mówił ,miałam ci powiedzieć jak masz sobie poradzić z hejtami.
Zdążyłam tylko posłać Niallowi zabójcze spojrzenie i Dan pociągnęła mnie do pokoju.Słyszałam tylko jak chłopaki się śmiali.

-Słuchaj to bardzo ważne.Niall mi mówił że piszą do ciebie niemiłe rzeczy i chyba sobie nie radzisz.
-No .. ale tylko trochę.
-Nie zawracaj sobie tym głowy,rozumiesz ,olej ich po prostu .Owszem będą pisać dalej .Będą próbować was skłócić.
-Ja nie wiem Dan.
-Uwierz mi ,do mnie piszą do dziś.-Uśmiechnęła się.
-Ale one mnie nienawidzą.
-Mylisz się.Mnie również nienawidzą. Eleanor i Perrie też.
Dan poradziła mi co robić.Byłam jej wdzięczna za to.Sama bym sobie pewnie nie poradziła.
Rozmawiając z przyjaciółko straciłam poczucie czasu. Była już 18;00.Chociaż na ulicy było  bardzo widno.Postanowiłam się powoli zbierać do domu.
-Ja już idę do domu-Powiedziałam zakładając  płaszczyk.
-Zaczekaj ,zaraz cię odwiozę -Niall zerwał się z sofy.
-Nie trzeba ,przejdę się .Przecież  mam niedaleko. Muszę przejść tylko przez park i będę w domu.-Uśmiechnęłam się.
-To przyjadę do ciebie o 19;00 -Powiedział.
-Dlaczego?-Spytałam
-Nie chcesz ?-Spytał z wyczuwalną nutko smutku w głosie.
-Nie no co ty ,pewnie że chcę-Zaśmiałam się.
-No wiesz twojego taty nie ma w domu to chcę się tobą nacieszyć- Powiedział i puścił mi  oczko.
Skojarzyło mi się to tyko z jednym,moja mina była pewnie śmieszna.Bo stałam jak słup w miejscu i patrzyłam się na Nialla.
-Hahh-Podszedł do mnie i pocałował.
-Uważąj na siebie -Powiedział
-Mhm  do zobaczenia -Krzyknęłam i powędrowałam do parku.
Uwielbiałam ten park.Nie odwiedzało go dużo ludzi.Można było nim na spokojnie przemyśleć swoje sprawy.
-Ty jesteś dziewczyną Nialla?-Przede mną stała dziewczyna ,wysoka i lekko przy ciele.
Pewnie fanka ,bo na sobie miała koszulkę z napisem 1D.Spodziewałam się jakiś wyzwisk,nieprzyjemnych słów ale ona zwyczajnie w świecie uderzyła mnie w twarz i uciekła nim zdążyłam jej odpowiedzieć.
Do moich ozu napłynęły mi łzy.Uderzenie było bardzo silne.Przyłożyłem rękę do policzka i poczułam że leci mi krew.
Tym razem nie szłam ,pobiegłam szybko do swojego domu.
Rzuciłam torbę w kąt,zdjęłam płaszcz i pobiegłam do łazienki.
Uderzyła mnie z taką siłą że rozcięła mi wargę.Na dodatek  na moim policzku pojawił się duży siny placek.
-Cholera.Co ja im powiem.
Umyłam twarz i zatamowałam krew.
Poszłam do swojego pokoju i usiadłam na łóżko.Rozpłakałam się jak małe dziecko.
Teraz mnie uderzyła .A jutro może mnie zabije?To się robi niebezpieczne,dochodzi do takich rzeczy.
Chyba płakałam bardzo długo.Bo rozbolała mnie głowa.
Zeszłam do kuchni w poszukiwaniu tabletek na ból głowy.
Zerknęłam na zegar była 18;15.
-45 minut..powinna zdążyć się ogarnąć -Mruknęłam
Nagle usłyszałam krzyk Nialla.
-Hey przyjechałem ..Cam gdzie jesteś?
Szybko popędziłam do łazienki.
-Cam?
-Chwilka już zaraz zejdę.
Szybko chwyciłam puder ,ale z mojego  zdenerwowania upuściłam go na podłogę.
-Fuck.
Nim się obejrzałam Niall znajdował się już w drzwiach łazienki.
-Oj Cam ,nie musisz się malować-Zaśmiał się.
Siedziałam oparta o ścianę a głowę chowałam w kolanach.
-Nie musisz się wstydzić,przecież ty się nie malujesz.
-Cam  co jest ?-Spytał
Chyba się domyślił ze coś jest nie tak.Szybko wstałam  z podłogi ,podeszłam do niego z schyloną głową i próbowałam go wypchać z łazienki.
-Niall wyjdź na chwilkę zaraz do ciebie przyjdę.-Powiedziałam.
Znów się przeliczyłam.Boże jak w ogóle mogłam myśleć że zdołam go wypchnąć .
Niall się zorientował  że chcę go lekko mówiąc wyrzucić .Złapał mnie w tali i posadził na regale.
To co miał zobaczyć..chyba zobaczył za wcześnie.
-Boże kto ci to zrobił ?!

___________________
Mamy 7 rozdział :)
Nie mogłam go wcześniej dodać PRZEPRASZAM ;C
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny :)
4 KOMENTARZE =8 ROZDZIAŁ :)
KOMENTARZE BARDZO MOTYWUJĄ MNIE DO DALSZEGO PISANIA :)