-Hej ,jestem już!- Krzyknęłaś wchodząc do domu.
-Jak w szkole? - spytała mama
-Normalnie ,a jak ma być -Odpowiedziałaś.
-Kochanie ,w twoim pokoju zostawiłam zdjęcia ,jak byłaś mała i różne pamiątki ze starego domu.
Wzięłaś sok z lodówki i poszłaś do siebie.
-No to co my tu mamy -mówiłaś otwierając pudełko.
Przeglądałaś zdjęcia ,i natknęłaś się na fotografię na której byłaś ty trzymająca łyżkę i chłopiec uciekający przed tobą.
Zaśmiałaś się .
-Skądś go znam -Mruknęłaś.
Zeszłaś na dół razem z zdjęciem.
-Mamo jak nazywa się ten chłopiec?-spytałaś
-A ,to Liam twój najlepszy przyjaciel ,nie pamiętasz,mieszka obok naszego dawnego domu,przecznicę stąd.
-Mhmm- Mruknęłaś i poszłaś na górę.
-Która to godzina o 16 mam lekcję gry na gitarze-mówiłaś
-Już 15;40 jejku nie zdążę -Mówiłaś
Szynko wzięłaś gitarę i pobiegłaś do autobusu.
Samo dojechanie zajęło ci 25 minut bo był korek.
Pędem wbiegłaś do budynku i chwyciłaś klamkę ale poczułaś że ktoś razem z tobą przepychał się przez drzwi.
-Przepraszam za spóźnienie!-Krzyknęliście obydwoje dalej przepychając się przez drzwi.
-W końcu chłopak przepuścił cię pierwszą.
Gdy nauczyciel tłumaczył wszystkim coś o graniu poczułaś że ktoś się na ciebie patrzy.
Odwróciłaś się ,i zobaczyłaś że gapi się na ciebie ten chłopak z którym się spóźniłaś.
Szybko się odwróciłaś.'
Kiedy lekcja się skończyła chwyciłaś gitarę wraz z torbą i wybiegłaś z budynku.
Poszłaś do swojego ulubionego parku.
Nagle poczułaś że ktoś łapię cię za ramię ,przy czym twoja torba ląduję na ziemi i wszystko się wysypuję.
-Uważaj jak chodzisz-odpowiedziałaś łagodnie,nie byłaś zła każdemu się zdarza.
-Przepraszam ,nie chciałem.
-Nic się nie stało -Odpowiedziałaś i spojrzałaś się na niego ,był to chłopak który razem chodził z tobą na lekcję gitary.
-Pomogę ci-Powiedział i pomógł zbierać ci rzeczy.
Zbierając ,twoje rzeczy ,chłopak zatrzymał się na fotografii którą oglądałaś rano.
-Coś się stało -Spytałaś .
-Mam takie same zdjęcie -Powiedział i wyjął je z swojego portfela.
-[T.I.] ,to ty ? -Spytał
-Liam? -Powiedziałaś
-Tak-Odpowiedzieliście razem i zaśmialiście się.
-Boże ,jak ja cię dawno nie widziałem -Powiedział i cię przytulił.
-Chodź ,pojedziemy do mnie ,przedstawię cię chłopakom i sobie porozmawiamy-Powiedział
-No dobrze -Uśmiechnęłaś się
Ciąg dalszy nastąpi...
Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń. Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli.
_________________________________________________________
Przepraszam ze długo nie pisałam ,ale wiecie szkoła itp.
Mam nadzieję , ze się wam spodoba :)
Prawdopodobnie będzie 3 rozdziały :)
Liczę na komentarz ;]

fajne:D
OdpowiedzUsuńczekam na ciąg dalszy :)