IMAGIN KASI:WSZYSTKIE KOMENTARZE PROSZĘ KIEROWAĆ DO NIEJ NIE DO MNIE :)
KONTAKT Z KASIĄ PRZEZ TWITTERA TAM RÓWNIEŻ MOŻECIE PISAĆ JEJ SWOJE OPINIE-@kazek_hihi KOMENTARZE MOŻECIE RÓWNIEŻ NAPISAĆ POD IMAGINEM KASIA PRZECZYTA :)
Polecam piosenkę Eda Sheerana- Give Me Love (w kółko i w kółko)
Wszystko co dzieje się w naszym życiu nie jest na darmo, ma jakiś ukryty
sens. Zarówno dobre jak i złe rzeczy, które przytrafiają się
człowiekowi mają jakieś znaczenie. Nieraz nie możemy pogodzić się z
naszym losem i pytamy Boga: dlaczego? I właśnie wtedy od życia dostajemy
to czego zupełnie się nie spodziewamy.
- Proszę cię! postaw mnie na ziemie!- powiedziałam zwisając głową w dół
na ramieniu mojego chłopaka. Uwielbiałam te jego wygłupy, byliśmy wtedy
naprawdę szczęśliwi. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się rok temu, gdy
wpadliśmy na siebie na ulicy. Nasze oczy spotkały się wtedy po raz
pierwszy, już wtedy wiedziałam, że Harry będzie miłością mojego życia.
Do tamtej pory moja codzienność kręciła się głównie wokół pracy i snu.
Teraz moja codzienność kręci się wokół jednego mężczyzny, to dzięki
niemu z nieśmiałej zakompleksionej dziewczyny zmieniłam się w pewną
siebie kobietę.
- Może wyjdziemy gdzieś dzisiaj? Hy? Może kino?- zapytał Harry gładząc moje włosy.
- A może zostaniemy w domu, niedługo wyjeżdżasz w trasę z chłopakami i
chciałabym się tobą nacieszyć- odparłam z zawiackim uśmieszkiem. Harry
dobrze wiedział co mam namyśli mówiąc, że „chce się nim nacieszyć” i
zaczął mnie łaskotać. Uratował mnie dzwonek do drzwi. Harry zwlekł się z
kanapy i poszedł otworzyć, a ja poprawiłam włosy i ubranie. Gdy
podnosiłam się z kanapy moim oczom ukazał się Paul.
- Cześć Emma- odparł
- Cześć Paul- odpowiedziałam
- Możemy pogadać- zwrócił się do Harrego
- Jasne- odparł
- Na osobności- dodał
Po minie Paula było widać, że jest niezadowolony. Razem z Harrym wyszli
na zewnątrz. Chciałabym wiedzieć o czym tak rozmawiają, ale to nie było w
mojej naturze podsłuchiwać, więc zabrałam się za mysie naczyń. Po 10
min usłyszałam trzaśnięcie drzwiami. Do kuchni wszedł Harry, wyraźnie
było widać, że rozmowa z Paulem wyprowadziła go z równowagi.
- Co się stało?- zapytałam z wyraźnym zmartwieniem w oczach
- Nic Kochanie- Harry próbował ukryć to, że jest zdenerwowany.
Wiedziałam, że coś jest nie tak, ale nie drążyłam tematu. Harry podszedł
i objął mnie ręką w pasie, a drugą położył na mojej twarzy, delikatnie
muskając kciukiem mój policzek i złożył na moich ustach pocałunek.
Zaczęło się niewinnie, ale z czasem nasze pocałunki były zachłanniejsze.
Moje ciało przechodziły dreszcze. Boże! On zawsze tak na mnie działa, w
tym momencie nie liczyło się nic tylko nasze ciała. Harry jednym ruchem
zdjął moją koszulkę, ja nie byłam dłużna i zaczęłam rozpinać jego
koszule. Uwielbiałam dotykać jego perfekcyjnego ciała. Harry oplótł moje
nogi wokół jego pasa i zaniósł do naszej sypialni. Położył mnie na
łóżko i zabrał się do „roboty”. Zawsze kiedy kochaliśmy się Harry był
delikatny, czułam każdy jego dotyk, każde muśnięcie. W tym czasie
stawaliśmy się jednością, nic się nie liczyło tylko my i nasze rozpalone
nagie ciała. Po skończonym stosunku wzięliśmy szybki prysznic i
wróciliśmy do łóżka.
- Obiecaj mi coś- Harry odparł trzymając mnie w ramionach
- No dobrze, ale co?- odparłam zaciekawiona
- Obiecaj mi, że zawsze będziemy razem- powiedział patrząc mi w oczy
- To chyba oczywiste, ale no dobra obiecuję- powiedziałam
***
(3 tyg później)
- Harry spóźnisz się na wywiad- popędzałam go
- No już idę idę- wyszedł z pokoju, po drodze zabrał z szafki kluczyki i
dokumenty i udał się do wyjścia. Pocałował mnie na pożegnanie i
wyszedł. Korzystając z tego, że go nie ma wzięłam się za porządki. Cały
czas coś nie dawało mi spokoju, miałam wrażenie, że czegoś zapomniałam.
Nagle poczułam, że robi mi się nie dobrze i szybko pobiegłam do
łazienki, gdzie zwymiotowałam.
- Co jest?- mówiłam sama do siebie.
- O cholera!- powiedziałam, nagle moja twarz zamarła. Wiedziałam już o
co chodzi i o czym zapomniałam- o tabletkach. Tamtego dnia nie wzięłam
tabletki. Nie mogłam w to uwierzyć. Szybko chwyciłam telefon i wybrałam z
listy kontaktów jedyną osobę do której mogłam w tej chwili zadzwonić.
- Hallo- odezwał się głos w słuchawce
- Przyjedź do mnie szybko proszę- odpowiedziałam
- Ale Em co się stało?- usłyszałam po chwili
- Wszystko ci wyjaśnię jak przyjedziesz. Proszę pospiesz się!- odparłam i się rozłączyłam
Po 20 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko pobiegłam otworzyć. W
drzwiach stała moja najlepsza przyjaciółka Daniell, od czasu gdy
spotykam się z Harrym z Dani łączy mnie szcególna więź, mówimy sobie
wszystko i jedna za drugą pójdzie w ogień.
- Co się stało?- odparła
- Chyba jestem w ciąży- odparłam ze łzami w oczach.
Daniell szybko mnie przytuliła i powiedziała, że wszystko będzie dobrze i
że musimy się upewnić. Wyszła i wróciła za 15 min z testem ciążowym.
- Gotowa?- powiedziała
- Gotowa- odparłam i poszłam do łazienki
Bałam się spojrzeć na wynik. Przecież to za wcześnie. Nie mogłam zostać
teraz mamą. To były najdłuższe 3 minuty w moim życiu, spojrzałam na
wynik i nie miałam już wątpliwości- jestem w ciąży- po mich policzkach
słynęły łzy. Nie wiedziałam czy to były łzy radości czy smutku.
(z perspektywy Daniell)
Wiedziałam, że Em bardzo się denerwuje tym wszystkim, co powie Harry?
Jak zareagują chłopaki? Byłam w drodze do studia, gdzie chłopcy zaraz po
wywiadzie mieli mieć próbę. Gdy dotarłam do budynku usłyszałam słowa LT
i podążałam za muzyką. Dotarłam do sali i czekałam cierpliwie, aż
chłopcy dokończą piosenkę. Gdy już tak się stało podszedł do mnie Liam,
widział, że jestem zdenerwowana i od razu zapytał co się stało.
Opowiedziałam mu całą historię z Em. Komu jak komu, ale Liamowi mogłam
powiedzieć wszystko, wiedziałam że nikomu nie powie. Nie zauważyłam
tylko jednego, że naszej rozmowie przysłuchiwał się Paul, który po
chwili znikł w drzwiach.
(perspektywa Emmy)
Kiedy już się uspokoiłam i przemyślałam wszystko doszłam do wniosku, że
przecież nie może być tak źle, że jakoś damy radę, przecież mamy siebie
nawzajem no i są jeszcze chłopaki, i Dani i El. Z rozmyślań wytrąciło
mnie głośne pukanie do drzwi. Zeszłam, żeby zobaczyć kto to. Otworzyłam
drzwi i moim oczom ukazał się Paul.
- Mogę wejść?- zapytał
- Jasne- zaprosiłam go- napijesz się czegoś?
- Nie, przyszedłem tu w innej sprawie- odparł
- Hy?- odparłam
- Wiesz, że Harry i chłopaki są teraz u szczytu sławy i najmniejsze skandale mogą doprowadzić do tego, że stracą fanów?
- Nie rozumiem do czego zmierzasz
- Wiem, że jesteś w ciąży
- Ale skąd…. Daniell- odparłam po chwili
- Jeśli chcesz być wciąż z Harrym to musisz usunąć ciąże- powiedział. Byłam w szoku, jak on w ogóle mógł powiedzieć coś takiego?
- Udam, że tego nie słyszałam- odpowiedziałam z wzrokiem wbitym w Paula.
- Nie rozumiesz! To zniszczy jego karierę, to wszystko co osiągnął, na
co tak ciężko pracował legnie w gruzach. Przemyśl to jeszcze- powiedział
jednocześnie kierując się do drzwi.
Nie wierzyłam, nie wierzyłam w to co się stało, w to co usłyszałam. W
mojej głowie kłębiły się myśli, a może Paul miał racje, może faktycznie
dziecko skreśli jego karierę. Musiałam zdecydować zanim Harry wróci do
domu. Nie chciałam tego robić, pod moim sercem rozwijał się mały
człowiek, poczęty z miłości. Tak bardzo go kochałam. Usiadłam na kanapie
i zaczęłam płakać, zostałam z tym sama. Czas płynął, a ja musiałam
podjąć jakąś decyzję. Decyzję, która odbije się na całym moim życiu. Nie
zastanawiając się dłużej wyciągnęłam kartkę papieru i zaczęłam pisać,
gdy skończyłam włożyłam kartkę do koperty i podpisałam. Poszłam do
sypialni, wyciągnęłam największą walizkę z szafy i zaczęłam chaotycznie
się pakować. W międzyczasie zamówiłam taxi. Po 20 min byłam gotowa do
wyjazdu. Odwróciłam się jeszcze na chwilę, żeby ostatni raz spojrzeć na
miejsce, w którym przeżyłam najpiękniejsze momenty w swoim życiu, w
którym byłam najszczęśliwsza. Po moim policzku spłynęła łza. Wychodząc
zatrzasnęłam za sobą drzwi i wsiadłam do taksówki.
(perspektywa Harrego)
Zaparkowałem na podjeździe, byłem bardzo zmęczony wywiadem i próbą, ale
myśl zobaczenia Emmy powodowała, że całe zmęczenie znikało. Podszedłem
do drzwi i naparłem na klamkę
- Oooo, a co to? Zamknięte?- powiedziałem sam do siebie, po czym
wyciągnąłem klucze z kurki i otworzyłem drzwi. Wszedłem, ale w domu
panowała kompletna cisza. Nie było Em, pewnie poszła do Dani,
pomyślałem. Poszedłem do kuchni, aby napić się soku, na stole zobaczyłem
kopertę, a na niej moje imię. Otworzyłem, wyciągnąłem z niej kartkę i
zacząłem czytać. Do moich oczu zaczęły napływać łzy, opadłem na krzesło.
Nie mogłem uwierzyć w to co przeczytałem.
Drogi Harry,
Jeśli czytasz ten list to pewnie mnie już nie ma. Mój świat się zmienił,
ja się zmieniłam, zmieniło się coś w moim życiu. Nie mogłam dłużej
czekać i ukrywać tego co czuję. Pomyślałam, że to nie fair w stosunku do
ciebie. Od jakiegoś czasu dużo o nas myślałam i doszłam do wniosku, że
nie mogę się dalej oszukiwać. Nie kocham Cię! I nigdy nie kochałam. To
co czułam było tylko zauroczeniem. Wiem, że będzie trudno wymazać z
pamięci wszystkie chwile spędzone razem, ale postaraj się. Mam nadzieję,
że kiedyś mi wybaczysz. Bądź szczęśliwy…
Emma
Pół godziny siedziałem tak bez ruchu. Wyciągnąłem telefon i wybrałem
numer do Em, jednak telefon miała wyłączony. Próbowałem jeszcze tak 20
razy, ale to nic nie dało.
(2 tyg. później…)
- Harry otwórz- rozległ się głos zza drzwi
- Idźcie stąd!- odparłem jeszcze pijany, leżąc prawie nagi w salonie.
Nie wiem po co przyszli, przecież wiedzieli przez co przechodzę i że w
takich sytuacjach wolę być sam. Jednak oni nie dawali za wygraną
- Nie odejdziemy dopóki z nami nie porozmawiasz- odparł Louis
- Harry proszę otwórz- dodał Niall
- Na darmo tam stoicie bo ja nie otworze. Zostawcie mnie w spokoju!- krzyknąłem
Było słychać oddalające się kroki, a po chwili odjeżdżający samochód.
Nie chciałem z nikim rozmawiać. Chciałem po prostu o niej zapomnieć,
wymazać ją z pamięci, ale to nie było łatwe. Każdy kąt w domu, każda
piosenka przypominała mi o naszych chwilach. Byliśmy tacy szczęśliwi,
dlaczego ona to zrobiła? Biłem się z myślami, aż w końcu zasnąłem.
(5 lat później…)
- Alex mówiłam ci żebyś tak szybko nie biegał- powiedziałam podnosząc
synka z ziemi i otrzepując go z piachu. Byliśmy na spacerze w parku, był
październik, wszędzie były liście, świeciło słońce. Usiadłam na ławce i
patrzyłam jak mój mały szkrab karmi przy stawie łabędzie. Nie mogłam
uwierzyć, że jest już taki duży. Od tamtej pory dużo się wydarzyło,
wróciłam do Polski i tam urodziłam Alexa. Rodzice i rodzeństwo bardzo mi
pomagali. Z każdym rokiem stawał się co raz bardziej podobny do
Harrego, te same rysy twarzy, ten sam kolor włosów i te loczki
identyczne jak jego, cały Harry. Gdy coś przeskrobał patrzył na mnie
tymi swoimi malutkimi, zielonymi oczkami, tak jak zawsze patrzył na mnie
Harry, gdy byłam na niego zła. Nie wiedziałam co dzieje się z Harrym,
nie raz tylko na portalach mogłam przeczytać o jego związkach, pisali że
jest szczęśliwy. To dobrze, pomyślałam, przecież tego właśnie chciałam.
Nie mogłam dłużej zostać w Polsce, dusiłam się tam. Musiałam wyjechać,
odpocząć, przemyśleć całe swoje życie.
Z rozmyślań wybił mnie znajomy glos
- O Boże Emma, część co ty tu robisz?- powiedziała znajoma mi twarz. Bez
wahania wstałam i uściskałam się ze swoją najlepszą przyjaciółką.
- Daniell, jak dobrze cię znowu widzieć, kopę lat- odparłam z uśmiechem.
Siadłyśmy razem na ławce i Dani opowiedziała co działo się u niej i u
chłopaków od czasu mojego wyjazdu. Rozmawiałyśmy chyba godzinę.
- No wreszcie cię znalazłem- powiedział męski głos. Na co obydwie odwróciłyśmy głowę.
- Jezus Emma, co ty tu robisz? Myślałem, że jesteś w Polsce- odparł zaskoczony widząc mnie.
- Nie, wróciłam do Londynu nie dawno- odpowiedziałam mu.
- Mamo, mamo nazbierałem liści dla ciebie- podbiegł do mnie Alex i wręczył mi bukiet kolorowych liści
- Dziękuję Kochanie- pocałowałam i przytuliłam go czule. W tym czasie
spojrzałam na Daniell i Liama, patrzeli na nas jak wryci. Domyślałam
się, że dostrzegli w moim małym smyku duże podobieństwo do Harrego.
- Czy… czy Harry o nim wie?- odparł zaskoczony jeszcze Liam
- Nie, nie wie i chciałabym, żeby tak zostało- odpowiedziałam. Liam
chwilę stał z nami i ganiał się z Alexem, po czym się oddalił.
- Gdzie on poszedł?- spytałam Daniell
- Chłopcy mają w parku sesje zdjęciową, więc pewnie już musiał wracać- powiedziała
- Co? Więc Harry tez tu jest?- spytałam lekko w szoku
- No pewnie tak- odparła. Nie zdążyłam odpowiedzieć, gdy w oddali
zobaczyłam dwie zbliżające się postaci. Tak jak podejrzewałam Liam
przyprowadził Harrego. Gdy nasze oczy się spotkały po policzku słynęła
mi łza. Nie chciałam tego, nie chciałam się z nim spotkać, wiedziałam,
że gdy tak się stanie to wszystkie wspomnienia wrócą.
- To może my was zostawimy- złapał Dani za rękę i oboje oddalili się od nas.
Harry jeszcze przez chwilę stał i wpatrywał się we mnie. Widziałam w
jego oczach łzy. W tym czasie podbiegł do mnie Alex i złapał za rękę po
czym zapytał
- Mamusiu kto to jest ten Pan? Harry spojrzał na małego, widziałam że domyślał się że to jego syn. Był do niego bardzo podobny
- To jest… twój tatuś- odparłam kucając. Alex nagle podbiegł do Harrego i
złapał za nogę. Nie powiem wyglądało to komicznie. Harry wziął małego
na ręce i wpatrywał mu się po czym rozpłakał.
- Dlaczego Mi nie powiedziałaś? Dlaczego?- odparł wycierając rękawem twarz
- Nie mogłam… zrozum Paul mi zabronił- powiedziałam, po czym dodałam- Harry tak bardzo cię kocham!
- Ale w liście napisałaś…- nie skończył bo mu przerwałam
- Musiałam tak napisać, żebyś nie cierpiał. Uznałam, że jak mnie znienawidzisz to będzie ci łatwiej, że nie będzie tak bolało.
- Jak mógłbym cię znienawidzić? Jesteś dla mnie wszystkim. Gdy odeszłaś
nie mogłem się pozbierać, nie rozumiałem dlaczego to zrobiłaś-
powiedział
- Przepraszam Cię, mnie też nie było łatwo, zwłaszcza gdy patrzyłam na
Małego i widziałam w nim Ciebie. Jesteście tacy podobni- odparłam
- Proszę Cię nie rób tak więcej, obiecaj mi, że już nigdy mnie nie zostawisz. Obiecaj- powiedział
- Obiecuję, teraz już zawsze będziemy razem- powiedziałam ze łzami w oczach
Usiedliśmy na ławce i rozmawialiśmy długo. Wyjaśniłam wszystko Harremu, a
on opowiedział mi co się działo u niego do tej pory. Paul nie jest już
ich managerem. Niedawno rozstał się ze swoją dziewczyną, bo jak
powiedział: nie mógł znaleźć dziewczyny którą pokochałby tak jak mnie.
Harry przez cały czas trzymał Alexa na kolanach i opowiadał mu różne
historie. Mieli do nadrobienia przecież 5 lat. Nie mogłam w to uwierzyć,
miałam przy sobie dwóch najważniejszych mężczyzn w swoim życiu. Tak
bardzo za nim tęskniłam. Teraz wiem, że życie stawia nam na drodze wiele
przeszkód dlatego, żebyśmy byli silniejsi i mogli stawić czoła
najtrudniejszemu…
_________________
NO WIĘC NIE JA A KASIA LICZY NA WASZE KOMENTARZE <3
niedziela, 30 grudnia 2012
5."Oddawaj mi go!"
Zamurowało mnie.W drzwiach stał Niall i najwyraźniej jego rodzice.
-Camill,jejku jak wyrosłaś ostatni raz widziałam cię jak byłaś małą dziewczyną-Powiedziała mi kobieta i wyściskała za wszystkie czasy.
Niall śmiał się przyglądając się sytuacji.
-Tata zaraz przyjdzie ,rozgośćcie się.
-Wieków was nie widziałem!-Usłyszałam donośny krzyk taty.
-Niall,chłopie jak ty urosłeś jesteś już wyższy ode mnie !-Podszedł i go wyściskał ,zabawnie to wyglądało.Zapewne ja miałam taka samo minę jak Niall.
-No siadajmy do stołu bo jedzenie stygnie-Powiedział tata.
Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść.Nasi rodzice rozmawiali i śmiali się, chyba zapomnieli że jestem jeszcze ja i Niall.
-Cam idźcie z Niallem do twojego pokoju.Pewnie wam się nudzi z staruszkami.-Usłyszałam.
Wstałam od stołu i poszłam z Niallem do mojego królestwa.Między nami panowała niezręczna cisza
-Wiedziałem że z kądś cie znam,ty mnie nie pamiętasz?-Przerwał milczenie.
-Pamiętam ,trochę-Spuściłam głowę.
-Masz jakieś zdjęcia jak byłaś mała?-Spytał.
-Pewnie, są w albumie na półce.
Chłopak wstał i podszedł do regału.
-Który to ? -Spytał
-Ten zielony w paski.
-Mój ulubiony kolor -Zaśmiał się.
Wziął album i usiadł na łóżko.Przeglądał album i się zaśmiał
-Mam,chodź tu do mnie.
Wstałam i usiadłam obok niego.
-Te zdjęcie ,widzisz to jesteś ty a to ja-Wskazał mi palcem.
Zamyśliłam się.Nagle całe dzieciństwo przypomniało mi się.Zabawy,wygłupy razem z ..Niallem.Nie miałam nikogo oprócz jego a on mnie.-Jak mogłam go nie pamiętać ..
-Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi -Powiedział.
Rzuciłam się na łóżko.
-Pamiętasz już?
-..Tak Niall.
-Masz jeszcze inne zdjęcia?-Spytał .
-Tak ,w tym pudełku za szybko.
Niall przeglądał zdjęcia z pudełka a ja wzięłam od niego album.
Na tych zdjęciach byliśmy tacy słodcy.
Znalazłam zdjęcie jak Niall podbiera mi jedzenie z talerza.
"Niall"
-Hahah Niall patrz co znalazłam!-Krzyknęła
-Niall?Słyszysz mnie?
-Mhm-Mruknęłem
-Spójrz
-Ładne-nie spojrzałem bo byłem zajęty czytaniem.
-Niall co ty robisz ?
-Niall oddawaj!-Krzyknęła
Ok, nie powinienem czytać jej pamiętnika ale coś mnie podkusiło.
-Nie -Krzyknąłem i zacząłem się śmiać.
-Niall proszę cię oddaj mi go !-Poprosiła
-Niee,jak skończę czytać to wtedy.
Ganialiśmy się po całym pokoju.
-Niall oddawaj mi go !-Skoczyła mi na plecy.
Nie spodziewałem się że skoczy ,straciłem równowagę i runęliśmy na łóżko
Dziwnie to wyglądało.Ona znalazła się na mnie.Patrzyliśmy sobie w oczy.Chyba sobie przypomniała że mam jej własność.Sięgała już po nią..Wtedy zamieniłem nas miejscami.Teraz to ja leżałem na niej.Patrzyłem jej głęboko w oczy.
-Czemu mi tego nie powiedziałaś?-Spytałem
-Czego?
-Przeczytałem nie wiele ,ale wystarczająco dużo żeby dowiedzieć się co do mnie czujesz.
-Niall ja ,ja nie w..-Nie dałem jej skończyć.
Delikatnie a zarazem namiętnie wpiłem się w jej usta.
Gdy skończyłem pocałunek jeszcze raz spojrzałem w jej niesamowite oczy.
-Dlaczego?-Powiedziałem.
-Bo byłam mała?-Rzuciła.
-Dokładnie przeliczając miałaś wtedy 15 lat.Czyli było to 2 lata temu.
-Chciałam ci powiedzieć ale ty wtedy wyjechałeś do Anglii do X-Factora,i nie miałam z tobą kontaktu...aż do teraz.
-Przepraszam że wyjechałem..Ja myślałem że nie mam u ciebie szans ..Zakochałem się w tobie już dawno ale uczucie...
-Wygasło-Powiedziała.
-Nie jest coraz silniejsze.Wtedy co przyszłaś do szkoły nie byłem pewien czy to ty..
-A z kąt teraz wiesz ze to "ja"?-Spytała
-Takich oczu się nie zapomina -Powiedziałem i delikatnie musnąłem jej usta.
-Niall idziemy!-Krzyknął mój tata.
Wstaliśmy z łóżka i zeszliśmy trzymając się za ręcę.
Nasi rodzice wymienili spojrzenia i się uśmiechnęli.
-Niall zbieraj się,jutro się spotkacie-Powiedziała moja mama.
Wszyscy wyszliśmy na dwór.
-Dobranoc Cam -Pocałowałem ją i wsiadłem do samochodu.
-Pa-Powiedziała i uśmiechnęła się.
"Cam"
Wiedziałam że go znam.Ale nie poznałam go.Niall kiedyś był jak to na niego mówili.. a patyczak,teraz wygląda zupełnie inaczej .
Moje uczucie do niego zaczęło się 2 lata temu i myślę że będzie na wieki.
Niesamowite jest to że czuję do mnie to samo,a dowiedział się tego z pamiętnika.
Nasz nieoficjalny związek zapowiadał się dobrze, na dzień dzisiejszy.To co było na drugi dzień to był koszmar.
________________
Jest 5 rozdział :] Tak wiem spierdoliłam go xd Nie miałam za bardzo wenny ,starałam się go jak najlepiej napisać.
Ok liczę na SZCZERE KOMENTARZE!
3 KOMENTARZE =6 ROZDZIAŁ
-Camill,jejku jak wyrosłaś ostatni raz widziałam cię jak byłaś małą dziewczyną-Powiedziała mi kobieta i wyściskała za wszystkie czasy.
Niall śmiał się przyglądając się sytuacji.
-Tata zaraz przyjdzie ,rozgośćcie się.
-Wieków was nie widziałem!-Usłyszałam donośny krzyk taty.
-Niall,chłopie jak ty urosłeś jesteś już wyższy ode mnie !-Podszedł i go wyściskał ,zabawnie to wyglądało.Zapewne ja miałam taka samo minę jak Niall.
-No siadajmy do stołu bo jedzenie stygnie-Powiedział tata.
Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść.Nasi rodzice rozmawiali i śmiali się, chyba zapomnieli że jestem jeszcze ja i Niall.
-Cam idźcie z Niallem do twojego pokoju.Pewnie wam się nudzi z staruszkami.-Usłyszałam.
Wstałam od stołu i poszłam z Niallem do mojego królestwa.Między nami panowała niezręczna cisza
-Wiedziałem że z kądś cie znam,ty mnie nie pamiętasz?-Przerwał milczenie.
-Pamiętam ,trochę-Spuściłam głowę.
-Masz jakieś zdjęcia jak byłaś mała?-Spytał.
-Pewnie, są w albumie na półce.
Chłopak wstał i podszedł do regału.
-Który to ? -Spytał
-Ten zielony w paski.
-Mój ulubiony kolor -Zaśmiał się.
Wziął album i usiadł na łóżko.Przeglądał album i się zaśmiał
-Mam,chodź tu do mnie.
Wstałam i usiadłam obok niego.
-Te zdjęcie ,widzisz to jesteś ty a to ja-Wskazał mi palcem.
Zamyśliłam się.Nagle całe dzieciństwo przypomniało mi się.Zabawy,wygłupy razem z ..Niallem.Nie miałam nikogo oprócz jego a on mnie.-Jak mogłam go nie pamiętać ..
-Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi -Powiedział.
Rzuciłam się na łóżko.
-Pamiętasz już?
-..Tak Niall.
-Masz jeszcze inne zdjęcia?-Spytał .
-Tak ,w tym pudełku za szybko.
Niall przeglądał zdjęcia z pudełka a ja wzięłam od niego album.
Na tych zdjęciach byliśmy tacy słodcy.
Znalazłam zdjęcie jak Niall podbiera mi jedzenie z talerza.
"Niall"
-Hahah Niall patrz co znalazłam!-Krzyknęła
-Niall?Słyszysz mnie?
-Mhm-Mruknęłem
-Spójrz
-Ładne-nie spojrzałem bo byłem zajęty czytaniem.
-Niall co ty robisz ?
-Niall oddawaj!-Krzyknęła
Ok, nie powinienem czytać jej pamiętnika ale coś mnie podkusiło.
-Nie -Krzyknąłem i zacząłem się śmiać.
-Niall proszę cię oddaj mi go !-Poprosiła
-Niee,jak skończę czytać to wtedy.
Ganialiśmy się po całym pokoju.
-Niall oddawaj mi go !-Skoczyła mi na plecy.
Nie spodziewałem się że skoczy ,straciłem równowagę i runęliśmy na łóżko
Dziwnie to wyglądało.Ona znalazła się na mnie.Patrzyliśmy sobie w oczy.Chyba sobie przypomniała że mam jej własność.Sięgała już po nią..Wtedy zamieniłem nas miejscami.Teraz to ja leżałem na niej.Patrzyłem jej głęboko w oczy.
-Czemu mi tego nie powiedziałaś?-Spytałem
-Czego?
-Przeczytałem nie wiele ,ale wystarczająco dużo żeby dowiedzieć się co do mnie czujesz.
-Niall ja ,ja nie w..-Nie dałem jej skończyć.
Delikatnie a zarazem namiętnie wpiłem się w jej usta.
Gdy skończyłem pocałunek jeszcze raz spojrzałem w jej niesamowite oczy.
-Dlaczego?-Powiedziałem.
-Bo byłam mała?-Rzuciła.
-Dokładnie przeliczając miałaś wtedy 15 lat.Czyli było to 2 lata temu.
-Chciałam ci powiedzieć ale ty wtedy wyjechałeś do Anglii do X-Factora,i nie miałam z tobą kontaktu...aż do teraz.
-Przepraszam że wyjechałem..Ja myślałem że nie mam u ciebie szans ..Zakochałem się w tobie już dawno ale uczucie...
-Wygasło-Powiedziała.
-Nie jest coraz silniejsze.Wtedy co przyszłaś do szkoły nie byłem pewien czy to ty..
-A z kąt teraz wiesz ze to "ja"?-Spytała
-Takich oczu się nie zapomina -Powiedziałem i delikatnie musnąłem jej usta.
-Niall idziemy!-Krzyknął mój tata.
Wstaliśmy z łóżka i zeszliśmy trzymając się za ręcę.
Nasi rodzice wymienili spojrzenia i się uśmiechnęli.
-Niall zbieraj się,jutro się spotkacie-Powiedziała moja mama.
Wszyscy wyszliśmy na dwór.
-Dobranoc Cam -Pocałowałem ją i wsiadłem do samochodu.
-Pa-Powiedziała i uśmiechnęła się.
"Cam"
Wiedziałam że go znam.Ale nie poznałam go.Niall kiedyś był jak to na niego mówili.. a patyczak,teraz wygląda zupełnie inaczej .
Moje uczucie do niego zaczęło się 2 lata temu i myślę że będzie na wieki.
Niesamowite jest to że czuję do mnie to samo,a dowiedział się tego z pamiętnika.
Nasz nieoficjalny związek zapowiadał się dobrze, na dzień dzisiejszy.To co było na drugi dzień to był koszmar.
________________
Jest 5 rozdział :] Tak wiem spierdoliłam go xd Nie miałam za bardzo wenny ,starałam się go jak najlepiej napisać.
Ok liczę na SZCZERE KOMENTARZE!
3 KOMENTARZE =6 ROZDZIAŁ
Nowy wygląd bloga :)
Hei <3
Chciałabym wam podziękować za to że czytacie mojego bloga i go komentujecie LOVE YOU ALL .
Ale do rzeczy.Ostatnio padł komentarz że literki zlewają sie z tłem.Zmieniłam tło bloga oraz kilka rzeczy.Bedzie można słuchać muzyki oraz jest tłumacz.Jeżeli tło jest złe piszcie w komentarzach..Postaram się to zmienić:)
Chciałabym wam podziękować za to że czytacie mojego bloga i go komentujecie LOVE YOU ALL .
Ale do rzeczy.Ostatnio padł komentarz że literki zlewają sie z tłem.Zmieniłam tło bloga oraz kilka rzeczy.Bedzie można słuchać muzyki oraz jest tłumacz.Jeżeli tło jest złe piszcie w komentarzach..Postaram się to zmienić:)
piątek, 28 grudnia 2012
4."Zjesz dziś ze mną kolacje?"
Wczoraj dałem plamę.Muszę się jakoś odwdzięczyć Cam.Na razie zrobię jej śniadanie.
Po cichutku wszedłem po schodach i zajrzałem do jej pokoju.Spała.Była taka słodka a zarazem bezbronna.Jezu Niall ogarnij się.Postawiłem jej jedzenie na szafce.I przyniosłem jej swoje czyste ubrania.Napisałem jej karteczkę którą położyłem przy śniadaniu.
'Cam"
-Która,to godzina?-Powiedziałam sama do siebie.
-Jejku,już dochodzi 12;00,a ja jeszcze u nich.
Zobaczyłam tackę z śniadaniem i karteczkę"Dla Cam"
Postanowiłam przeczytać.
'Jak wstaniesz,zjedz śniadanie które ci zrobiłem.Po prawej stronie łóżka leżą czyste ubrania,weź je i idź wziąć prysznic.Łazienkę masz w pokoju. Wiem że wczoraj nie miałaś na to czasu :) Resztę sam ci powiem :) Niall"
To było słodkie z jego strony.Chociaż znam go dopiero jeden dzień czuję jakbyśmy się znali od małego.Dziwne ,nie? Wiem,że Nialler jest inny,od reszty chłopaków.Jest słodki i taki...Jesus(czyt.Dżyzyz xD)Dziewczyno nie myśl tak o nim ..
Zjadłam śniadanie które mi przygotował,było pyszne.
Wstałam z łóżka i wzięłam ubrania. Chyba były jego.
Wzięłam prysznic i ubrałam się.No cóż ,rozmiar nie był dobry.Koszulka była długa,a spodnie trochę za luźne.
Włosy związałam w niechlujnego koczka .
Wzięłam tackę i wyszłam na korytarz.Było bardzo cicho,a było już po 12;00.
Postanowiłam zejść do kuchni.
Schodziłam po schodkach i na moją głupotę skoczyłam z ostatniego .
Luźne dresy automatycznie zjechały mi do kostek.Usłyszałam cichy chichot.
Rozejrzałam się po kuchni i zobaczyłam Nialla.
-Rozmiar nie pasuje,prawda?
-Trochę.-Zaczerwieniłam się.Uratowała mnie tylko ta za dużą koszulka.Postawiłam tacę na podłogę i już chciałam poprawić spodnie.
-Zaczekaj.
-Nie,będę tu przecież stała w samej koszulce- Zaśmiałam się.
-Ściągnij spodnie i daj mi je,coś tylko zrobię i ci je dam z powrotem-Uśmiechnął się.
Spojrzałam na niego z mino typu O_O .Chłopak zaśmiał się.
-Oddam ci je nie bój się.
Dałam mu te spodnie i starałam się jak najbardziej schować pod za dużą koszulką.
-W spodniach ,jest ściągacz-Zaczął.-Schowałem go bo mi nie był potrzebny.
-Teraz już ci nie spadną-Uśmiechnął się i podał mi dresy.
-Mam nadzieję -Zaśmiałam się i założyłam je.
-A gdzie chłopaki?-Spytałam
-Oni pojechali na miasto.
-A ty?
-Zostałem z tobą-Po raz kolejny posłał mi swój przepiękny uśmiech.
-Przepraszam cię -Powiedział
-Za co?
- No za wczoraj
-Nic się nie stało.-Uśmiechnęłam się.
-Bo wiesz,ja kiedy jest pod wpływem alkoholu mówię prawdę i w ogóle mówię głupoty.Nic ci wczoraj głupiego nie powiedziałem albo co gorsza zrobiłem?
Zastanowiłam się się chwilkę.Oprócz tego że przycisnąłeś mnie do ściany,powiedziałeś do mnie "moje kochanie", pociągnąłeś do siebie na łóżko i przytulałeś mnie tak mocno że nie mogłam oddychać.
-Nie coś ty nic nie powiedziałeś i nic nie zrobiłeś-Skłamałam
-W zamian tego że się mną opiekowałaś całą noc zjesz dziś ze mną kolację?-Spytał nieśmiało i spuścił głowę.
-Pewnie,tylko o której?
-O 19 ,przyjadę po ciebie.-Widać było że jest szczęśliwy.
U Niall'a byłam aż do 17;00.Pomogłam mu sprzątać po wczorajszej imprezie.Nie było tego dużo.
Nawet nie wiedziałam kiedy ten czas tak szybko zleciał.
*
-Jestem!-Krzyknęłam wchodząc do domu,nie spodziewałam się odpowiedzi a jednak.
-Cześć córciu-Usłyszałam głos z salonu.
-Dziś o 19 wychodzę ok?-Spytałam
-Nie dziś ,będziemy mieli gości o 19 i ty też musisz być.
-Taa, pewnie znowu twoi klienci.
-Nie.
-To oświeć mnie kto to będzie-Rzuciłam.
-Moi znajomi,przyjedzie dawna przyjaciółka mamy Maura z mężem i z synem.
Na samo wspomnienie o mamie coś tak jakby ustało mi w gardle.
-Syna powinnaś pamiętać.
-Nie pamiętam.
Super,muszę odwołać kolację z Niallem.
Poczułam wibracje w kieszeni.Wyjęłam telefon i zobaczyłam że dostałam sms'a od Niallera.
'Przepraszam,ale nie możemy iść dziś na to kolację.Rodzice jadą do znajomych i ja muszę jechać razem z nimi.Przykro mi.Ale możemy iść jutro,co ty na to ? Niall.
Odpisałam mu;
'Dobrze się składa ,bo ja też nie mogę dziś wyjść.OK Jutro możemy pójść :)
-Camille ,nakryj do stołu-Krzyknął mi tata z kuchni.
-OK.
Wyjęłam z szafki pierwszy lepszy obrus.Narzuciłam go na stół i poszłam po talerze i sztućce.
Wszystko rozłożyłam tak jak się należało.
-Już-Powiedziałam i poszłam do kuchni gdzie tata coś gotował.
-Rozstaw jeszcze szklanki.
Zrobiłam to ci mi kazał.I już chciałam iść do pokoju.
-A ty dokąd ?
-Do swojego pokoju
-Wybierz sobie ubranie które założysz na kolacje.
-Dobra.
-Tylko żadnych bluz i martensów.Ubierz się w sukienkę
-Mhm .
OK, tylko gdzie ja mam to sukienkę?!
Przeszukałam całą szafę.Znalazłam.
Była to moja jedyna sukienka.Założyłam ją tylko raz.
Ubrałam ja i założyłam do tego balerinki.
Ostatni raz przejrzałam się lustrze.Włosy idealnie leżały,a zielona sukienka idealnie przylegała do mojego ciała.
Zeszłam do salonu.
-Powinnaś nosić sukienki,a nie te spodnie i resztę-Powiedział a raczej stwierdził mój tata.
-Wolę wygodne ubrania.
Chciałam się rzucić na sofę,ale przypomniało mi się ze jestem w sukience.Zrezygnowana usiadłam w fotel.
Nagle rozległ się dzwonek do drzwi.
-Cam idź otwórz ,ja jeszcze muszę założyć marynarkę.
Poszłam otworzyć gościom.
Otworzyłam drzwi i zobaczyłam...
______________
No hei Miśki <3
Pewnie mnie zamordujecie że w takim momencie przerwałam xD
Myślę że się wam spodoba ;]
Liczę na szczery komentarz .
4 KOMENTARZE=5 ROZDZIAŁ ;]
PS;Dziękuję za te 5 komentarzy pod ostatnim rozdziałem <3LOVE YOU ALL
Po cichutku wszedłem po schodach i zajrzałem do jej pokoju.Spała.Była taka słodka a zarazem bezbronna.Jezu Niall ogarnij się.Postawiłem jej jedzenie na szafce.I przyniosłem jej swoje czyste ubrania.Napisałem jej karteczkę którą położyłem przy śniadaniu.
'Cam"
-Która,to godzina?-Powiedziałam sama do siebie.
-Jejku,już dochodzi 12;00,a ja jeszcze u nich.
Zobaczyłam tackę z śniadaniem i karteczkę"Dla Cam"
Postanowiłam przeczytać.
'Jak wstaniesz,zjedz śniadanie które ci zrobiłem.Po prawej stronie łóżka leżą czyste ubrania,weź je i idź wziąć prysznic.Łazienkę masz w pokoju. Wiem że wczoraj nie miałaś na to czasu :) Resztę sam ci powiem :) Niall"
To było słodkie z jego strony.Chociaż znam go dopiero jeden dzień czuję jakbyśmy się znali od małego.Dziwne ,nie? Wiem,że Nialler jest inny,od reszty chłopaków.Jest słodki i taki...Jesus(czyt.Dżyzyz xD)Dziewczyno nie myśl tak o nim ..
Zjadłam śniadanie które mi przygotował,było pyszne.
Wstałam z łóżka i wzięłam ubrania. Chyba były jego.
Wzięłam prysznic i ubrałam się.No cóż ,rozmiar nie był dobry.Koszulka była długa,a spodnie trochę za luźne.
Włosy związałam w niechlujnego koczka .
Wzięłam tackę i wyszłam na korytarz.Było bardzo cicho,a było już po 12;00.
Postanowiłam zejść do kuchni.
Schodziłam po schodkach i na moją głupotę skoczyłam z ostatniego .
Luźne dresy automatycznie zjechały mi do kostek.Usłyszałam cichy chichot.
Rozejrzałam się po kuchni i zobaczyłam Nialla.
-Rozmiar nie pasuje,prawda?
-Trochę.-Zaczerwieniłam się.Uratowała mnie tylko ta za dużą koszulka.Postawiłam tacę na podłogę i już chciałam poprawić spodnie.
-Zaczekaj.
-Nie,będę tu przecież stała w samej koszulce- Zaśmiałam się.
-Ściągnij spodnie i daj mi je,coś tylko zrobię i ci je dam z powrotem-Uśmiechnął się.
Spojrzałam na niego z mino typu O_O .Chłopak zaśmiał się.
-Oddam ci je nie bój się.
Dałam mu te spodnie i starałam się jak najbardziej schować pod za dużą koszulką.
-W spodniach ,jest ściągacz-Zaczął.-Schowałem go bo mi nie był potrzebny.
-Teraz już ci nie spadną-Uśmiechnął się i podał mi dresy.
-Mam nadzieję -Zaśmiałam się i założyłam je.
-A gdzie chłopaki?-Spytałam
-Oni pojechali na miasto.
-A ty?
-Zostałem z tobą-Po raz kolejny posłał mi swój przepiękny uśmiech.
-Przepraszam cię -Powiedział
-Za co?
- No za wczoraj
-Nic się nie stało.-Uśmiechnęłam się.
-Bo wiesz,ja kiedy jest pod wpływem alkoholu mówię prawdę i w ogóle mówię głupoty.Nic ci wczoraj głupiego nie powiedziałem albo co gorsza zrobiłem?
Zastanowiłam się się chwilkę.Oprócz tego że przycisnąłeś mnie do ściany,powiedziałeś do mnie "moje kochanie", pociągnąłeś do siebie na łóżko i przytulałeś mnie tak mocno że nie mogłam oddychać.
-Nie coś ty nic nie powiedziałeś i nic nie zrobiłeś-Skłamałam
-W zamian tego że się mną opiekowałaś całą noc zjesz dziś ze mną kolację?-Spytał nieśmiało i spuścił głowę.
-Pewnie,tylko o której?
-O 19 ,przyjadę po ciebie.-Widać było że jest szczęśliwy.
U Niall'a byłam aż do 17;00.Pomogłam mu sprzątać po wczorajszej imprezie.Nie było tego dużo.
Nawet nie wiedziałam kiedy ten czas tak szybko zleciał.
*
-Jestem!-Krzyknęłam wchodząc do domu,nie spodziewałam się odpowiedzi a jednak.
-Cześć córciu-Usłyszałam głos z salonu.
-Dziś o 19 wychodzę ok?-Spytałam
-Nie dziś ,będziemy mieli gości o 19 i ty też musisz być.
-Taa, pewnie znowu twoi klienci.
-Nie.
-To oświeć mnie kto to będzie-Rzuciłam.
-Moi znajomi,przyjedzie dawna przyjaciółka mamy Maura z mężem i z synem.
Na samo wspomnienie o mamie coś tak jakby ustało mi w gardle.
-Syna powinnaś pamiętać.
-Nie pamiętam.
Super,muszę odwołać kolację z Niallem.
Poczułam wibracje w kieszeni.Wyjęłam telefon i zobaczyłam że dostałam sms'a od Niallera.
'Przepraszam,ale nie możemy iść dziś na to kolację.Rodzice jadą do znajomych i ja muszę jechać razem z nimi.Przykro mi.Ale możemy iść jutro,co ty na to ? Niall.
Odpisałam mu;
'Dobrze się składa ,bo ja też nie mogę dziś wyjść.OK Jutro możemy pójść :)
-Camille ,nakryj do stołu-Krzyknął mi tata z kuchni.
-OK.
Wyjęłam z szafki pierwszy lepszy obrus.Narzuciłam go na stół i poszłam po talerze i sztućce.
Wszystko rozłożyłam tak jak się należało.
-Już-Powiedziałam i poszłam do kuchni gdzie tata coś gotował.
-Rozstaw jeszcze szklanki.
Zrobiłam to ci mi kazał.I już chciałam iść do pokoju.
-A ty dokąd ?
-Do swojego pokoju
-Wybierz sobie ubranie które założysz na kolacje.
-Dobra.
-Tylko żadnych bluz i martensów.Ubierz się w sukienkę
-Mhm .
OK, tylko gdzie ja mam to sukienkę?!
Przeszukałam całą szafę.Znalazłam.
Była to moja jedyna sukienka.Założyłam ją tylko raz.
Ubrałam ja i założyłam do tego balerinki.
Ostatni raz przejrzałam się lustrze.Włosy idealnie leżały,a zielona sukienka idealnie przylegała do mojego ciała.
Zeszłam do salonu.
-Powinnaś nosić sukienki,a nie te spodnie i resztę-Powiedział a raczej stwierdził mój tata.
-Wolę wygodne ubrania.
Chciałam się rzucić na sofę,ale przypomniało mi się ze jestem w sukience.Zrezygnowana usiadłam w fotel.
Nagle rozległ się dzwonek do drzwi.
-Cam idź otwórz ,ja jeszcze muszę założyć marynarkę.
Poszłam otworzyć gościom.
Otworzyłam drzwi i zobaczyłam...
______________
No hei Miśki <3
Pewnie mnie zamordujecie że w takim momencie przerwałam xD
Myślę że się wam spodoba ;]
Liczę na szczery komentarz .
4 KOMENTARZE=5 ROZDZIAŁ ;]
PS;Dziękuję za te 5 komentarzy pod ostatnim rozdziałem <3LOVE YOU ALL
środa, 26 grudnia 2012
3."Dziewczyna skarb"
Nie spodziewałam się tego co zrobi. Niall złapał mnie jedną ręką w talii i pociągnął do siebie na łóżko.Przy tym mocno mnie obejmując.
-Niall,puść mnie.
-Nie e.
-Moje kochanie,będzie spało ze mną.
-Niall,ty jesteś pijany ,mówisz głupoty.Puść mnie.
-Błagam ,śpij u mnie w pokoju.
-Nie , musisz mnie puścić a ja idę spać do drugiego pokoju.
-A jak się przewrócę,uderzę i co wtedy będzie ?
Ok,po części miał rację .Mógł sobie coś zrobić.Chwilka,on jeszcze racjonalnie myśli jak na osobę nie trzeźwą,a może tylko udaje pijanego?Nie ważne zostanę z nim na tą noc,może się źle czuć,wymiotować albo faktycznie jeszcze coś sobie zrobić.
-Dobrze zostanę tylko mnie tak nie ściskaj bo ledwo żyje.
-Wtedy sobie pójdziesz.
-Obiecuję,zostanę .
-Na pewno?
-Tak.
Puścił mnie w końcu.Wstałam i usiadłam na miękkim fotelu który stał o bok łóżka.
-Możesz spać.-Powiedziałam
-A ty ?
-Ja ciebie popilnuję ,żebyś sobie krzywdy nie zrobił.I jak będziesz się źle czuć to mi powiedz ,dobrze?
-Pewnie.
Obrócił się na drugi bok i chyba zasnął.
Wstałam z fotelu i chciałam podejść do szafki gdzie stały książki.
-Gdzie idziesz?-To był Niall.
-Śpij,chcę tylko wziąć książkę i poczytać-Zaśmiałam się.
-Myślałem że idziesz do drugiego pokoju.
-Nie ,zostanę u ciebie,możesz spokojnie spać.
Było już po 12;00 zapaliłam sobie małą lampkę i zaczęłam czytać książkę.Był to kryminał.Książka bardzo mnie pochłonęła.Czytałam ją do 02;00 !
-Nie dobrze mi.-Usłyszałam głos chłopaka.Nialler siedział na łóżku i patrzył się na mnie.
Gwałtownie wstał i pobiegł do łazienki i zamknął drzwi na klucz.
Cichutko zapukałam,ale wystarczająco głośno żeby usłyszał.
-Niall?
Cisza.
-Niall?!-Krzyknęłam trochę głośniej.Nie wiedziałam co z nim jest.
-Zaraz.
-Niall wpuść mnie.
Chciałam zapukać jeszcze raz ,ale drzwi otworzyły się a w nich stał Niall.
-Nie dobrze mi i boli mię brzuch.-Powiedział
-Idź się połóż ,zaraz przyniosę wodę i potrzebne rzeczy.Posłuchał się i zrobił to co mu kazałam.
Zeszłam do kuchni i otwierałam każdą szafkę,w poszukiwaniu tabletek na ból brzucha.
Nareszcie znalazłam,wzięłam tabletki i wodę i pobiegłam do pokoju chłopaka.
-Już jestem.-Powiedziałam
-Podałam mu tabletki i szklankę z wodą.
-Co to ?
-Tabletki na ból brzucha ,pomogą ci.
Szybko wrzucił tabletki do buzi i zapił wodą.
-Dziękuję-Powiedział
-Nie ma za co .-Uśmiechnęłam się.
Wróciłam do czytania książki.Co chwila zerkałam na Niallera.Zasnął.
Pilnowałam go do 06;00 rano.Jednym słowem byłam padnięta.
Gdy słońce "wpuściło" swoje promienie do sypialni Horana , poszłam do "swojego " pokoju.
Rzuciłam się na łóżko i w błyskawicznym tempie zasnęłam.
*Niall*
Obudziłem się w swoim pokoju.Nie pamiętam jak się tu znalazłem, nie ja nie pamiętam w ogóle nic z wczorajszego dnia.Wstałem i poszedłem do kuchni gdzie już słyszałem rozmowy chłopaków.
-Cześć-Przywitałem się.
-Hej-Krzyknęli wszyscy razem.
-Błagam was ciszej,głowa mi pęknie.
-Haha najbardziej się schlałeś wczoraj.-Powiedział mi Zayn
Nie odpowiedziałem nic.
-Gdzie dziewczyny ?-Spytałem
-Poszły jakieś 15 miny temu.Cam tylko została.
-Gdzie jest ? -Spytałem
-Śpi w sypialni gościnnej.
-Jest już 11 rano,jak można spać?
-Wyobraź sobie że jej się należy.-Powiedział Lou
-Jak to ?-Nie rozumiałem.
-Nic nie pamiętasz?
-No wyobraź sobie że nie-Powiedziałem z sarkazmem.
-Pilnowała cię do rana.
-Dlaczego ?
-Byłeś tak pijany ,że strach było cię zostawić samego.A po za tym wymiotowałeś nad ranem.
-I ona ze mną siedziała całą noc ?
-Tak.
-Z kąt wiesz?
-Rano szedłem do łazienki i się z nią mijałem.I spytałem się jej dlaczego była u ciebie i mi to powiedziała.
-Dziewczyna skarb-Powiedział Liam.
Spojrzałem na niego i na Lou.
Nie mogłem uwierzyć że przesiedziała ze mną całą noc i pilnowała mnie.A co jeżeli powiedziałem jej coś głupiego a może zrobiłem?Cholera,jak jestem piany to paplam jak głupi to co myślę i co czuję.Musze jej to wynagrodzić.Nawet wiem jak .
----------------
No i mamy 3 rozdział :)
Wasze komentarze bardzo mnie motywują do dalszego pisania :) THANK YOU ALL <3
Poprzeczka idzie trochę wyżej ;]
4 KOMENTARZE =4 ROZDZIAŁ ;]
LOVE YOU ALL <3
-Niall,puść mnie.
-Nie e.
-Moje kochanie,będzie spało ze mną.
-Niall,ty jesteś pijany ,mówisz głupoty.Puść mnie.
-Błagam ,śpij u mnie w pokoju.
-Nie , musisz mnie puścić a ja idę spać do drugiego pokoju.
-A jak się przewrócę,uderzę i co wtedy będzie ?
Ok,po części miał rację .Mógł sobie coś zrobić.Chwilka,on jeszcze racjonalnie myśli jak na osobę nie trzeźwą,a może tylko udaje pijanego?Nie ważne zostanę z nim na tą noc,może się źle czuć,wymiotować albo faktycznie jeszcze coś sobie zrobić.
-Dobrze zostanę tylko mnie tak nie ściskaj bo ledwo żyje.
-Wtedy sobie pójdziesz.
-Obiecuję,zostanę .
-Na pewno?
-Tak.
Puścił mnie w końcu.Wstałam i usiadłam na miękkim fotelu który stał o bok łóżka.
-Możesz spać.-Powiedziałam
-A ty ?
-Ja ciebie popilnuję ,żebyś sobie krzywdy nie zrobił.I jak będziesz się źle czuć to mi powiedz ,dobrze?
-Pewnie.
Obrócił się na drugi bok i chyba zasnął.
Wstałam z fotelu i chciałam podejść do szafki gdzie stały książki.
-Gdzie idziesz?-To był Niall.
-Śpij,chcę tylko wziąć książkę i poczytać-Zaśmiałam się.
-Myślałem że idziesz do drugiego pokoju.
-Nie ,zostanę u ciebie,możesz spokojnie spać.
Było już po 12;00 zapaliłam sobie małą lampkę i zaczęłam czytać książkę.Był to kryminał.Książka bardzo mnie pochłonęła.Czytałam ją do 02;00 !
-Nie dobrze mi.-Usłyszałam głos chłopaka.Nialler siedział na łóżku i patrzył się na mnie.
Gwałtownie wstał i pobiegł do łazienki i zamknął drzwi na klucz.
Cichutko zapukałam,ale wystarczająco głośno żeby usłyszał.
-Niall?
Cisza.
-Niall?!-Krzyknęłam trochę głośniej.Nie wiedziałam co z nim jest.
-Zaraz.
-Niall wpuść mnie.
Chciałam zapukać jeszcze raz ,ale drzwi otworzyły się a w nich stał Niall.
-Nie dobrze mi i boli mię brzuch.-Powiedział
-Idź się połóż ,zaraz przyniosę wodę i potrzebne rzeczy.Posłuchał się i zrobił to co mu kazałam.
Zeszłam do kuchni i otwierałam każdą szafkę,w poszukiwaniu tabletek na ból brzucha.
Nareszcie znalazłam,wzięłam tabletki i wodę i pobiegłam do pokoju chłopaka.
-Już jestem.-Powiedziałam
-Podałam mu tabletki i szklankę z wodą.
-Co to ?
-Tabletki na ból brzucha ,pomogą ci.
Szybko wrzucił tabletki do buzi i zapił wodą.
-Dziękuję-Powiedział
-Nie ma za co .-Uśmiechnęłam się.
Wróciłam do czytania książki.Co chwila zerkałam na Niallera.Zasnął.
Pilnowałam go do 06;00 rano.Jednym słowem byłam padnięta.
Gdy słońce "wpuściło" swoje promienie do sypialni Horana , poszłam do "swojego " pokoju.
Rzuciłam się na łóżko i w błyskawicznym tempie zasnęłam.
*Niall*
Obudziłem się w swoim pokoju.Nie pamiętam jak się tu znalazłem, nie ja nie pamiętam w ogóle nic z wczorajszego dnia.Wstałem i poszedłem do kuchni gdzie już słyszałem rozmowy chłopaków.
-Cześć-Przywitałem się.
-Hej-Krzyknęli wszyscy razem.
-Błagam was ciszej,głowa mi pęknie.
-Haha najbardziej się schlałeś wczoraj.-Powiedział mi Zayn
Nie odpowiedziałem nic.
-Gdzie dziewczyny ?-Spytałem
-Poszły jakieś 15 miny temu.Cam tylko została.
-Gdzie jest ? -Spytałem
-Śpi w sypialni gościnnej.
-Jest już 11 rano,jak można spać?
-Wyobraź sobie że jej się należy.-Powiedział Lou
-Jak to ?-Nie rozumiałem.
-Nic nie pamiętasz?
-No wyobraź sobie że nie-Powiedziałem z sarkazmem.
-Pilnowała cię do rana.
-Dlaczego ?
-Byłeś tak pijany ,że strach było cię zostawić samego.A po za tym wymiotowałeś nad ranem.
-I ona ze mną siedziała całą noc ?
-Tak.
-Z kąt wiesz?
-Rano szedłem do łazienki i się z nią mijałem.I spytałem się jej dlaczego była u ciebie i mi to powiedziała.
-Dziewczyna skarb-Powiedział Liam.
Spojrzałem na niego i na Lou.
Nie mogłem uwierzyć że przesiedziała ze mną całą noc i pilnowała mnie.A co jeżeli powiedziałem jej coś głupiego a może zrobiłem?Cholera,jak jestem piany to paplam jak głupi to co myślę i co czuję.Musze jej to wynagrodzić.Nawet wiem jak .
----------------
No i mamy 3 rozdział :)
Wasze komentarze bardzo mnie motywują do dalszego pisania :) THANK YOU ALL <3
Poprzeczka idzie trochę wyżej ;]
4 KOMENTARZE =4 ROZDZIAŁ ;]
LOVE YOU ALL <3
wtorek, 25 grudnia 2012
2.'Odsuń się bo się duszę"
Jejku proszę niech to nie będzie ona.Prosiłam.Na marne.
-Kochani,to jest Cam.-Powiedział Niall
-Yhm Hej -Przywitałam się
Wszyscy przywitali się ze mną,oprócz jednej osoby-z tego co usłyszałam ma na imię Isabell.
Zlustrowała mnie wzrokiem -Jak ty wyglądasz- prychnęła i odeszła na bok.
Było mi niezbyt miło ,bo mi jej wygląd również się nie podobał ale nie zachowałam się tak chamsko.
-Chodź na chwilę na bok -Powiedział Nialler i pociągnął mnie za rękę.
-Przepraszam cię za nią ,myślałem że sobie daruje komentarze.
-Nic się nie stało.
-A tak właściwie to ona z którymś z chłopaków chodzi?-Spytałam.
-Niestety tak,jest dziewczyną Harrego.Ja nie wiem co on w niej widzi,ona go po prostu wykorzystuje, a on nie reaguje na to co mu mówimy.
-Może kiedyś zrozumie.
-Chodźmy do reszty-Powiedział.
Wygląda na to ze chłopaki nie lubią tej całej Is,(będę mówić na nią Is).
No ale cóż,nie będę się wtrącać.
-Chodź poznasz dziewczyny -powiedział Liam
-To jest El,dziewczyna Louisa,Perrie Zayna a Daniell to moja dziewczyna.
-Cześć-Przywitałam się z nimi,były bardzo sympatyczne.
I rozpoczęła się impreza, alkoholu nie brakowało.Jako jedyna pozostałam w normalnym stanie.
Rzuciłam się na kanapę w salonie,po chwili dołączył do mnie Niall.
-Będziesz musiała zanocować u nas.
-Co?Czemu?
-Jest już późno,ale spokojnie mamy wolny jeden pokój .
-Wolałabym wrócić do domu-Robiłam wszystko tylko żeby u nich nie nocować.Dlaczego?No jakby to wyglądało ,dopiero co ich poznałam i już u nich nocować ?
-Nie puścimy cię do domu o tej godzinie,to tylko jedna noc.Reszta nie ma nic przeciwko-Namawiał mnie w dalszym ciągu.
-No,dobrze tylko dzisiaj.
To nie byłaby najgorsza decyzja,gdyby Niall się nie upił.
*
Wszyscy rozeszli się po pokojach ,zostałam tylko ja i Nialler.Poprawka schlany Nialler .Siedział na sofie i nucił jakieś piosenki.Nie mogłam go tak zostawić ,postanowiłam zaprowadzić go do jego sypialni.
-Niall?-Szturchnęłam go w ramię.
-Mhem-To była jego odpowiedź,zrozumiała nieprawdaż.
-Niall,chodź do łóżka,słyszysz.
-Z tbą zwszę i wszędzie .
-Nie Niall ,sam idziesz-Westchnęłam.
Chłopak wstał ,ale nieźle go bujało na boki,złapałam go pod rękę żeby go przytrzymać.Przeliczyłam się z moimi siłami ,chłopak przewracając się na mnie przycisnął mnie do ściany.
-Niall,błagam cię odsuń się bo się duszę-Ledwo co powiedziałam
Poskutkowało ,chłopak odsunął się.
Niall a teraz wchodzimy po schodkach .
-Dbze.
Dzięki bogu doprowadziłam go do jego pokoju.
-Poradzisz sobie dalej?-Spytałam , nie chciałam żeby się grzmotnął o podłogę i coś sobie zrobił
-Ni.
Jejku,złapałam go pod rękę i zaprowadziłam do samego łóżka.-A teraz kładź się i śpij-Powiedziałam.Jak z małym dzieckiem.
Usiadł na łóżko cały czas nie puszczając mojej ręki.
Położył się ,nareszcie.Schyliłam się żeby go przykryć kocem.Nigdy bym się nie spodziewała co Nialler w tym momencie zrobi.
________
Mamy 2 rozdział :)Liczę na komentarze zarówno jak pozytywne i negatywne :)
3 KOMENTARZE =3 ROZDZIAŁ :)
-Kochani,to jest Cam.-Powiedział Niall
-Yhm Hej -Przywitałam się
Wszyscy przywitali się ze mną,oprócz jednej osoby-z tego co usłyszałam ma na imię Isabell.
Zlustrowała mnie wzrokiem -Jak ty wyglądasz- prychnęła i odeszła na bok.
Było mi niezbyt miło ,bo mi jej wygląd również się nie podobał ale nie zachowałam się tak chamsko.
-Chodź na chwilę na bok -Powiedział Nialler i pociągnął mnie za rękę.
-Przepraszam cię za nią ,myślałem że sobie daruje komentarze.
-Nic się nie stało.
-A tak właściwie to ona z którymś z chłopaków chodzi?-Spytałam.
-Niestety tak,jest dziewczyną Harrego.Ja nie wiem co on w niej widzi,ona go po prostu wykorzystuje, a on nie reaguje na to co mu mówimy.
-Może kiedyś zrozumie.
-Chodźmy do reszty-Powiedział.
Wygląda na to ze chłopaki nie lubią tej całej Is,(będę mówić na nią Is).
No ale cóż,nie będę się wtrącać.
-Chodź poznasz dziewczyny -powiedział Liam
-To jest El,dziewczyna Louisa,Perrie Zayna a Daniell to moja dziewczyna.
-Cześć-Przywitałam się z nimi,były bardzo sympatyczne.
I rozpoczęła się impreza, alkoholu nie brakowało.Jako jedyna pozostałam w normalnym stanie.
Rzuciłam się na kanapę w salonie,po chwili dołączył do mnie Niall.
-Będziesz musiała zanocować u nas.
-Co?Czemu?
-Jest już późno,ale spokojnie mamy wolny jeden pokój .
-Wolałabym wrócić do domu-Robiłam wszystko tylko żeby u nich nie nocować.Dlaczego?No jakby to wyglądało ,dopiero co ich poznałam i już u nich nocować ?
-Nie puścimy cię do domu o tej godzinie,to tylko jedna noc.Reszta nie ma nic przeciwko-Namawiał mnie w dalszym ciągu.
-No,dobrze tylko dzisiaj.
To nie byłaby najgorsza decyzja,gdyby Niall się nie upił.
*
Wszyscy rozeszli się po pokojach ,zostałam tylko ja i Nialler.Poprawka schlany Nialler .Siedział na sofie i nucił jakieś piosenki.Nie mogłam go tak zostawić ,postanowiłam zaprowadzić go do jego sypialni.
-Niall?-Szturchnęłam go w ramię.
-Mhem-To była jego odpowiedź,zrozumiała nieprawdaż.
-Niall,chodź do łóżka,słyszysz.
-Z tbą zwszę i wszędzie .
-Nie Niall ,sam idziesz-Westchnęłam.
Chłopak wstał ,ale nieźle go bujało na boki,złapałam go pod rękę żeby go przytrzymać.Przeliczyłam się z moimi siłami ,chłopak przewracając się na mnie przycisnął mnie do ściany.
-Niall,błagam cię odsuń się bo się duszę-Ledwo co powiedziałam
Poskutkowało ,chłopak odsunął się.
Niall a teraz wchodzimy po schodkach .
-Dbze.
Dzięki bogu doprowadziłam go do jego pokoju.
-Poradzisz sobie dalej?-Spytałam , nie chciałam żeby się grzmotnął o podłogę i coś sobie zrobił
-Ni.
Jejku,złapałam go pod rękę i zaprowadziłam do samego łóżka.-A teraz kładź się i śpij-Powiedziałam.Jak z małym dzieckiem.
Usiadł na łóżko cały czas nie puszczając mojej ręki.
Położył się ,nareszcie.Schyliłam się żeby go przykryć kocem.Nigdy bym się nie spodziewała co Nialler w tym momencie zrobi.
________
Mamy 2 rozdział :)Liczę na komentarze zarówno jak pozytywne i negatywne :)
3 KOMENTARZE =3 ROZDZIAŁ :)
sobota, 22 grudnia 2012
1.'Witaj ponudzisz się razem z nami"
'Cam'
Wstałam wcześniej ,ponieważ z moim tempem ruchu bym się spóźniła.
Pierwsze co zrobiłam to wrzuciłam wszystkie książki do torby .Założyłam zielone rurki, t-shirt z nadrukiem "Nirvana" i do tego czarne martensy.Zjadłam śniadanie i ruszyłam do szkoły.
Szkoła była wielka,nie to za mało powiedziane ona była ogromna.Przy niej krążyła duża ilość uczniów i nauczycieli.
W mojej głowie pojawiło się tysiąc myśli."A jak mnie nie zaakceptują?""Jak sobie nie poradzę?' "Jak nie znajdę przyjaciół?'
-Stop,Cam pozbieraj się,dasz radę-Uspakajałam się mówiąc sama do siebie .Dziwne?-Nie dla mnie.
Weszłam do szkoły i ruszyłam w poszukiwaniu swojej szafki z numerem 111.Nie powiem zmierzając korytarzem wszyscy mi się przyglądali.Ok,wyróżniałam się ubiorem.No ale ze by się gapić na człowieka jak na Ufo to przesada.
Nie zwróciłam na nic uwagi,tylko poszłam dalej.Tata coś mi wspomniał ze w tej szkole uczą się jacyś chłopcy z bardzo sławnego zespołu.Chwilka jak ten zespół się nazywał?-On Dearectyn.No nie pamiętam mniejsza o to .
Doszłam do swojej szafki i wrzuciłam połowę książek które ciążyły mi w torbie.Tym razem poszłam szukać sali 234,tak jak wspomniałam szkoła była wielka a ja nowa..Przechodziłam obok grupki wystrojonych dziewczyn -Plastiki..są wszędzie-Pomyślałam.Nagle poczułam jak o coś zachaczam,nie ktoś podstawił mi nogę i wyrżnęłam się na podłogę jak długa.
-W tej szkolę nie akceptujemy emo-Powiedziała mi jakaś blondyna i reszta jej elity zaczęła się śmiać.
Podniosłam się i podeszłam do niej.
-Jasna cholera czy ja wyglądam na emo?!
-Dziewczyno nie wiesz jak wygląda emo to się nie wypowiadaj!
Obróciłam się i poszłam w dalszym ciągu szukać sali.Już trafiła na moją czarną listę osób znienawidzonych.
-Jest !-Krzyknęłam ,wszyscy wchodzili już do sali.
Wbiegłam do po mieszczenia i próbowałam znaleźć wolne miejsce.
-Dokąd to moja panno?-Obróciłam się , i zobaczyłam nauczyciela.
-Nie jesteś chyba w mojej klasie?
-Jestem nową uczennicą, i zapisali mnie do tej klasy-powiedziałam.
-Ah ,no tak zapomniałem.
-Dzieciaki to jest wasza nowa koleżanka ..-Jak się nazywasz?
-Camill..
-Camill ,przywitajcie się.
-Hej
-Cześć.
-Witaj ponudzisz się razem z nami .
-Zajmij miejsce obok Nialla.
-Ekhmm ,przepraszam który to ?
-Ostatnia ławka po lewej.
-Obejrzałam się i zobaczyłam machającego do mnie blondyna.
-Cześć ,Niall -podał mi rękę.
-Camill,ale mów mi Cam -uśmiechnęłam się.
Wyciągnęłam podręcznik do Biologi i długopis.Chwilka nie mam zeszytu.Zaczęłam wykładać wszystko z torby na ławkę.
-Szukasz czegoś?-Spytał mnie Niall.
-Zeszytu ,przecież go brałam.
-Tego zeszytu?-Spojrzałam się na blondyna
-Tak ,skąd go masz ?
-Wypadł ci ,kiedy się przewróciłaś na korytarzu.
-Amh ,dziękuje-Wzięłam od niego moją zgubę.
-Słyszałaś o tych chłopakach z zespołu?
-Tak ,ale nie za bardzo wiem kim są.
-Nie słuchasz ich ?
-Gustuję w innej muzyce- Uśmiechnęłam się i spojrzałam na niego.Miał takie cudowne niebieskie oczy.Można było się w nich zagubić.Camm, ogarnij się-Karciłam się w myślach.
-To dobrze ,będzie chociaż z kimś normalnie porozmawiać.
-Słucham?-Spytałam bo nie zrozumiałam jego wypowiedzi.
-Ja jestem w tym zespole,ale z nikim tu się nie da normalnie porozmawiać bo jedni albo cię nie lubią,albo za bardzą cię lubią a jeszcze inni przyjaźnią się tylko dla szpanu.
- Ty chyba taka nie jesteś?
-Nie ,wolę jednego ,prawdziwego przyjaciela..
-A nie stu fałszywych -dokończył za mię.
Wtedy rozległ się dzwonek szkolny. Z Niallem siedziałam na każdej przerwie.Przy nim czas jakby mijał szybciej.Może dla tego że tak dużo rozmawialiśmy?Nie wiem.O dziwo lekcję bardzo szybką się skończyły.
'Niall'
Wyszliśmy razem z szkoły.Cam jest śliczną dziewczyną ,ale nie będzie miała łatwo w tej szkole.Jest inna niż reszta.Nawet nie zorientowała się że jestem z tego sławnego zespołu 1D.Nie przyjaźni się ze mną dla szpanu.Jest cudowna,wiem że poznaliśmy się dopiero dziś i nie powinienem tego mówić ale ja ją chyba kocham ...
-Cam wpadniesz dziś do nas na imprezę?
-Wiesz ,ja nie przepadam za imprezami-Spojrzała się na mnie.
-Zrób wyjątek dla mnie-Zrobiłem minę zbitego szczeniaczka ,zawszę działa.
-No dobrze.-zaśmiała się.
-Zapisz mi swój adres i numer telefonu od razu -Posłałem jej najpiękniejszy uśmiech jaki potrafiłem.
-Chwilka już zapisuję , trzymaj.
-To o 18 się widzimy?-Upewniałem się.
-Pewnie.
-To do zobaczenia-Powiedziałem
-Mhm do zobaczenia - Uśmiechnęła się i poszła.
Jak się uśmiechała ,czułem stado motylków w brzuchu...Czułem że to ta jedyna ,że to z nią zostanę do końca swoich dni.
'Cam'
Otworzyłam drzwi do domu ,była cisza.
-Pewnie znowu go nie ma -mruknęłam pod nosem.
No dobra jest 16;00 mam 2 godziny.
Włączyłam TV i przeskakiwałam z jednego kanału na drugi w poszukiwaniu czegoś ciekawego.Trafiłam na MTV puszczali właśnie koncert tego zespołu Nialla.Postanowiłam obejrzeć i posłuchać ich.Nie słuchałam takiej muzyki ale zrobiłam wyjątek.
Nie żałuje.Ich piosenki były piękne i zaśpiewane były cudownie.Przez całą transmisję patrzyłam tylko na Nialla ,miał cudowny głos.W szybkim tempie zleciała mi godzina.
Wyłączyłam telewizor i poszłam wybrać ubrania które założę na to imprezę.
Wybrałam czerwoną spódniczkę i koszulkę na długi rękaw w paski.
Włosy wyprostowałam,nie malowałam się bo nie lubię makijażu.
Usłyszałam dzwonek do drzwi.To pewnie Niall-Pomyślałam.
-Hej gotowa?-Spytał wchodząc.
-Jeszcze chwilka.
Pobiegłam po buty ,wybrałam białe trampki.Niestety nie posiadałam bardziej elegantszych butów.
-Już!-Krzyknęłam
Zeszłam po schodach i wzięłam torbę.
-Wy..Wyglądasz ślicznie- Spojrzałam na chłopaka i się uśmiechnęłam.Zlustrował mnie od góry do dołu ,spojrzał na moje nogi i się uśmiechnął.
-Jedziemy?-Spytałam się śmiejąc bo mina Nialla była powalająca.
-Oczywiście.-Zaśmiał się.
-Pewnie myślałeś ze nie wiem co to spódniczka? -Uśmiechnęłam się.
- No wiesz , w szkole dziewczyna w martensach..a tu spódniczka-Spojrzał na mnie.
-A widzisz,zaskoczyłam cię .
-Trochę ,powinnaś zakładać spódniczki ,wtedy wyglądasz słodko i tak dziewczęco.
Spojrzałam się na Nialla, zarumienił się trochę na policzkach.Uśmiechnęłam się tylko.
-Jedźmy już ,bo się spóźnimy powiedział.
Dojechaliśmy na miejsce.Była to ogromna willa.W sumie to się nie dziwiłam,byli sławni więc kasy mieli opór.
Weszliśmy do środka.Nie pewnie rozejrzałam się po pomiszczeniu.
-Chodź przedstawię cię reszcie.-Powiedział.
_____________
Hei :) Ten rozdział miał być wcześniej ale święta ,porządki i w ogóle.
Ale jest :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
3 KOMENTARZE=2 ROZDZIAŁ
czwartek, 20 grudnia 2012
Prolog/Bohaterowie
Camill(Cam) Smith--17 lat.Jej mama zginęła w wypadku.Nieśmiała,skryta nastolatka nie przepadająca za imprezami .Ma długie rude włosy,zielono-niebieskie oczy i jest trochę piegowata.Jej najlepszą przyjaciółką jest Lucy.
John Smith-Tata Cam.Jest biznesmenem po śmierci żony stracił dobry kontakt z córką.
Lucy(Lu) Johnson-17 lat.Przyjaciółka Cam.Jest jej przeciwieństwem.Uwielbia imprezy,jest rozgadana i zawsze szczera.Ma blond włosy i niebieskie oczy.
One Direction- Nie muszę chyba przedstawiać ;)
Prolog:
'Przeprowadzamy się"-Te słowa byłe dla mnie koszmarem.Dlaczego?Musiałam opuścić przyjaciół,mamę,jej grób.Tak moja mama nie żyje,zmarła w wypadku.Dla ciebie to może niewiele ale dla mnie bardzo dużo.
*
-Już wszystko ?
-Tak.-Odparłam markotnie.
-To wsiadaj do samochodu bo się spóźnimy.
Wsiadłam posłusznie do auta i włożyłam słuchawki do uszu.
Gdy dojechaliśmy na miejsce ,tata poszedł załatwiać jakieś sprawy .
Ja przeszłam do samolotu.Trochę się bałam bo to był mój pierwszy lot samolotem.
-I jak ci się podoba nasz transport?-Spytał się mój tata.
-Samolot jak samolot..
-Oj proszę cię ,znajdziesz sobie nowych przyjaciół,a Londyn wcale nie jest taki zły.
-Ja nie chcę nowych przyjaciół!
Miałam już go dość ,wsadziłam sobie słuchawki zpowrotem do uszu.Kątem oka ujrzałam tylko jak kręci głową.
Do końca lotu nie odezwałam się do ojca.
Wyszliśmy z samolotu i pojechaliśmy do naszego nowego domu.
Był w samym centrum Londynu.
Nie chciało mi się go oglądać więc od razu poszłam do swojego pokoju.Myślałam że tata urządzi mi go bez stylu i że nie będzie mi się podobał.Myliłam się.Pokój był cudowny.
Ściany były zielone a podłoga była szara.Wszystko dopełniały białe meble.
Rozpakowałam ubrania i powrzucałam je do szafek.Szybko wyciągnęłam laptopa i skontaktowałam się przez skype'a z przyjaciółko.
-I jak ,podoba ci się tam?
-Nie jest źle-Powiedziałam.
-Jaki masz pokój?
-Już ci pokazuję-Zaśmiałam się i obkręciłam się z laptopem po pokoju.
-Cam?-Obejrzałam się i w drzwiach zobaczyłam tatę.
-Zaczekaj chwilkę Lucy.
-Co się stało?
-Nic. Przyszedłem dać ci plan lekcji na jutro.
-Ale..-nie dokończyłam
-Tak musisz jutro iść i nie szukaj nawet wymówek.
Co za człowiek nawet odpocząć nie da-pomyślałam.
-No już -Wróciłam do rozmowy z Lu.
-Jutro do szkoły?-Powiedziała i zaczęła się śmiać.
-Niestety ,myślałam że odpocznę a tu nici.
- Oj ,będzie dobrze.A na którą masz?
-Zaczekaj,już ci mówię.
-Boże na 7:45!-Krzyknęłam.
-Teraz jest 23:30 -Powiedziała Lu.
-Nie wstanę tak wcześniej!
-Lepiej idź się umyć i spać bo zawalisz pierwszy dzień w szkole-Pocieszająco zdołowała mnie.
-Dobra to do usłyszenia Lu -Pożegnałam się i wyłączyłam laptopa.
Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic.
Rzuciłam się na łóżko,byłam tak zmęczona ze nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
*****************************
No i mamy prolog :) Mam nadzieję że się wam spodoba.Liczę na komentarz ;]
John Smith-Tata Cam.Jest biznesmenem po śmierci żony stracił dobry kontakt z córką.
Lucy(Lu) Johnson-17 lat.Przyjaciółka Cam.Jest jej przeciwieństwem.Uwielbia imprezy,jest rozgadana i zawsze szczera.Ma blond włosy i niebieskie oczy.
One Direction- Nie muszę chyba przedstawiać ;)
Prolog:
'Przeprowadzamy się"-Te słowa byłe dla mnie koszmarem.Dlaczego?Musiałam opuścić przyjaciół,mamę,jej grób.Tak moja mama nie żyje,zmarła w wypadku.Dla ciebie to może niewiele ale dla mnie bardzo dużo.
*
-Już wszystko ?
-Tak.-Odparłam markotnie.
-To wsiadaj do samochodu bo się spóźnimy.
Wsiadłam posłusznie do auta i włożyłam słuchawki do uszu.
Gdy dojechaliśmy na miejsce ,tata poszedł załatwiać jakieś sprawy .
Ja przeszłam do samolotu.Trochę się bałam bo to był mój pierwszy lot samolotem.
-I jak ci się podoba nasz transport?-Spytał się mój tata.
-Samolot jak samolot..
-Oj proszę cię ,znajdziesz sobie nowych przyjaciół,a Londyn wcale nie jest taki zły.
-Ja nie chcę nowych przyjaciół!
Miałam już go dość ,wsadziłam sobie słuchawki zpowrotem do uszu.Kątem oka ujrzałam tylko jak kręci głową.
Do końca lotu nie odezwałam się do ojca.
Wyszliśmy z samolotu i pojechaliśmy do naszego nowego domu.
Był w samym centrum Londynu.
Nie chciało mi się go oglądać więc od razu poszłam do swojego pokoju.Myślałam że tata urządzi mi go bez stylu i że nie będzie mi się podobał.Myliłam się.Pokój był cudowny.
Ściany były zielone a podłoga była szara.Wszystko dopełniały białe meble.
Rozpakowałam ubrania i powrzucałam je do szafek.Szybko wyciągnęłam laptopa i skontaktowałam się przez skype'a z przyjaciółko.
-I jak ,podoba ci się tam?
-Nie jest źle-Powiedziałam.
-Jaki masz pokój?
-Już ci pokazuję-Zaśmiałam się i obkręciłam się z laptopem po pokoju.
-Cam?-Obejrzałam się i w drzwiach zobaczyłam tatę.
-Zaczekaj chwilkę Lucy.
-Co się stało?
-Nic. Przyszedłem dać ci plan lekcji na jutro.
-Ale..-nie dokończyłam
-Tak musisz jutro iść i nie szukaj nawet wymówek.
Co za człowiek nawet odpocząć nie da-pomyślałam.
-No już -Wróciłam do rozmowy z Lu.
-Jutro do szkoły?-Powiedziała i zaczęła się śmiać.
-Niestety ,myślałam że odpocznę a tu nici.
- Oj ,będzie dobrze.A na którą masz?
-Zaczekaj,już ci mówię.
-Boże na 7:45!-Krzyknęłam.
-Teraz jest 23:30 -Powiedziała Lu.
-Nie wstanę tak wcześniej!
-Lepiej idź się umyć i spać bo zawalisz pierwszy dzień w szkole-Pocieszająco zdołowała mnie.
-Dobra to do usłyszenia Lu -Pożegnałam się i wyłączyłam laptopa.
Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic.
Rzuciłam się na łóżko,byłam tak zmęczona ze nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
*****************************
No i mamy prolog :) Mam nadzieję że się wam spodoba.Liczę na komentarz ;]
Dłuższe opowiadanie?
Hei :)
Pomyślałam ,ze zamiast pisać krótkich imaginów, napiszę dłuższe opowiadanie które będzie podzielone na rozdziały.Dziś postaram się napisać prolog ,ale niczego nie obiecuje.Jeżeli ktoś by chciał być informowany kiedy dodam następny rozdział ,napiszcie w komentarzu nazwę waszego twittera ,jeżeli go nie posiadasz numer gg :)
Pomyślałam ,ze zamiast pisać krótkich imaginów, napiszę dłuższe opowiadanie które będzie podzielone na rozdziały.Dziś postaram się napisać prolog ,ale niczego nie obiecuje.Jeżeli ktoś by chciał być informowany kiedy dodam następny rozdział ,napiszcie w komentarzu nazwę waszego twittera ,jeżeli go nie posiadasz numer gg :)
sobota, 15 grudnia 2012
Harry ciąg dalszy .
*
-Jestem!-Krzyknęłaś wchodząc do mieszkania.
Nikt ci nie odpowiedział.Sprawdziłaś wszystkie pokoje w mieszkaniu.Nie było go.
-Pewnie znowu jest na jakiejś imprezie-Pomyślałaś.
Godziny mijały a chłopak nie przychodził.Martwiłaś się,postanowiłaś zaczekać nie niego.
Dopiero o godzinie 1:00 usłyszałaś jak ktoś otwiera drzwi .
-Harry!Gdzie byłeś!-Krzyknęłaś jak go tylko zobaczyłaś.
-Nie powinno cię to obchodzić!-Odkrzyknął.
-Jak to?Jestem twoja dziewczyną,Harry ja się o ciebie martwię.-Odpowiedziałaś nieco spokojniej.
-Niedługą to się wszystko skończy-Odpowiedział.
-Nie rozumiem..
Chłopak nic ci nie odpowiedział ,tylko poszedł do waszej sypialni i położył się spać.
Postanowiłaś dołączyć do Harrego ,jednak nie mogłaś zasnąć cały czas myślałaś co mogło oznaczać "Niedługą to się wszystko skończy".
*
Rano gdy się obudziłaś ,chłopaka już nie było w łóżku.Wstałaś i poszłaś do kuchni.Harry właśnie robił śniadanie.Nie był to codzienny widok,bo zazwyczaj o tej godzinie nie ma go już w domu.
-Cześć kochanie ,jak się spało?-Spytał
-Dobrze ,dziękuje.
-Siadaj ,zrobiłem śniadanie-Powiedział i posłał ci uśmiech.
Usiadłaś razem z nim i zjedliście śniadanie.Zaczęłaś się zastanawiać z kąd ta zmiana Hazzy.Może chce wszystko naprawić ,pójść na odwyk i zacząć wszystko od nowa?
-Muszę na chwilę wyjść do sklepu-Powiedziałaś.
Ubrałaś kurtkę i już miałaś wychodzić gdy Harry podbiegł do ciebie ,mocno cię przytulił i namiętnie pocałował jakby był to wasz ostatni pocałunek.
-Kocham cię ,pamiętaj-Szepnął i jeszcze mocniej cię do siebie przytulił.
-Ja też ciebie kocham,Harry.
Ruszyłaś do sklepu ,gdy byłaś w połowie drogi zorientowałaś się że nie wzięłaś torebki z pieniędzmi.Zawróciłaś się do domu.Wchodząc po klatce schodowej usłyszałaś strzał.Szybko wbiegłaś na wasze piętro i pobiegłaś do waszego mieszkania.Ujrzałaś Harrego zakrwawionego na podłodze.Podbiegłaś do niego i położyłaś jego głowę sobie na kolanach.Szybko zadzwoniłaś na pogotowie.
-Harry nie rób mi tego -Płakałaś jednocześnie mówiąc.
-Harry słyszysz !Nie masz prawa umierać ,nie zostawiaj mnie! -Płakałaś coraz bardziej.
-Przepraszam cię za wszystko za to jak cię traktowałem i za to ile krzywdy ci wyrządziłem-Mówił
-Harry ,ja ci wybaczyłam już dawno ,ale nie możesz umrzeć ,słyszysz nie zostawiaj mnie, nie teraz!
-Pocałuj mnie ostatni raz-Poprosił
Spełniłaś jego prośbę.
-Kocham cię ,pamiętaj o mnie [T.I]-Wypowiedział te słowa po czym zmarł.
-Harry nieee ,nie zostawiaj mnie ,słyszysz przeżyjesz ,Harryy!-Krzyczałaś.
Byłaś roztrzęsiona .
Gdy karetka przyjechała było już za późno ,zabrali jego ciało.
Szpital powiadomił chłopaków o całej sytuacji.
1 tydzień później odbył się pogrzeb Harrego.Wszyscy płakali,nikt nie skrywał swoich uczuć.
*
Chłopaki zamieszkali z tobą.Wspierali cię .
Zdecydowali że 1D bez Hazzy to nie to samo.Zakończyli swoją karierę.
Byłaś załamana.Nic nie jadłaś ,nie wychodziłaś z domu.
Wychodząc z kuchni zobaczyłaś kopertę.Widziałaś ja już wcześniej ale nie zwróciłaś na niej większej uwagi.Wzięłaś ja i poszłaś do swojego pokoju.
Usiadłaś na łóżko i otworzyłaś kopertę.Łzy naszły ci do oczu ,było to pismo Harrego.
"Kochana [T.I.]
Skoro czytasz ten list nie już nie ma na tym świecie.Nie mogłem postąpić inaczej.Byłem uzależniony od alkoholu i narkotyków .Byłem na kilku odwykach ale nie pomogło.Widziałem jak cierpisz z mojego powodu.Nie mogłem znieść tej myśli jak bardzo cię ranię swoimi czynami.Widziałem również jakim mocnym uczuciem mnie darzysz i jak się o nie martwisz. Kochałem cię bardzo mocno na tyle aby zakończyć swoje życie.Mam nadzieję że nie masz mi tego za złe.Ułóż sobie życie na nowo ,beze mnie.
Twój Harry .
Byłaś cała roztrzęsiona ,po przeczytaniu listu.Łzy leciały nie pohamowanie po twoich bladych,wychudłych policzkach.
-Jak mam sobie na nowo ułożyć życie ,jak ?!-Biłaś się z myślami.
Wybrałaś rozwiązanie takie jakie wybrał Harry.Kochasz go na tyle mocno by znów być z nim ,tam na górze.
Chwyciłaś żyletkę i podcięłaś sobie żyły.Nie czułaś bólu ,czułaś jedynie miłość,chciałaś być z nim.
Zrobiło ci się ciemno przed oczami,odeszłaś.
*
Znalazł cię Niall, próbował zatamować krew ,dzwoniąc po pogotowie .Nie udało się mu ,a karetka przyjechała za późno.
Odbył się twój pogrzeb ,pochowano cię razem z Harrym.
Na twoim grobie wyryto dodatkowy napis:
"Miłość nie zna granic"
_______________________________
Przepraszam ze tak rzadko dodaje wpisy na bloga ,ale mam małe zamieszanie.
Liczę na komentarz xx
xxSummerLovexx
środa, 12 grudnia 2012
Zakochani na lodzie -Harry
Przyjaźniłaś się z Gemmą bardzo długo.Wszystko robiliście razem,wychodziliście razem do kina ,na dyskoteki, na plotki.Między wami było bezgraniczne zaufanie i zżyta przyjaźń.
Podkochiwałaś się w starszym bracie swojej przyjaciółki-Harrym.Ale nie powiedziałaś mu tego ,byłaś zbyt nieśmiała.Gemma o wszystkim wiedziała i cały czas z śmiechem mówiła:
-Jak można zakochać się w kimś takim ja Harry ?!
Zawszę miałaś nadzieję że kiedyś Harry zaprosi cię na randkę ,będzie romantycznie i w ogóle...
I w końcu ten dzień nadzszedł.
A że była zima zaproponował wyjście na lodowisko.
-Rany,żeby on wiedział jak długo na to czekałam -Pomyślałaś.
Kiedy przyszłaś o omówionej godzinie,już na ciebie czekał.
Trochę zawstydzony wy ciągnął rękę..
W ręce trzymał piernikowe serce z napisem"Bądź moją księżniczką"
Poczułaś,ze mimo mrozu robi ci się przyjemnie na sercu.
Szepnął do ciebie:
-Kiedy zobaczyłem cię pierwszy raz,zamarłem z wrażenia.Wciąż wypytywałem siostrę o ciebie,ale nie miałem odwagi ci powiedzieć,jak bardzo mi się podobasz.
Uśmiechnęłaś się i złapałaś chłopaka za rękę.
Ruszyliście w kierunku lodowiska.Wypożyczyliście łyżwy i weszliście na lód.
Na łyżwach czułaś sie dobrze ale on chyba nie bo nie miał tęgiej miny.
Przy drugim okrążeniu zaliczył bolesny upadek.
Pomogłaś mu wstać i spytałaś czy wszystko ok.Nie było mu wcale głupio-zaczął się śmiać.
Spodobało ci się to,że czuję się przy tobie swobodnie i nie udaję twardziela.
Wzięłaś go za rękę i beztrosko krążyliście razem po lodowisku.
Nagle Harry zaczął tracić równowagę-a może tylko tak udawał...Złapał cię za ramiona i mocno przytulił.Chwilę później staliście na środku lodowiska,całując się nieśmiało.Wokół was krążyli ludzie,ale nie zauważaliście ich wcale...Byliście tylko wy.
_____________________________
FILMIK URODZINOWY DLA LOUISA -->http://www.youtube.com/watch?v=-rc84vVIUSw&feature=youtu.be
OD POLSKI.JEŻELI MACIE TWITTERA BARDZO BYM WAS PROSIŁA CHOĆBY O 1 TWEET Z TYM LINKIEM :)DZIĘKUJE
Czekoladowy zawrót głowy -Louis
To było typowe zimowe,sobotnie popołudnie.Spadło sporo śniegu i cały świat wyglądał wprost bajecznie.Lubisz ten przedświąteczny klimat i zakupy na jarmarku bożonarodzeniowym,który co roku jest organizowany w okolicach rynku .
Tego dnia postanowiłaś wybrać się z najlepszą przyjaciółka na zakupy właśnie na ten jarmark.
Niestety ubrałaś się trochę za lekko.Na dodatek zapomniałaś rękawiczek i po chwili czułaś,ze zaraz zamarzną ci ręce.Mróz szczypał w policzki i noc.
-Wyglądam chyba jak Rudolf ,czerwononosy renifer -powiedziałaś śmiejąc się.
Pilnie potrzebowałaś czegoś na rozgrzanie!Gorąca czekolada-to jest to!Powiedziałaś i pociągnęłaś przyjaciółkę do najbliższego straganu z napojami.
Stanęłyście przed ladą i...O rany!Chłopak,który stał za ladą,był niesamowicie słodki.Brązowe włosy ,zielono-niebieskie oczy i ten uroczy uśmiech.
-Domyślam się,że chciałabyś zamówić czekoladę?-powiedział z uśmiechem i mrugnął.
Zatkało cię.Kiwnęłaś tylko głową..
-Co dla ciebie?-zwrócił się do twojej przyjaciółki,która zauważyła,co się z tobą dzieje.
-Dla mnie nic,ale może coś dla[T.I.],bo chyba zaniemówiła-odpowiedziała,wyraźnie rozbawiona cała sytuacją.
Chłopak znów obdarował cię uśmiechem.Zapłaciłyście i poszłyście dalej.
Nagle [I.T.N.P] zawołała:
-Hej,spójrz na swój kubek!
Obróciłaś go i zauważyłaś że jest na nim coś napisane.Twoje serce zaczęło bić jak szalone
Na kubku było napisane:
Numer telefonu
Louis
Jak odzyskasz głos,zadzwoń do mnie ;)
O mało nie wypuściłaś kubka z rąk-nie dość,ze wygląda jak marzenie to jeszcze taki oryginalny-pomyślałaś.
Rzuciłaś się szczęśliwa przyjaciółce na szyje.
-OK to kończymy zakupy ,a ty zmykaj na randkę-Powiedziała z uśmiechem.
Pożegnałyście się i udałaś się do stoiska z napojami.
Z bezpiecznej odległości obserwowałaś przez kilka minut,jak obsługuję klientów.
Co chwilę rozglądał się dookoła...Czyżby próbował odnaleźć cię w tłumie?
Nagle wasz wzrok się spotkał i na jego twarzy pojawił się znajomy uśmiech!
-Zaraz kończę,nie uciekaj!-Zawołał i się uśmiechnął.
Podeszłaś bliżej straganu i czekałaś.
Za chwilę Louis wyszedł i złapał cię za rękę.
Spacerowaliście,nie czując zimna,a jego pocałunek sprawił, że czułaś się w siódmym niebie.
Od tamtej pory jesteście parą i z rozbawieniem wspominacie dzień w którym się poznaliście :)
____________________________________
Mam nadzieję że się wam spodoba :)Liczę na komentarz ,Na pewno się zrewanżuje ;]
piątek, 7 grudnia 2012
Liam rozdział 2
-Tak-Odpowiedzieliście razem i zaśmialiście się.
-Boże ,jak ja cię dawno nie widziałem -Powiedział i cię przytulił.
-Chodź ,pojedziemy do mnie ,przedstawię cię chłopakom i sobie porozmawiamy-Powiedział
-No dobrze -Uśmiechnęłaś się
-Na pewno ich polubisz -mówił Liam
-Hhah no dobrze.
Gdy doszliście do domu Liama ,ujrzałaś willę ,basen , piękny ogród ,wszystko było cudne .
-L-Liam ,ty tu mieszkasz - wybąkałaś.
-Tak ,później ci to wszystko wytłumaczę -zaśmiał się i poszliście do willi.
-Cześć chłopaki-Krzyknął
-Siema stary -odkrzyknęli mu.
-Chłopaki to jest moja najlepsza przyjaciółka z czasów dzieciństwa-Powiedział,obejmując cię w talii po czym się uśmiechnął.
-Hej-Powiedziałaś nieśmiało.
-No uśmiechnij się słońce -Powiedział Lou , podchodząc do ciebie i uniósł palcami twoje kąciki ust.
-Od razu lepiej -powiedział po czym wrócił jeść marchewki.
-Jesteś może głodna ?-spytał cię Liam.
-Trochę - uśmiechnęłaś się
-Czy ktoś tu wspomniał o jedzeniu?!-Krzyknął Niall.
-Haha tak ,[T.I] jest głodna -zaśmiał się.
Niall podszedł do ciebie przerzucił cię sobie przez ramię i zaniósł do kuchni.
-Tu masz płatki ,w lodówce są jakieś wędliny , tu masz owoce i warzywa ,a o tu masz napoje -wymieniał wszystko co było w półkach.
-Niall ale ja aż tyle nie zjem -powiedziałaś i się zaśmiałaś.
-EMmm.To mogą być płatki ?-Spytał.
-Oczywiście -uśmiechnęłaś się.
No i jak Niall już cię pewnie oprowadził po kuchni? -Spytał Liam ledwo co powstrzymując się od śmiechu.
-No tak jakby.
-Mogę prosić cię o rozmowę?
-No dobrze coś się stało? -Spytałaś
-To chodź do tamtego pokoju-powiedział i pociągnał cię za rękę.
Oparł cię o ścianę a sam ustał na przeciwko ciebie.
-Słuchaj ,wiem że się dawno nie widzieliśmy i w ogóle.Ale ja już to czułem wcześniej.Bardzo cię lubię,więcej niż bardzo bardzo.Ja cię kocham ,jesteś idealna , podkochiwałem się w tobie od małego.Ale nigdy nie miałem odwagi ci tego powiedzieć ,jeszcze wtedy przeprowadziliście się.Myślałem że wszystko już jest stracone.Że nigdy cię już nie zobaczę .Dziś zebrałem się na odwagę i ci to powiedziałem.[T.I] ja cię kocham -Gdy skończył uśmiechnął się nie pewnie.
-Liam, ja też się w tobie podkochiwałam ,ale myślałam że ty do mnie nic nie czujesz.
-Kocham cię ponad życie [T.I]
-Ja ciebie też -Uśmiechnęłaś się.
Liam zbliżył się do ciebie i czule pocałował .
-To jak powiemy reszcie?-Spytał.
-Pewnie.
Po czym objął cię w talii i poszliście do chłopaków.
____________________________________
Myślę że się wam spodoba :)
Przepraszam ze tak długo nie pisałam ale miałam małe problemy w szkole z nauką ..sami wiecie ;]
Bardzo bym prosiła o komentarz ,możecie w komentarzach podawać swoje blogi ,z chęcią je odwiedzę :)
xSummerLovex
-Boże ,jak ja cię dawno nie widziałem -Powiedział i cię przytulił.
-Chodź ,pojedziemy do mnie ,przedstawię cię chłopakom i sobie porozmawiamy-Powiedział
-No dobrze -Uśmiechnęłaś się
-Hhah no dobrze.
Gdy doszliście do domu Liama ,ujrzałaś willę ,basen , piękny ogród ,wszystko było cudne .
-L-Liam ,ty tu mieszkasz - wybąkałaś.
-Tak ,później ci to wszystko wytłumaczę -zaśmiał się i poszliście do willi.
-Cześć chłopaki-Krzyknął
-Siema stary -odkrzyknęli mu.
-Chłopaki to jest moja najlepsza przyjaciółka z czasów dzieciństwa-Powiedział,obejmując cię w talii po czym się uśmiechnął.
-Hej-Powiedziałaś nieśmiało.
-No uśmiechnij się słońce -Powiedział Lou , podchodząc do ciebie i uniósł palcami twoje kąciki ust.
-Od razu lepiej -powiedział po czym wrócił jeść marchewki.
-Jesteś może głodna ?-spytał cię Liam.
-Trochę - uśmiechnęłaś się
-Czy ktoś tu wspomniał o jedzeniu?!-Krzyknął Niall.
-Haha tak ,[T.I] jest głodna -zaśmiał się.
Niall podszedł do ciebie przerzucił cię sobie przez ramię i zaniósł do kuchni.
-Tu masz płatki ,w lodówce są jakieś wędliny , tu masz owoce i warzywa ,a o tu masz napoje -wymieniał wszystko co było w półkach.
-Niall ale ja aż tyle nie zjem -powiedziałaś i się zaśmiałaś.
-EMmm.To mogą być płatki ?-Spytał.
-Oczywiście -uśmiechnęłaś się.
No i jak Niall już cię pewnie oprowadził po kuchni? -Spytał Liam ledwo co powstrzymując się od śmiechu.
-No tak jakby.
-Mogę prosić cię o rozmowę?
-No dobrze coś się stało? -Spytałaś
-To chodź do tamtego pokoju-powiedział i pociągnał cię za rękę.
Oparł cię o ścianę a sam ustał na przeciwko ciebie.
-Słuchaj ,wiem że się dawno nie widzieliśmy i w ogóle.Ale ja już to czułem wcześniej.Bardzo cię lubię,więcej niż bardzo bardzo.Ja cię kocham ,jesteś idealna , podkochiwałem się w tobie od małego.Ale nigdy nie miałem odwagi ci tego powiedzieć ,jeszcze wtedy przeprowadziliście się.Myślałem że wszystko już jest stracone.Że nigdy cię już nie zobaczę .Dziś zebrałem się na odwagę i ci to powiedziałem.[T.I] ja cię kocham -Gdy skończył uśmiechnął się nie pewnie.
-Liam, ja też się w tobie podkochiwałam ,ale myślałam że ty do mnie nic nie czujesz.
-Kocham cię ponad życie [T.I]
-Ja ciebie też -Uśmiechnęłaś się.
Liam zbliżył się do ciebie i czule pocałował .
-To jak powiemy reszcie?-Spytał.
-Pewnie.
Po czym objął cię w talii i poszliście do chłopaków.
____________________________________
Myślę że się wam spodoba :)
Przepraszam ze tak długo nie pisałam ale miałam małe problemy w szkole z nauką ..sami wiecie ;]
Bardzo bym prosiła o komentarz ,możecie w komentarzach podawać swoje blogi ,z chęcią je odwiedzę :)
xSummerLovex
piątek, 30 listopada 2012
Liam rozdział 1
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
-Hej ,jestem już!- Krzyknęłaś wchodząc do domu.
-Jak w szkole? - spytała mama
-Normalnie ,a jak ma być -Odpowiedziałaś.
-Kochanie ,w twoim pokoju zostawiłam zdjęcia ,jak byłaś mała i różne pamiątki ze starego domu.
Wzięłaś sok z lodówki i poszłaś do siebie.
-No to co my tu mamy -mówiłaś otwierając pudełko.
Przeglądałaś zdjęcia ,i natknęłaś się na fotografię na której byłaś ty trzymająca łyżkę i chłopiec uciekający przed tobą.
Zaśmiałaś się .
-Skądś go znam -Mruknęłaś.
Zeszłaś na dół razem z zdjęciem.
-Mamo jak nazywa się ten chłopiec?-spytałaś
-A ,to Liam twój najlepszy przyjaciel ,nie pamiętasz,mieszka obok naszego dawnego domu,przecznicę stąd.
-Mhmm- Mruknęłaś i poszłaś na górę.
-Która to godzina o 16 mam lekcję gry na gitarze-mówiłaś
-Już 15;40 jejku nie zdążę -Mówiłaś
Szynko wzięłaś gitarę i pobiegłaś do autobusu.
Samo dojechanie zajęło ci 25 minut bo był korek.
Pędem wbiegłaś do budynku i chwyciłaś klamkę ale poczułaś że ktoś razem z tobą przepychał się przez drzwi.
-Przepraszam za spóźnienie!-Krzyknęliście obydwoje dalej przepychając się przez drzwi.
-W końcu chłopak przepuścił cię pierwszą.
Gdy nauczyciel tłumaczył wszystkim coś o graniu poczułaś że ktoś się na ciebie patrzy.
Odwróciłaś się ,i zobaczyłaś że gapi się na ciebie ten chłopak z którym się spóźniłaś.
Szybko się odwróciłaś.'
Kiedy lekcja się skończyła chwyciłaś gitarę wraz z torbą i wybiegłaś z budynku.
Poszłaś do swojego ulubionego parku.
Nagle poczułaś że ktoś łapię cię za ramię ,przy czym twoja torba ląduję na ziemi i wszystko się wysypuję.
-Uważaj jak chodzisz-odpowiedziałaś łagodnie,nie byłaś zła każdemu się zdarza.
-Przepraszam ,nie chciałem.
-Nic się nie stało -Odpowiedziałaś i spojrzałaś się na niego ,był to chłopak który razem chodził z tobą na lekcję gitary.
-Pomogę ci-Powiedział i pomógł zbierać ci rzeczy.
Zbierając ,twoje rzeczy ,chłopak zatrzymał się na fotografii którą oglądałaś rano.
-Coś się stało -Spytałaś .
-Mam takie same zdjęcie -Powiedział i wyjął je z swojego portfela.
-[T.I.] ,to ty ? -Spytał
-Liam? -Powiedziałaś
-Tak-Odpowiedzieliście razem i zaśmialiście się.
-Boże ,jak ja cię dawno nie widziałem -Powiedział i cię przytulił.
-Chodź ,pojedziemy do mnie ,przedstawię cię chłopakom i sobie porozmawiamy-Powiedział
-No dobrze -Uśmiechnęłaś się
Ciąg dalszy nastąpi...
Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń. Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli.
_________________________________________________________
Przepraszam ze długo nie pisałam ,ale wiecie szkoła itp.
Mam nadzieję , ze się wam spodoba :)
Prawdopodobnie będzie 3 rozdziały :)
Liczę na komentarz ;]
-Hej ,jestem już!- Krzyknęłaś wchodząc do domu.
-Jak w szkole? - spytała mama
-Normalnie ,a jak ma być -Odpowiedziałaś.
-Kochanie ,w twoim pokoju zostawiłam zdjęcia ,jak byłaś mała i różne pamiątki ze starego domu.
Wzięłaś sok z lodówki i poszłaś do siebie.
-No to co my tu mamy -mówiłaś otwierając pudełko.
Przeglądałaś zdjęcia ,i natknęłaś się na fotografię na której byłaś ty trzymająca łyżkę i chłopiec uciekający przed tobą.
Zaśmiałaś się .
-Skądś go znam -Mruknęłaś.
Zeszłaś na dół razem z zdjęciem.
-Mamo jak nazywa się ten chłopiec?-spytałaś
-A ,to Liam twój najlepszy przyjaciel ,nie pamiętasz,mieszka obok naszego dawnego domu,przecznicę stąd.
-Mhmm- Mruknęłaś i poszłaś na górę.
-Która to godzina o 16 mam lekcję gry na gitarze-mówiłaś
-Już 15;40 jejku nie zdążę -Mówiłaś
Szynko wzięłaś gitarę i pobiegłaś do autobusu.
Samo dojechanie zajęło ci 25 minut bo był korek.
Pędem wbiegłaś do budynku i chwyciłaś klamkę ale poczułaś że ktoś razem z tobą przepychał się przez drzwi.
-Przepraszam za spóźnienie!-Krzyknęliście obydwoje dalej przepychając się przez drzwi.
-W końcu chłopak przepuścił cię pierwszą.
Gdy nauczyciel tłumaczył wszystkim coś o graniu poczułaś że ktoś się na ciebie patrzy.
Odwróciłaś się ,i zobaczyłaś że gapi się na ciebie ten chłopak z którym się spóźniłaś.
Szybko się odwróciłaś.'
Kiedy lekcja się skończyła chwyciłaś gitarę wraz z torbą i wybiegłaś z budynku.
Poszłaś do swojego ulubionego parku.
Nagle poczułaś że ktoś łapię cię za ramię ,przy czym twoja torba ląduję na ziemi i wszystko się wysypuję.
-Uważaj jak chodzisz-odpowiedziałaś łagodnie,nie byłaś zła każdemu się zdarza.
-Przepraszam ,nie chciałem.
-Nic się nie stało -Odpowiedziałaś i spojrzałaś się na niego ,był to chłopak który razem chodził z tobą na lekcję gitary.
-Pomogę ci-Powiedział i pomógł zbierać ci rzeczy.
Zbierając ,twoje rzeczy ,chłopak zatrzymał się na fotografii którą oglądałaś rano.
-Coś się stało -Spytałaś .
-Mam takie same zdjęcie -Powiedział i wyjął je z swojego portfela.
-[T.I.] ,to ty ? -Spytał
-Liam? -Powiedziałaś
-Tak-Odpowiedzieliście razem i zaśmialiście się.
-Boże ,jak ja cię dawno nie widziałem -Powiedział i cię przytulił.
-Chodź ,pojedziemy do mnie ,przedstawię cię chłopakom i sobie porozmawiamy-Powiedział
-No dobrze -Uśmiechnęłaś się
Ciąg dalszy nastąpi...
Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń. Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli.
_________________________________________________________
Przepraszam ze długo nie pisałam ,ale wiecie szkoła itp.
Mam nadzieję , ze się wam spodoba :)
Prawdopodobnie będzie 3 rozdziały :)
Liczę na komentarz ;]
poniedziałek, 26 listopada 2012
Zayn "_"
Dla kochanej Agatki <3
Jest Wigilia ,akurat czas na prezenty .
-Zayn prezenty! -krzyknęłaś
Mulat szybko wybiegł z pokoju i znalazł się przy tobie .
-Trzymaj to dla ciebie -powiedziałaś i się uśmiechnęłaś.
-Nie trzeba było-Odpowiedział i pocałował cię w czoło.
Gdy chłopak rozpakował paczuszkę ujrzał złoty łańcuszek z serduszkiem.
-Jest śliczny -uśmiechnął się i pocałował cię czule w usta.
Odwzajemniłaś uśmiech.
-Wstań na chwilkę -Powiedział śmiejąc się.
Zawiązał ci na oczach opaskę.
-Zayn co ty robisz ? -zaśmiałaś się
-Zobaczysz -powiedział tajemniczo.
Poczułaś bardzo przyjemny zapach ,była to jakaś potrawa .
-Już -powiedział i odwiązał ci opaskę.
Ujrzałaś stolik , kilka potraw ,wino i świeczki.
-To jest cudowne -powiedziałaś i przytuliłaś się do chłopaka.
-Usiądźmy.-Powiedział
Zjedliście romantyczną kolację , widać było że mulat się postarał.
-Było przepyszne -Powiedziałaś i się uśmiechnęłaś .
-Dziękuję -uśmiechnął się.
Zobaczyłaś że Zayn wstaje i podchodzi do ciebie.Klęknął ,złapał cię za rękę a drugą wyjął pierścionek.
-[t.i] czy sprawisz żebym był najszczęśliwszym mężczyzną na ziemi?-Uśmiechnął się
-Tak ,oczywiście ze tak -Powiedziałaś .
Wstałaś i pocałowaliście się namiętnie.
Zayn delikatnie włożył ci pierścionek na palec.
Mówiąc:
-Ty jesteś to kobietą , na którą czekałem całe życie.
Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.
____________________________________________________
Wiem że krótki xd Liczę na komentarz :)
niedziela, 25 listopada 2012
Niall rozdział 3
-To o 14 przyjdę po ciebie ,Ok ? -Uśmiechnął się.
-Ok -Uśmiechnęłaś się i pocałowałaś go w policzek.
-Do zobaczenia-Krzyknęłaś i wyszłaś
-Pa [T.I] -Krzyknęli wszyscy.
Weszłaś do domu , rzuciłaś torbę na kanapę i poszłaś do kuchni.
-Córciu , muszę wyjechać na 7 dniową delegację do Ameryki.-powiedział
-OK- uśmiechnęłaś się.
-Nie przeszkadza ci to ?
-Nie ,dlaczego- zaśmiałaś się
-Taksówka już na mnie czeka.-powiedział
-No dobrze.-Było ci smutno ale wymusiłaś uśmiech.
-Zostawiam ci pieniądze na ten tydzień ,powinno ci starczyć.Zrobiłem już zakupy więc lodówka jest pełna-Zaśmiał się.
-To trzymaj się skarbie-Podszedł i pocałował cię w czoło.
-Pa
-Tylko mi nie roznieś domu -krzyknął śmiejąc się.
Nic nie odpowiedziałaś ,zamknęłaś drzwi i poszłaś do swojego pokoju.Rzuciłaś się na łózko .I wzięłaś ramkę z zdjęciem waszej rodziny.
-Powinnaś być teraz z nami ,gdyby nie ten cholerny wypadek -powiedziałaś i po policzku poleciała ci pojedyncza łza.Wpatrywałaś się długą w zdjęcie i płakałaś.Sama nie wiesz kiedy zasnęłaś.
-Cholera,zasnęłam -krzyknęłaś
-Już 13;30 nie zdążę-myślałaś
Podeszłaś do szafy ,wyciągnęłaś zielone szorty i białą bluzkę z nadrukiem na krótki rękaw oraz czysto bieliznę
Szybko pobiegłaś do łazienki ,wzięłaś prysznic i przebrałaś się w czyste ubrania.Włosy zebrałaś w małego,zgrabnego koczka.
Przemyłaś jeszcze twarz żeby nie było widać że płakałaś .Spojrzałaś się lusterko :
-Nie jest najgorzej -powiedziałaś
Usłyszałaś dzwonek do drzwi.
-Niall!-Krzyknęłaś i pobiegłaś otworzyć drzwi.
-Cześć-Przywitałaś się.
-Hej-Uśmiechnął się.
Wzięłaś torbę i włożyłaś do niej portfel z pieniędzmi.
-Już chwilka -Powiedziałaś .
Szybkim ruchem założyłaś trampki i wyszliście.
-Ładnie wyglądasz -Powiedział
-Dziękuję -Powiedziałaś i się zaczerwieniłaś.
-Kierunek Wesołe miasteczko -Krzyknął chłopak i złapał cię za rękę ciągnął w stronę wesołego miasteczka.
-Wolniej -Krzyczałaś śmiejąc się.
Gdy dobiegliście na miejsce rzuciłaś się na ławkę sapiąc.
-O nie ,nigdy więcej nie będę biegać-Mówiłaś śmiejąc się.
Po chwili zorientowałaś się że nie ma z tobą Nialla .Wstałaś z ławki i zaczęłaś się rozglądać.Byłaś bliska paniki bo w tym miejscu byłaś pierwszy raz ,a w tym biegu nie zapamiętałaś drogi powrotnej.
-Niall !-Krzyczałaś.
Po chwili poczułaś że ktoś łapie cię w biodrach i podnosi.
-Wystraszyłaś się? -Powiedział stawiając cię na nogach
-Tylko trochę ,ale nie zostawiaj mnie tak -Skłamałaś
-Chodź zamówiłem dla nas lody i idziemy na London Eye -Uśmiechnął się.
-Ok -Uśmiechnęłaś sie
Lody zjedliście w błyskawicznym tempie .Kolejka była bardzo długa ,nawet nie zauważyliście kiedy wchodzicie.
Kiedy 'Karuzela' zatrzymała się Niall wziął cię za rękę;
-Nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny jak ty ,jesteś wyjątkowa ,idealna ,niesamowita.-Mówił
-Ja cię kocham od momentu kiedy się poznaliśmy..Chciałabyś być moją dziewczyną -spytał nieśmiało.
-Niall ,ja też ciebie kocham,tylko się bałam powiedzieć.
Chłopak nic nie powiedział tylko przysunął się do ciebie i czule pocałował.
-Szkoda tylko, że żadne z nas nie odważyło się powiedzieć wcześniej tego co czuję -Uśmiechnął się do ciebie i pocałował w czoło.
-Nic nie odpowiedziałaś tylko pocałowałaś chłopaka czule.
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak.
_____________________________________
To już jest ostatni rozdział.
Mam nadzieję że się wam spodobał.:)
Bardzo bym was prosiła o komentarze bo nie wiem czy pisać dalej ,bo mam wrażenie ze piszę sama dla siebie xD
xxSummerLovexx
-Ok -Uśmiechnęłaś się i pocałowałaś go w policzek.
-Do zobaczenia-Krzyknęłaś i wyszłaś
-Pa [T.I] -Krzyknęli wszyscy.
-Córciu , muszę wyjechać na 7 dniową delegację do Ameryki.-powiedział
-OK- uśmiechnęłaś się.
-Nie przeszkadza ci to ?
-Nie ,dlaczego- zaśmiałaś się
-Taksówka już na mnie czeka.-powiedział
-No dobrze.-Było ci smutno ale wymusiłaś uśmiech.
-Zostawiam ci pieniądze na ten tydzień ,powinno ci starczyć.Zrobiłem już zakupy więc lodówka jest pełna-Zaśmiał się.
-To trzymaj się skarbie-Podszedł i pocałował cię w czoło.
-Pa
-Tylko mi nie roznieś domu -krzyknął śmiejąc się.
Nic nie odpowiedziałaś ,zamknęłaś drzwi i poszłaś do swojego pokoju.Rzuciłaś się na łózko .I wzięłaś ramkę z zdjęciem waszej rodziny.
-Powinnaś być teraz z nami ,gdyby nie ten cholerny wypadek -powiedziałaś i po policzku poleciała ci pojedyncza łza.Wpatrywałaś się długą w zdjęcie i płakałaś.Sama nie wiesz kiedy zasnęłaś.
-Cholera,zasnęłam -krzyknęłaś
-Już 13;30 nie zdążę-myślałaś
Podeszłaś do szafy ,wyciągnęłaś zielone szorty i białą bluzkę z nadrukiem na krótki rękaw oraz czysto bieliznę
Szybko pobiegłaś do łazienki ,wzięłaś prysznic i przebrałaś się w czyste ubrania.Włosy zebrałaś w małego,zgrabnego koczka.
Przemyłaś jeszcze twarz żeby nie było widać że płakałaś .Spojrzałaś się lusterko :
-Nie jest najgorzej -powiedziałaś
Usłyszałaś dzwonek do drzwi.
-Niall!-Krzyknęłaś i pobiegłaś otworzyć drzwi.
-Cześć-Przywitałaś się.
-Hej-Uśmiechnął się.
Wzięłaś torbę i włożyłaś do niej portfel z pieniędzmi.
-Już chwilka -Powiedziałaś .
Szybkim ruchem założyłaś trampki i wyszliście.
-Ładnie wyglądasz -Powiedział
-Dziękuję -Powiedziałaś i się zaczerwieniłaś.
-Kierunek Wesołe miasteczko -Krzyknął chłopak i złapał cię za rękę ciągnął w stronę wesołego miasteczka.
-Wolniej -Krzyczałaś śmiejąc się.
Gdy dobiegliście na miejsce rzuciłaś się na ławkę sapiąc.
-O nie ,nigdy więcej nie będę biegać-Mówiłaś śmiejąc się.
Po chwili zorientowałaś się że nie ma z tobą Nialla .Wstałaś z ławki i zaczęłaś się rozglądać.Byłaś bliska paniki bo w tym miejscu byłaś pierwszy raz ,a w tym biegu nie zapamiętałaś drogi powrotnej.
-Niall !-Krzyczałaś.
Po chwili poczułaś że ktoś łapie cię w biodrach i podnosi.
-Wystraszyłaś się? -Powiedział stawiając cię na nogach
-Tylko trochę ,ale nie zostawiaj mnie tak -Skłamałaś
-Chodź zamówiłem dla nas lody i idziemy na London Eye -Uśmiechnął się.
-Ok -Uśmiechnęłaś sie
Lody zjedliście w błyskawicznym tempie .Kolejka była bardzo długa ,nawet nie zauważyliście kiedy wchodzicie.
Kiedy 'Karuzela' zatrzymała się Niall wziął cię za rękę;
-Nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny jak ty ,jesteś wyjątkowa ,idealna ,niesamowita.-Mówił
-Ja cię kocham od momentu kiedy się poznaliśmy..Chciałabyś być moją dziewczyną -spytał nieśmiało.
-Niall ,ja też ciebie kocham,tylko się bałam powiedzieć.
Chłopak nic nie powiedział tylko przysunął się do ciebie i czule pocałował.
-Szkoda tylko, że żadne z nas nie odważyło się powiedzieć wcześniej tego co czuję -Uśmiechnął się do ciebie i pocałował w czoło.
-Nic nie odpowiedziałaś tylko pocałowałaś chłopaka czule.
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak.
_____________________________________
To już jest ostatni rozdział.
Mam nadzieję że się wam spodobał.:)
Bardzo bym was prosiła o komentarze bo nie wiem czy pisać dalej ,bo mam wrażenie ze piszę sama dla siebie xD
xxSummerLovexx
sobota, 24 listopada 2012
Niall rozdział 2
Wiedziałaś ze to Niall, poznałaś go po zapachu perfum.Odwróciłaś się w
jego stronę i wtuliłaś w jego tors.Poczułaś że objął cię jeszcze
mocniej.
Gdy się obudziłaś Niall jeszcze spał.Delikatnie uwolniłaś się z jego uścisku tak aby go nie budząc.
Wzięłaś ubrania i poszłaś do łazienki .Wychodząc z pokoju usłyszałaś ,chłopaków.
-Nie śpią już?- pomyślałaś
Wzięłaś prysznic i zrobiłaś poranną taoletę.
Szybko przebrałaś się w szare rurki i białą koszulkę na krótki rękaw i do tego białe conversy przed kostkę.Włosy zebrałaś w niechlujnego koczka.
Postanowiłaś zejść do reszty.
-Hej -Powiedziałaś i się uśmiechnęłaś.
Zobaczyłaś między chłopakami dziewczynę ,brunetkę ,szczupło.
-Hej [T.I]-odpowiedzieli.
-A [T.I] to jest Eleanor ,moja dziewczyna-Uśmiechnął się Lou.
-Miło mi cię poznać-Powiedziałaś
-Mi ciebie też -Uśmiechnęła się
-Chodź do pokoju, i pociągnęła cię za rękę .
-Siadaj i słuchaj okej -Spytała śmiejąc się.
-No dobra.-Zaśmiałaś się.
-No więc tak chłopaki poprosili mnie żebym ci to powiedziała.
Ale co ?
-Niall coś do ciebie czuje ,ale jest nieśmiały i się wstydzi ci to powiedzieć.Chłopaki powiedzieli że coś dzisiaj dla ciebie organizuje,ale nie wiedza do końca co..
A ty do niego coś czujesz czy to tylko przyjaciel dla ciebie? -Spytała
Ty spóściłaś głowę czerwieniąc się.
-To jednak coś jest?-Zaśmiała się
-Noo tak -Podniosłaś głowę i się uśmiechnęłaś
-To dobrze ,nie zranicie się na wzajem ,On cie naprawdę kocha-Powiedziała
-Chodźmy do chłopaków-Powiedziałaś
Zobaczyłaś Nialla jak robi jajecznice ,chyba nie zobaczył was bo nucił sobie jaką piosenkę i wywijał biodrami.
-haha ,Nialler dziewczyny już są-Ledwo co powiedział Zayn
-Ekhm ,Nie zauważyłem kiedy weszłyście.-powiedział
-Wyspałaś się [T.I ]?
-Mhmm- Uśmiechnęłaś się i usiadłaś przy stole.
-Chcesz jajecznicy ,bo chyba nie jadłaś jeszcze nic?
-Nie to jest twoja ,zrobię sobie drugą - powiedziałaś
-Nie trzeba ,podzielę się z tobą -Uśmiechnął się
-Ohooo- Zaśmiali się chłopaki.
Chłopak spojrzał na nich karcącym wzrokiem.
-Trzymaj-Podał ci talerz.
-Dziękuję -Powiedziłaś
-Niall nie zapomniałeś o czymś?-Spytał Harry z uśmiechem.
-Nie ,nie zapomniałem .
-Mam do ciebie pytanie ..-Zaczął
-Słucham.
-Pójdziesz ze mną do wesołego miasteczka ?-Uśmiechnął się
-No nie mogę! -Krzyknął Louis podchodząc do was.
-Niall po prostu chciał spytać czy się z nim umówisz na randkę w wesołym miasteczku.-Powiedział uśmiechając się Lou i odchodząc poczochrał Nialla po włosach.
-To jak zgadasz się?-Spytał lekko się czerwieniąc.
-Dobrze -Uśmiechnęłaś się
Zjadałaś śniadanie ,i poszłaś grać z Liamem na x-boxie.
-Która to godzina ?-Spytałaś zdenerwowana.
-12 a co ?
-OMG ja już idę do domu bo tata na mnie czeka-Krzyknęłaś
Już chciałaś wychodzić ale Niall złapał cię za nadgarstek.
-To o 14 przyjdę po ciebie ,Ok ? -Uśmiechnął się.
-Ok -Uśmiechnęłaś się i pocałowałaś go w policzek.
-Do zobaczenia-Krzyknęłaś i wyszłaś
-Pa [T.I] -Krzyknęli wszyscy.
..Ciąg dalszy nastąpi.. :)
______________________________________________________________________
Wiem spaliłam ten rozdział xd Jutro postaram się dodać 3 część :)
Bardzo was bym prosiła abyście zostawiali po sobie komentarze :)
xxSummerLovexx
Wzięłaś ubrania i poszłaś do łazienki .Wychodząc z pokoju usłyszałaś ,chłopaków.
-Nie śpią już?- pomyślałaś
Wzięłaś prysznic i zrobiłaś poranną taoletę.
Szybko przebrałaś się w szare rurki i białą koszulkę na krótki rękaw i do tego białe conversy przed kostkę.Włosy zebrałaś w niechlujnego koczka.
Postanowiłaś zejść do reszty.
-Hej -Powiedziałaś i się uśmiechnęłaś.
Zobaczyłaś między chłopakami dziewczynę ,brunetkę ,szczupło.
-Hej [T.I]-odpowiedzieli.
-A [T.I] to jest Eleanor ,moja dziewczyna-Uśmiechnął się Lou.
-Miło mi cię poznać-Powiedziałaś
-Mi ciebie też -Uśmiechnęła się
-Chodź do pokoju, i pociągnęła cię za rękę .
-Siadaj i słuchaj okej -Spytała śmiejąc się.
-No dobra.-Zaśmiałaś się.
-No więc tak chłopaki poprosili mnie żebym ci to powiedziała.
Ale co ?
-Niall coś do ciebie czuje ,ale jest nieśmiały i się wstydzi ci to powiedzieć.Chłopaki powiedzieli że coś dzisiaj dla ciebie organizuje,ale nie wiedza do końca co..
A ty do niego coś czujesz czy to tylko przyjaciel dla ciebie? -Spytała
Ty spóściłaś głowę czerwieniąc się.
-To jednak coś jest?-Zaśmiała się
-Noo tak -Podniosłaś głowę i się uśmiechnęłaś
-To dobrze ,nie zranicie się na wzajem ,On cie naprawdę kocha-Powiedziała
-Chodźmy do chłopaków-Powiedziałaś
Zobaczyłaś Nialla jak robi jajecznice ,chyba nie zobaczył was bo nucił sobie jaką piosenkę i wywijał biodrami.
-haha ,Nialler dziewczyny już są-Ledwo co powiedział Zayn
-Ekhm ,Nie zauważyłem kiedy weszłyście.-powiedział
-Wyspałaś się [T.I ]?
-Mhmm- Uśmiechnęłaś się i usiadłaś przy stole.
-Chcesz jajecznicy ,bo chyba nie jadłaś jeszcze nic?
-Nie to jest twoja ,zrobię sobie drugą - powiedziałaś
-Nie trzeba ,podzielę się z tobą -Uśmiechnął się
-Ohooo- Zaśmiali się chłopaki.
Chłopak spojrzał na nich karcącym wzrokiem.
-Trzymaj-Podał ci talerz.
-Dziękuję -Powiedziłaś
-Niall nie zapomniałeś o czymś?-Spytał Harry z uśmiechem.
-Nie ,nie zapomniałem .
-Mam do ciebie pytanie ..-Zaczął
-Słucham.
-Pójdziesz ze mną do wesołego miasteczka ?-Uśmiechnął się
-No nie mogę! -Krzyknął Louis podchodząc do was.
-Niall po prostu chciał spytać czy się z nim umówisz na randkę w wesołym miasteczku.-Powiedział uśmiechając się Lou i odchodząc poczochrał Nialla po włosach.
-To jak zgadasz się?-Spytał lekko się czerwieniąc.
-Dobrze -Uśmiechnęłaś się
Zjadałaś śniadanie ,i poszłaś grać z Liamem na x-boxie.
-Która to godzina ?-Spytałaś zdenerwowana.
-12 a co ?
-OMG ja już idę do domu bo tata na mnie czeka-Krzyknęłaś
Już chciałaś wychodzić ale Niall złapał cię za nadgarstek.
-To o 14 przyjdę po ciebie ,Ok ? -Uśmiechnął się.
-Ok -Uśmiechnęłaś się i pocałowałaś go w policzek.
-Do zobaczenia-Krzyknęłaś i wyszłaś
-Pa [T.I] -Krzyknęli wszyscy.
..Ciąg dalszy nastąpi.. :)
______________________________________________________________________
Wiem spaliłam ten rozdział xd Jutro postaram się dodać 3 część :)
Bardzo was bym prosiła abyście zostawiali po sobie komentarze :)
xxSummerLovexx
piątek, 23 listopada 2012
Niall rozdział 1
Ten imagin będzie w rozdziałach.Nie wiem jeszcze w ilu ale myślę że będzie co najmniej 3:)
Jeżeli wam się coś nie podoba ,piszcie w komentarzach.Krytykę przyjmuje ;]
________________________________________________________________________________
Obowiązkowo włączcie to piosenkę --->http://www.youtube.com/watch?v=BmV2zPXMzdI
Jesteś zwyczajną dziewczyną , może trochę inną. Nie interesują cię modne ubrania, kosmetyki i zespoły które są na topie . Twoje koleżanki z klasy szalały na punkcie One Direction , nie wiedziałaś nic o tym zespole oprócz tego ze jest tam pięciu chłopaków -Nial l,Louis , Zayn , Liam i Harry.
Miałaś inny styl ubierania jednym słowem wyróżniałaś się z całej szkoły.Kochałaś muzykę Coldplay i Nirvany .
Jak co dzień wróciłaś do domu ale zobaczyłaś pusty dom ,żadnym mebli ,obrazów nic.
Twój tata powiedział ci że przeprowadzacie się do Londynu ponieważ zaproponowali mu tam pracę oraz zamieszkanie.Byłaś szczęśliwa że wreszcie wyrwiesz się z tego miejsca.
-Już cię spakowałem ,wszystkie twoje rzeczy znajdują się już w Londynie,-Rzucił tata.
-To ja już idę do samochodu.-Powiedziałaś
Same dojechanie do lotniska zajęło wam 30 minut .Lot trwał 2 godziny ty w tym czasie zasnęłaś.
Gdy dojechaliście na miejsce ujrzałaś niesamowite osiedle na zboczach miasta.
Zobaczyłaś biały do z czerwonym dachem oraz wielkim ogródkiem.
-Skarbie idź obejrzeć swój pokój ,po schodkach na górę i pierwsze drzwi na lewo -Powiedział tata.
Nic nie odpowiedziałaś tylko pędem poleciałaś do swojego królestwa.
Otworzyłaś drzwi i od razu w oczy rzuciło ci się wielki białe łóżko.Ściany były zielone ,kremowa podłoga i białe meble .Wszystko wyglądało idealnie.
Gdy tata przyniósł ci twoje walizki zdziwiłaś się bo było tego bardzo dużo.
Szybko poukładałaś swoje ubrania w szafki i rozmieściłaś swoje płyty i pamiątki po całym pokoju.
-[T.I] jutro idziesz do nowej szkoły ,wszystkie sprawy są już załatwione ,twój plan lekcji leży na biurku.-Uśmiechnął się i wyszedł.
-No tak zero luzu -pomyślałaś podchodząc do biurka.
-Pierwsza biologia,angielski,w-f,informatyka ,muzyka...-Mruczałaś
-No nieźle tylko 5 lekcji i mam na 9:50-Ucieszyłaś się.
Włączyłaś swojego laptopa i przeglądałaś zdjęcia z zeszłych wakacji.
-[T.I] kolacja!-Krzyczał z dołu twój tata
Musiałaś przyznać ze nie był najlepszym kucharzem ale cóż ciekawe co tym razem wymyślił -Myślałaś schodząc na dół.
-Co tym razem na kolację -zaśmiałaś się.
- Spaghetti z sosem pomidorowym-Uśmiechnął się
-Mhmm-Dobre , tym razem ci wyszło -Zaśmiałaś się
*NASTĘPNY DZIEŃ*
*BIIIB*
-Nowo szkołą nadchodzę -pomyślałaś wstając
Podeszłaś do szafy wyciągnęłaś czarne rurki , czarną bluzę z napisem Nirvana i wzięłaś białe conversy.
Szybko się przebrałaś ,zrobiłaś poranną taolete i zwolniłaś łazienkę.
Zrobiłaś sobie śniadanie i zobaczyłaś kartkę na blacie:
Kochanie ,ja już jestem w pracy wrócę późną ,pieniądze leżą przy lodówcę.
Tata x
-No tak -Mruknęłaś
Wzięłaś torbę z książkami , i wyszłaś z domu.
*SZKOŁA*
Wchodząc do szkoły wszyscy się na ciebie popatrzyli ,ale szybko wrócili do swoich zajęć.Ulżyło ci ,bo nie lubisz być w centrum zainteresowania.
Podeszłaś do swojej szafki i wrzuciłaś parę książek.
Zamykałaś szafkę..
-Nowa ?-Powiedział ktoś z zachrypniętym głosem.
Tak się wystraszyłaś że wypadł ci kluczyk od szafki.
-Przepraszam że cię wystraszyłem ,Zayn jestem-zaśmiał się.
-Nic się nie stało , ja jestem [T.I] -Uśmiechnęłaś się
-To jak ,nowa jesteś ?-Powtórzył pytanie.
-Tak -zaśmiałaś się .
-W której klasie jesteś ?-Spytał.
- 3 G a ty ?
-W tej samej co ty -Uśmiechnął się
-Chodź zapoznam cię z moimi kolegami -Pociągnął cię za nadgarstek
-Na pewno ich polubisz -powiedział
-O już ich widzę -Krzyknął
-To jest nasza nowa koleżanka [T.I] -Powiedział Zayn
-Harry jestem -powiedział chłopak z lokami.
-Liam
-Louis ,mów mi Lou -Przybił ci piątkę.
-Niall -podał ci rękę i nie puszczał przez parę sekund ,patrząc ci w oczy.
-Uuuuu Niall- powiedzieli chłopacy
Niall od razu się zawstydził, ale dalej patrzył na ciebie.
Wchodząc do sali Zayn podszedł do ciebie i powiedział :
-Niall chyba coś do ciebie ma - Poruszył zabawnie brwiami.
Ty tylko się zaśmiałaś.
Wchodząc do sali rozejrzałaś się w poszukiwaniu wolnej ławki.Niestety było wolne jedynie miejsce w ławce z Niallem.Trochę się go wstydziłaś ale musiałaś gdzieś usiąść.
-Eem Wol..-Nie dokończyłas
-Pewnie siadaj -Uśmiechnął się.
Przegadaliście pół lekcji , okazało się że Niall to fajny chłopak .
-Wiesz że z chłopakami należymy do zespołu?-Spytał
-Tak wiem -Uśmiechnęłaś się i zaczęłaś machać długopisem.
-I nie krzyczysz na nasz widok ,nic?-
-Nie słuchałam waszej muzyki ,nie jestem napaloną fanką -Zaśmiałaś się .
*4 dni później*
-[T.I] przyjdziesz dziś do nas na nockę będą tylko chłopaki- spytał Liam
-No ok,przynieść coś -Spytałaś
-Nie nie trzeba wszystko mamy, to przyjdź o 18 -Odpowiedział.
-Okej.
-No to tak ,piżama jest ,szczoteczka do zębów jest, ubrania na jutro są ,chyba wszystko mam.A nie żelki i chipsy nie wzięłam.-Mówisz
*U chłopaków*
-Ey [T.I] będzie o 18 to jeszcze mamy 15 minut -Krzyczy Liam
-Niall wiesz że [T.I] umówiła się ze mną na randkę? -Mówi Harry
-Że co?!
-Dałeś się nabrać Nialler ,hahahah!
-Jak jej sam tego nie powiesz to my powiemy to za ciebie kochaniutki.
-Wszystko w swoim czasie.
-Nie ma czego się wstydzić ona ciebie też lubi .
*DING DONG*
-[T.I] jest już ,nie było tematu ,zachowujcie się normalnie , ok?
-Oczywiście-Krzyknęli
-Hej -Mówisz
-Hej !
-To co oglądamy jakiś horror czy komedie ? -Pytasz
-No ja myślałem że komedie romantyczną- mówi Harry
-Oj Harry skończ z tymi romansidłami oglądamy horror -Krzyczy Louis
-To Oglądamy horror ,przegłosowane.-Mówi Zayn
Wszyscy siadacie wygodnie w fotelach i sofie .Zayn i Harry usiedli w fotelach a ty ,z Niallerem i Louisem usiadłaś na sofie.Przykryliście się kocami i wzięliście miski z popcornem.
W połowie filmu byłaś tak senna że odpłynęłaś do krainy Morfeusza.
Poczułaś że ktoś bierze cię na ręce i zanosi do pokoju.Wiedziałaś ze to któryś z chłopaków.Położył cię delikatnie na łóżku i przykrył kołdro. Po chwili poczułaś że ktoś kładzie się obok ciebie.Ale byłaś tak senna że nie byłaś w stanie otworzyć oczu.Poczułaś ze ktoś cię obejmuję ręko i przyciąga do siebie całując w czoło.
Wiedziałaś ze to Niall, poznałaś go po zapachu perfum.Odwróciłaś się w jego stronę i wtuliłaś w jego tors.Poczułaś że objął cię jeszcze mocniej.
....Ciąg dalszy nastąpi...
_______________________________________________________________________________
W komentarzach podawajcie linki do waszych blogów :) Z chęcią je odwiedzę :) Bardzo bym chciała żebyście pisali w komentarzach czy wam się podoba :) Dziękuję <3
Jeżeli wam się coś nie podoba ,piszcie w komentarzach.Krytykę przyjmuje ;]
________________________________________________________________________________
Obowiązkowo włączcie to piosenkę --->http://www.youtube.com/watch?v=BmV2zPXMzdI
Jesteś zwyczajną dziewczyną , może trochę inną. Nie interesują cię modne ubrania, kosmetyki i zespoły które są na topie . Twoje koleżanki z klasy szalały na punkcie One Direction , nie wiedziałaś nic o tym zespole oprócz tego ze jest tam pięciu chłopaków -Nial l,Louis , Zayn , Liam i Harry.
Miałaś inny styl ubierania jednym słowem wyróżniałaś się z całej szkoły.Kochałaś muzykę Coldplay i Nirvany .
Jak co dzień wróciłaś do domu ale zobaczyłaś pusty dom ,żadnym mebli ,obrazów nic.
Twój tata powiedział ci że przeprowadzacie się do Londynu ponieważ zaproponowali mu tam pracę oraz zamieszkanie.Byłaś szczęśliwa że wreszcie wyrwiesz się z tego miejsca.
-Już cię spakowałem ,wszystkie twoje rzeczy znajdują się już w Londynie,-Rzucił tata.
-To ja już idę do samochodu.-Powiedziałaś
Same dojechanie do lotniska zajęło wam 30 minut .Lot trwał 2 godziny ty w tym czasie zasnęłaś.
Gdy dojechaliście na miejsce ujrzałaś niesamowite osiedle na zboczach miasta.
Zobaczyłaś biały do z czerwonym dachem oraz wielkim ogródkiem.
-Skarbie idź obejrzeć swój pokój ,po schodkach na górę i pierwsze drzwi na lewo -Powiedział tata.
Nic nie odpowiedziałaś tylko pędem poleciałaś do swojego królestwa.
Otworzyłaś drzwi i od razu w oczy rzuciło ci się wielki białe łóżko.Ściany były zielone ,kremowa podłoga i białe meble .Wszystko wyglądało idealnie.
Gdy tata przyniósł ci twoje walizki zdziwiłaś się bo było tego bardzo dużo.
Szybko poukładałaś swoje ubrania w szafki i rozmieściłaś swoje płyty i pamiątki po całym pokoju.
-[T.I] jutro idziesz do nowej szkoły ,wszystkie sprawy są już załatwione ,twój plan lekcji leży na biurku.-Uśmiechnął się i wyszedł.
-No tak zero luzu -pomyślałaś podchodząc do biurka.
-Pierwsza biologia,angielski,w-f,informatyka ,muzyka...-Mruczałaś
-No nieźle tylko 5 lekcji i mam na 9:50-Ucieszyłaś się.
Włączyłaś swojego laptopa i przeglądałaś zdjęcia z zeszłych wakacji.
-[T.I] kolacja!-Krzyczał z dołu twój tata
Musiałaś przyznać ze nie był najlepszym kucharzem ale cóż ciekawe co tym razem wymyślił -Myślałaś schodząc na dół.
-Co tym razem na kolację -zaśmiałaś się.
- Spaghetti z sosem pomidorowym-Uśmiechnął się
-Mhmm-Dobre , tym razem ci wyszło -Zaśmiałaś się
*NASTĘPNY DZIEŃ*
*BIIIB*
-Nowo szkołą nadchodzę -pomyślałaś wstając
Podeszłaś do szafy wyciągnęłaś czarne rurki , czarną bluzę z napisem Nirvana i wzięłaś białe conversy.
Szybko się przebrałaś ,zrobiłaś poranną taolete i zwolniłaś łazienkę.
Zrobiłaś sobie śniadanie i zobaczyłaś kartkę na blacie:
Kochanie ,ja już jestem w pracy wrócę późną ,pieniądze leżą przy lodówcę.
Tata x
-No tak -Mruknęłaś
Wzięłaś torbę z książkami , i wyszłaś z domu.
*SZKOŁA*
Wchodząc do szkoły wszyscy się na ciebie popatrzyli ,ale szybko wrócili do swoich zajęć.Ulżyło ci ,bo nie lubisz być w centrum zainteresowania.
Podeszłaś do swojej szafki i wrzuciłaś parę książek.
Zamykałaś szafkę..
-Nowa ?-Powiedział ktoś z zachrypniętym głosem.
Tak się wystraszyłaś że wypadł ci kluczyk od szafki.
-Przepraszam że cię wystraszyłem ,Zayn jestem-zaśmiał się.
-Nic się nie stało , ja jestem [T.I] -Uśmiechnęłaś się
-To jak ,nowa jesteś ?-Powtórzył pytanie.
-Tak -zaśmiałaś się .
-W której klasie jesteś ?-Spytał.
- 3 G a ty ?
-W tej samej co ty -Uśmiechnął się
-Chodź zapoznam cię z moimi kolegami -Pociągnął cię za nadgarstek
-Na pewno ich polubisz -powiedział
-O już ich widzę -Krzyknął
-To jest nasza nowa koleżanka [T.I] -Powiedział Zayn
-Harry jestem -powiedział chłopak z lokami.
-Liam
-Louis ,mów mi Lou -Przybił ci piątkę.
-Niall -podał ci rękę i nie puszczał przez parę sekund ,patrząc ci w oczy.
-Uuuuu Niall- powiedzieli chłopacy
Niall od razu się zawstydził, ale dalej patrzył na ciebie.
Wchodząc do sali Zayn podszedł do ciebie i powiedział :
-Niall chyba coś do ciebie ma - Poruszył zabawnie brwiami.
Ty tylko się zaśmiałaś.
Wchodząc do sali rozejrzałaś się w poszukiwaniu wolnej ławki.Niestety było wolne jedynie miejsce w ławce z Niallem.Trochę się go wstydziłaś ale musiałaś gdzieś usiąść.
-Eem Wol..-Nie dokończyłas
-Pewnie siadaj -Uśmiechnął się.
Przegadaliście pół lekcji , okazało się że Niall to fajny chłopak .
-Wiesz że z chłopakami należymy do zespołu?-Spytał
-Tak wiem -Uśmiechnęłaś się i zaczęłaś machać długopisem.
-I nie krzyczysz na nasz widok ,nic?-
-Nie słuchałam waszej muzyki ,nie jestem napaloną fanką -Zaśmiałaś się .
*4 dni później*
-[T.I] przyjdziesz dziś do nas na nockę będą tylko chłopaki- spytał Liam
-No ok,przynieść coś -Spytałaś
-Nie nie trzeba wszystko mamy, to przyjdź o 18 -Odpowiedział.
-Okej.
-No to tak ,piżama jest ,szczoteczka do zębów jest, ubrania na jutro są ,chyba wszystko mam.A nie żelki i chipsy nie wzięłam.-Mówisz
*U chłopaków*
-Ey [T.I] będzie o 18 to jeszcze mamy 15 minut -Krzyczy Liam
-Niall wiesz że [T.I] umówiła się ze mną na randkę? -Mówi Harry
-Że co?!
-Dałeś się nabrać Nialler ,hahahah!
-Jak jej sam tego nie powiesz to my powiemy to za ciebie kochaniutki.
-Wszystko w swoim czasie.
-Nie ma czego się wstydzić ona ciebie też lubi .
*DING DONG*
-[T.I] jest już ,nie było tematu ,zachowujcie się normalnie , ok?
-Oczywiście-Krzyknęli
-Hej -Mówisz
-Hej !
-To co oglądamy jakiś horror czy komedie ? -Pytasz
-No ja myślałem że komedie romantyczną- mówi Harry
-Oj Harry skończ z tymi romansidłami oglądamy horror -Krzyczy Louis
-To Oglądamy horror ,przegłosowane.-Mówi Zayn
Wszyscy siadacie wygodnie w fotelach i sofie .Zayn i Harry usiedli w fotelach a ty ,z Niallerem i Louisem usiadłaś na sofie.Przykryliście się kocami i wzięliście miski z popcornem.
W połowie filmu byłaś tak senna że odpłynęłaś do krainy Morfeusza.
Poczułaś że ktoś bierze cię na ręce i zanosi do pokoju.Wiedziałaś ze to któryś z chłopaków.Położył cię delikatnie na łóżku i przykrył kołdro. Po chwili poczułaś że ktoś kładzie się obok ciebie.Ale byłaś tak senna że nie byłaś w stanie otworzyć oczu.Poczułaś ze ktoś cię obejmuję ręko i przyciąga do siebie całując w czoło.
Wiedziałaś ze to Niall, poznałaś go po zapachu perfum.Odwróciłaś się w jego stronę i wtuliłaś w jego tors.Poczułaś że objął cię jeszcze mocniej.
....Ciąg dalszy nastąpi...
_______________________________________________________________________________
W komentarzach podawajcie linki do waszych blogów :) Z chęcią je odwiedzę :) Bardzo bym chciała żebyście pisali w komentarzach czy wam się podoba :) Dziękuję <3
czwartek, 22 listopada 2012
Harry
Pracujesz w sklepie zoologicznym. Zawszę kochałaś zwierzęta i opiekowałaś się nimi .Jednym słowem kochałaś swoją pracę .Pewnego dnia do sklepu wszedł chłopak z burzą loków na głowie.Przez kilka sekund patrzyłaś się na niego jak na obrazem .Ale szybko się w myśli skarciłaś i opanowałaś.
Gdy chłopak przyszedł do kasy zapłacić za karmę ,ta wypadła mu z rąk i rozsypała się po podłodze.
Trochę zła że przysporzył ci sprzątania ,szybko sprzątnęłaś karmę i dałaś mu drugą.
-Przepraszam,może w zamian pójdziesz ze mną na koktajl o 15?-Spytał ,uśmiechając się uroczo.
Spojrzałaś na niego nic nie mówiąc.
-No nie daj się prosić -Powiedział śmiejąc się
-No dobrze ,pracę kończę o 14;30 więc czemu nie .
-To super, będę czekał na ciebie w kafejce na przeciwko .
-To do zobaczenia! -krzyknęłaś gdy chłopak już był w drzwiach.
-Mam pytanie ,wiesz jak się nazywam ? -zapytał
-Skąd ,przecież dopiero cię poznałam.-zaśmiałaś się.
-Harry St..,po prostu Harry -Uśmiechnął się.
-Ja jestem [T.I]
-To do zobaczenia-Krzyknął
-Pa
Nie chciałaś się stroić na te spotkanie .Założyłaś czerwone spodnie ,t-shirt w paski i białe tenisówki.Pomalowałaś tylko rzęsy i wzięłaś torbę.Ostatni raz przejrzałaś się w lustrze i wyszłaś
*KAWIARNIA*
Gdy weszłaś do kawiarni zobaczyłaś Loczka machającego do ciebie.Uśmiechnęłaś się i usiadłaś przy stoliku.
Zamówiliście koktajle i ciasto.Rozmowa bardzo wam się "kleiła". Bez zdenerwowania rozmawialiście na wszystkie tematy.
-Wiesz ,chciałbym Ci coś powiedzieć -Zaczął
-Tak
-Jak cię zobaczyłem po raz pierwszy, wiedziałem już że ty jesteś idealna ,po prostu zakochałem się w tobie [T.I]
-Wiem ze to dziwnie brzmi ale to prawda-Patrzył ci w oczy
Nic nie odpowiadałaś ,byłaś lekko zdziwiona i myślałaś nad tym wszystkim
-I chciałbym wiedzieć czy ty coś do mnie czujesz ...
-Harry , czuję do ciebie to samo -uśmiechnęłaś się
-Proponuję spacer po parku co ty na to ?-Spytał
-Dobrze -Posłałaś mu swój najładniejszy uśmiech
Gdy wstałaś Harry dał ci buziaka w policzek i złapał w talii.
Gdy wychodziliście z kawiarni Loczka otoczył tłum piszczących i proszących o autograf dziewczyn.
Nie wiedziałaś o co chodzi,czułaś ze Harry nie powiedział ci wszystkiego.
Poszłaś sama do parku ,usiadłaś na ławkę i postanowiłaś poczekać na chłopaka.
Po 20 minutach zjawił się Harry.
-Czemu uciekłaś?-Spytał
-Nie powiedziałeś mi prawdy?Co to w ogóle było tłum dziewczyn cię otoczył i prosił o autograf?-Pytałaś
Harry usadził cię na ławce i wszystko opowiedział o X-Factorze i One Direction .
-Ja ciebie naprawdę kocham [T.I] ale musiałem to sprawdzić.
-Co sprawdzić ?-Spytałaś zdenerwowana
-Czy kochasz mię czy moją sławę i pieniądze.
-Jak w ogóle mogłeś tak pomyśleć,nie wiedziałam nawet kim jesteś ,że grasz w jakimś zespole i ..nie ważne już.-Krzyczałaś
Wstałaś z ławki i pobiegłaś przez park.Poczułaś ze ktoś łapię Cię w pasie i obraca w przeciwną stronę.
Był to Harry ,przyciągnął cię do siebie i namiętnie pocałował.
-Teraz wiem że kochasz tylko mnie-Powiedział i cie przytulił
Mój pierwszy imagin .Mam nadzieję że się wam spodobał.:) Może nie jest idealny ale z czasem nabiorę wprawy ;] Mile były by widziane komentarze ;D
Gdy chłopak przyszedł do kasy zapłacić za karmę ,ta wypadła mu z rąk i rozsypała się po podłodze.
Trochę zła że przysporzył ci sprzątania ,szybko sprzątnęłaś karmę i dałaś mu drugą.
-Przepraszam,może w zamian pójdziesz ze mną na koktajl o 15?-Spytał ,uśmiechając się uroczo.
Spojrzałaś na niego nic nie mówiąc.
-No nie daj się prosić -Powiedział śmiejąc się
-No dobrze ,pracę kończę o 14;30 więc czemu nie .
-To super, będę czekał na ciebie w kafejce na przeciwko .
-To do zobaczenia! -krzyknęłaś gdy chłopak już był w drzwiach.
-Mam pytanie ,wiesz jak się nazywam ? -zapytał
-Skąd ,przecież dopiero cię poznałam.-zaśmiałaś się.
-Harry St..,po prostu Harry -Uśmiechnął się.
-Ja jestem [T.I]
-To do zobaczenia-Krzyknął
-Pa
Nie chciałaś się stroić na te spotkanie .Założyłaś czerwone spodnie ,t-shirt w paski i białe tenisówki.Pomalowałaś tylko rzęsy i wzięłaś torbę.Ostatni raz przejrzałaś się w lustrze i wyszłaś
*KAWIARNIA*
Gdy weszłaś do kawiarni zobaczyłaś Loczka machającego do ciebie.Uśmiechnęłaś się i usiadłaś przy stoliku.
Zamówiliście koktajle i ciasto.Rozmowa bardzo wam się "kleiła". Bez zdenerwowania rozmawialiście na wszystkie tematy.
-Wiesz ,chciałbym Ci coś powiedzieć -Zaczął
-Tak
-Jak cię zobaczyłem po raz pierwszy, wiedziałem już że ty jesteś idealna ,po prostu zakochałem się w tobie [T.I]
-Wiem ze to dziwnie brzmi ale to prawda-Patrzył ci w oczy
Nic nie odpowiadałaś ,byłaś lekko zdziwiona i myślałaś nad tym wszystkim
-I chciałbym wiedzieć czy ty coś do mnie czujesz ...
-Harry , czuję do ciebie to samo -uśmiechnęłaś się
-Proponuję spacer po parku co ty na to ?-Spytał
-Dobrze -Posłałaś mu swój najładniejszy uśmiech
Gdy wstałaś Harry dał ci buziaka w policzek i złapał w talii.
Gdy wychodziliście z kawiarni Loczka otoczył tłum piszczących i proszących o autograf dziewczyn.
Nie wiedziałaś o co chodzi,czułaś ze Harry nie powiedział ci wszystkiego.
Poszłaś sama do parku ,usiadłaś na ławkę i postanowiłaś poczekać na chłopaka.
Po 20 minutach zjawił się Harry.
-Czemu uciekłaś?-Spytał
-Nie powiedziałeś mi prawdy?Co to w ogóle było tłum dziewczyn cię otoczył i prosił o autograf?-Pytałaś
Harry usadził cię na ławce i wszystko opowiedział o X-Factorze i One Direction .
-Ja ciebie naprawdę kocham [T.I] ale musiałem to sprawdzić.
-Co sprawdzić ?-Spytałaś zdenerwowana
-Czy kochasz mię czy moją sławę i pieniądze.
-Jak w ogóle mogłeś tak pomyśleć,nie wiedziałam nawet kim jesteś ,że grasz w jakimś zespole i ..nie ważne już.-Krzyczałaś
Wstałaś z ławki i pobiegłaś przez park.Poczułaś ze ktoś łapię Cię w pasie i obraca w przeciwną stronę.
Był to Harry ,przyciągnął cię do siebie i namiętnie pocałował.
-Teraz wiem że kochasz tylko mnie-Powiedział i cie przytulił
Mój pierwszy imagin .Mam nadzieję że się wam spodobał.:) Może nie jest idealny ale z czasem nabiorę wprawy ;] Mile były by widziane komentarze ;D
Hei :)
Na początku chciałabym się przywitać :) Mam na imię Kamila i uwielbiam One Direction <3Na blogu będę dodawać imaginy o chłopcach :) Postaram się również regularnie prowadzić bloga i dodawać posty :) Dziś dodam pierwszy imagin :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










