*Cam*
Minął tydzień odkąd zeszłam się z Niallem.Jest wspaniale ,tak jakby nic między nami się nigdy nie zepsuło.Chłopaki podjęli decyzję że będą dalej 1D i szykuję się im trasa koncertowa.Nie wiem jak to przeżyję...ale mam Dan i El no i Perri.
Niall jest teraz w studiu na próbach.
Leżałam zamyślona na łóżku gdy nagle usłyszałam że ktoś próbuję się do mnie dodzwonić na skype.Była to Lucy.Dawno z nią się nie widziałam a co gorsza nie rozmawiałam..Psychicznie nastawiłam się na opieprz od przyjaciółki.
-Hej -Powiedziała
-No hejj.
-Czemu do mnie się nie odzywałaś !?Żadnych znaków życia myślałam że już nie żyjesz !-Tak jak mówiłam..
-Przepraszam cię Lu .. miałam wcześniej dużo spraw na głowie..
-No dobrze ,dobrze ,Przymykam na to już oko.-Zaśmiała się
Co tam u ciebie?Masz już chłopaka?
-Ehm w sumi..-Lu była zawsze rozgadana , i przerwała mi .
-Jeju znalazłam taki świetny zespół! Mają cudowne piosenki i sami są cudownie wszyscy przystojni.Czekaj jak oni się nazywali One coś tam... cholera zapomniałam.
-Direction ?-Spytałam
-Tak tak! Mieszkają w Londynie ! Są świetni!
-Podoba ci się któryś ? -Modliłam się tylko aby nie Horan..
-Wszyscy są przystojni ..ale to ten blondas mi przypadł -Uśmiechnęła się
Cholera ,czemu ?
-Em to fajnie-Mruknęłam
-A ty masz chłopaka ?-Spytała
-Em tak ..
-Jak się nazywa no mów -Niecierpliwiła się
-Niall.
-Yh coś mi mówi te imię ... no ale dobra .Długo jesteście razem ?
-Tak już pół roku.-Uśmiechnęłam się.
-Mam dla ciebie niespodziankę.-Powiedziała
-Jaką?
-Zobaczysz jutro o 15 .
-Ej jak to ?
-Ppaap -Pożegnała się i rozłączyła.
-Ei czekaj !
Ciekawa co to za niespodzianka .Może coś mi wyślę paczką albo pokaże na skypie?
Super ,teraz będę myśleć o tej niespodziance.
-Cam jestem ! -Poznałam głoś Nialla.
-Jestem w salonie!-Odkrzyknęłam chłopakowi.
Niall podszedł do mnie i przytulił do siebie.
-Jak było w studiu?-Spytałam
-Jak to w studiu.-Czy mi się zdaję czy ja widzę ja uśmiecha się pod nosem?
Jak było w domu ?Wszystko ok ?
-Jak to w domu .-Próbowałam zachować powagę ale na moje usta wtargnął ogromny uśmiech.
Horan podbiegł do mnie i zaczął gilgotać (wiedział że mam gilgotki i zawszę to wykorzystywał).
Na chwilę przestał mnie gilgotać .
-To jak było w domu ? -Uśmiechnął się zadziornie.
-Jak to w domu -Droczyłam się z nim dalej.
Korzystając z nieuwagi chłopaka uciekłam do kuchni.
-Przed Horanem się nie ucieka !-Śmiał się i zaczął mnie gonić po całym pomieszczeniu.Następnie uciekłam do swojej sypialni i schowałam się za drzwiami,przy okazji trochę odpoczęłam gdy Niall szukał mnie po całym pierwszym piętrze.
-Wiem już gdzie jesteś ! Już po ciebie idę i nie ominie cię kara ! -Krzyknął po czym się zaśmiał.
Słyszałam już jak zbliża się do mojego pokoju.Gdy tylko wszedł głębiej do pokoju wyskoczyłam zza drzwi i chciałam wybiec na korytarz.
-A to dokąd? -Niall chwycił mnie w tali i przerzucił sobie przez ramię.
-Ei ! To nie fair !-Śmiałam się. Chłopak położył mnie na łóżku i mścił się gilgocząc mnie.
-Ok , zrozumiałam zrozumiałam już -Ledwo co powiedziałam przez śmiech.
-No to jak było w domu ? -Wyszczerzył się.
-Bardzo fajnie -Po tych słowach i ja wyszczerzyłam się.
Chłopak pocałował mnie w czoło . Nic więcej nie było ?
-Rozmawiałam z Lucy i ma jakoś niespodziankę dla mnie.
-Jaką?
-No właśnie tego nie wiem. Jutro się dowiemy a teraz chodź coś zrobię ci do jedzenia bo pewnie umierasz z głodu.-Zaśmiałam się.
-No już myślałem że się nie doczekam -Puścił mi oczko.
Zrobiłam Horanowi naleśniki żeby nie umarł mi z głodu. Chyba oboje byliśmy wykończeni dzisiejszym dniem i poszliśmy wcześniej spać.
Ja umyłam się jako pierwsza i położyłam się w łóżku pół przytomna.
Chociaż byłam bardzo senna poczułam uginający się materac, tak to był Nialler.
Chłopak położył się i przyciągnął mnie swoją ręką do siebie po czym oboje zasnęliśmy.
*Następnego dnia rano*
Gdy się obudziłam , mojego chłopaka już nie było w łóżku.Spojrzałam na szafkę nocną gdzie leżała karteczka .Szybko po nią sięgnęłam i przeczytałam:
Musiałem rano udać się do studia.Przepraszam.Zrobiłem zakupy ,wszystko jest w kuchni na blacie :)
Postaram się wcześniej wrócić może o 16 będę w domu.
Całuję twój Niall xoxo
Która to godzina że już zdążył zrobić zakupy?Spojrzałam na zegar który wskazywał godzinę 12;36 .
-Cholerka ,tyle spałam -Mruknęłam sama do siebie.
Szybko wstałam z łóżka i podeszłam do szafy w celu wybrania stroju na dzisiejszy dzień.
Założyłam kremowe rurki, białą koszulkę i czerwony kardigan.
Włosy spięłam w niechlujnego koczka.
Zeszłam do kuchni gdzie z zakupów które zrobił chłopak wyjęłam jogurt i poszłam do salonu.
Włączyłam Tv gdzie akurat leciał film The Vow -I że Cię nie opuszczę .Ten film potrafiłam oglądać setki razy i setki razy na nim płakać.
Usłyszałam dzwonek do drzwi ,odruchowo spojrzałam na zegar była 14;57.
"NIESPODZIANKA"-Pomyślałam.
Wstałam z sofy i poszłam otworzyć drzwi.
Po tym kogo w nich zobaczyłam nie wiedziałam co myśleć....
____________________
Hei :) Tak jak obiecałam wstawiłam rozdział :)
Wiem nie jest perfekcyjny ,jakiś beznadziejny mi wyszedł ;c
Mam do was tylko jedno pytanie.
Chcecie żebym dodawała na bloga również jakoś cząstkę swojego życia np(co dziś robiłam ,jakieś zdjęcia czy coś ) bo się zastanawiałam i nie wiem xd
Jeżeli już komentujecie to podawajcie linki do swoich blogów jeżeli je macie a na pewno je skomentuje :)
Liczę na SZCZERE komentarze .To jest bardzo dla mnie ważne.

Znowu zmieniłaś wygląd bloga, co? Bardzo ładnie, z resztą jak zwykle. Rozdział jest fajny, jestem ciekawa co będzie dalej, co to za niespodzianka.
OdpowiedzUsuńNaprawdę, tak czytając tego bloga widzę, że sie rozwijasz. Piszesz coraz dłuższe rozdziały i są coraz lepsze:) Naprawdę, miło się czyta to opowiadanie.
Pozdrawiam.
people-really-change.blogspot.com/
Omomom jak slodko *_* lubie jak Niall jest taki czuly wobec Cam :) ciekawe co to za niespodzianka :D czekam na kolejny i oby ukazal się jak najszybciej <3
OdpowiedzUsuńsuper! nie wiem czego, ale jak czytam twego bloga to mam łzy w oczach ;) BŁAGAM! DODAWAJ JAK NAJSZYBCIEJ! ♥
OdpowiedzUsuń