czwartek, 14 lutego 2013

14."Co mam zrobić ? "

-No to słucham -Byłem ciekawy co powiedzą.Tak dawno jej nie widziałem.
-Cam ci wybaczyła.-Powiedział Zayn i się uśmiechnął.
"Cam ci wybaczyła""Cam ci wybaczyła" Tylko te słowa krążyły w mojej głowie.
-Wybaczyła mi ,takiemu dupkowi jak ja.Pocałowałem inną dziewczynę na jej oczach ,zraniłem ją i to bardzo..
-Niall jeśli nam pomożesz wszystko może się ułożyć -Liam położył mi rękę na ramieniu
-To co mam zrobić ?-Uśmiechnąłem się.
-Zayn i ja  załatwiamy  dekoracje ,Lou kawiarenkę ,Harry  wymyśla menu  a ty  idziesz do kwiaciarni i kupujesz kwiaty -Liam wyszczerzył się co poprawiło mi humor.
-A jak mam poprosić Cam że..
-To załatwia El -Lou puścił mi oczko .
Ile osób się w to zaangażowało ,chłopaki,El ciekawe kto jeszcze ? Mam nadziej że to wszystko wyjdzie .Bardzo zależy mi na Cam i nie chciałbym jej stracić .. na zawszę .
-Ubieraj się Niall -Powiedział Lou
-Ale po co ?
-Niall to wszystko ma być zaplanowane na dzisiaj ,rozumiesz ?Podkreślam słowo  DZISIAJ .
-Jest 9 rano -Powiedziałem
-Na 18 zdążymy -Uśmiechnął się Zayn.
-Ide się ubierać -Krzyknąłem i pobiegłem do swojego pokoju.
Co by tu ubrać .Szafa nie zamykała się z nadmiaru ubrań a ja nie wiedziałem co założyć.
Wybrałem  białą koszulkę i spodnie zwężane w kostce.Gdy chciałem  po nie sięgnąć z wyższej półki spadły czarne  conversy...ale nie moje.Podniosłem je , nie należały do żadnego z chłopaków ,bo rozmiar był za mały  .. tylko do Camill...musiała je zostawić.


*Cam*
Gdy się obudziłam ,nie wyszłam  z pokoju, chociaż słyszałam El że już nie śpi.
Usiadłam na łóżku i przypominałam sobie sen . Był o mnie i o Niallu.
Byliśmy razem ,szczęśliwi.Dużo się przytulaliśmy .Cholera jasna .Dość.
Wstałam i szybkim krokiem podeszłam do szafki .Dziś z Eleanor miałyśmy iść na zakupy.
Wybrałam czerwone spodnie ,białą koszulę z małymi ćwiekami na kołnierzyku i do tego białe converse za kostkę.
Gdy już weszłam do kuchni ,na stole czekało na mnie śniadanie.
-El nie trzeba było -Powiedziałam.
-Siadaj i jedz  -Puściła mi oczko.
-O której wychodzimy??-Spytałam
-Jak zjesz .
-Będę musiała jeszcze włosy uczesać ..
-To poczekam -Uśmiechnęła sie.

(...)
Włosy rozczesałam  i zostawiłam rozpuszczone .
-Już ?-El krzyknęła  z pierwszego piętra.
-Tak ,tak ,tylko torbę jeszcze wezmę -Odkrzyknęłam.
Zeszłam na dół i wzięłam kluczyki od domu i byłam gotowa do wyjścia.
Zamknęłam drzwi i się odwróciłam w stronę ulicy.Przed moim domem stała taksówka.
-El..-Zaczęłam
-Oj taksówką będzie szybciej -Zaśmiała się i wepchnęła mnie do niej siłą.
Fakt ,dojechałyśmy w 10 minut.
Gdy tylko weszliśmy do galerii Elka zaciągnęła mnie do sklepu z sukienkami.
-Pomogę ci wybrać ok ?-Zaproponowałam
-Ehm ,to ja pomogę ci wybrać -Zaśmiała się.
-Jak to mi , ja nie potrzebuję sukienki.
-Yhmm potrzebujesz ,a co jesli by ci coś ważnego wypadło np;Jakieś wesele i co byś nie miała sukienki,..
-To bym sobie potem kupiła  .
-Oj nie marudź ,chodź wybierzemy ci coś- Pociągnęła mnie w stronę wieszaków z sukienkami.
-Ell  ja..
-Cisza , posłuchaj się chociaż raz- Uśmiechnęła się.
-Niech ci będzie -Powiedziałam.
Może i miała rację.W sumie nie zaszkodzi mi jedna sukienka .
El wzięła mi 3 do przymierzenia.Czerwoną  (była bardzo krótka (moim zdaniem ledwo co tyłek zasłaniała)),białą  bombkę  i pastelowo zieloną z grubszymi ramiączkami i wstążką w talii..Ta zielona szczególnie przypadła mi do gustu .
-Wiesz co El ,przymierze to zieloną tylko-Powiedziałam.
-Te ci się nie podobają?-Spytała
-Podoba mi się tylko ta zielona -Uśmiechnęłam się.
-Ok ,to pójdę poszukać innych.
-El ,nie trzeba ,jak ładnie będę wyglądać to ją wezmę -Posłałam jej najpiękniejszy uśmiech.
-Oh , ok.
Weszłam do przymierzalni i założyłam sukienkę.
Leżała idealnie.Aż się zdziwiłam.Podkreślała  bardzo talię.
-No pokaż się -Zaśmiała się El.
Odsłoniłam zasłony.
-Jejku ...Spodobasz się ...znaczy podobasz się w niej sobie ?Wyglądasz ślicznie.-El lekko się zmieszała.
-Tak ,podoba mi się nawet bardzo -Wyszczerzyłam się.
-To jeszcze tylko szpilki-El zaklaskała w dłonie
-Niee , nie wygodne są .
-Oj do sukienki tylko szpilki-Uśmiechnęła się szeroką.
Poszłam zapłacić do kasy za sukienkę.Ledwo co wzięłam torbę od kasjerki El złapała mnie za rękę i pobiegłyśmy do następnego sklepu. Zdążyłam tylko krzyknąć sprzedawczyni "Dziękuję" na co ona się zaśmiała.

(...)
-Co sądzisz o tych ? -Dziewczyna wzięła buta i  przystawiła mi go  do twarzy.
-El odsuń go trochę bo nie widzę -Zaśmiałam się
-Oh ,przepraszam I jak ?
-Za wysoki.
-A ten ?
-Nie podoba mi się .
-Jejku mam -El pobiegła do drugiej półki i przyniosła ze sobą czarne szpilki ,wysokie ale nie ma co,były ładne.
-Przymierz ,przymierz -Skakała z tym butem jak oszalała ,śmiesznie to wyglądało .
-Już, już-Usiadłam na  pufie i założyłam obcasy.
-Masz drugi -Podała mi drugiego.
Założyłam oba buty i wstałam.
-Przejdź się-Zaproponowała.
Przeszła kilka razy w tą i we w tą stronę .
-I jak ?-Spytałam
-Przecież ty umiesz chodzić na szpilkach ?!-El chyba była lekko zdenerwowana.
-Ehhm yy no .. umiem..
-To czemu cały czas w trampkach chodzisz ?
-Bo są wygodniejsze -Wzruszyłam ramionami.
-Cam ,Cam ,Cam .No i jak te buty ?
-No mi pasują biorę -Uśmiechnęłam się
-El tylko wywróciła oczami i się zaśmiała.
Wcisnęłam na nogi swoje trampki i poszłam zapłacić za buty.
-Czekaj El ,wejdę tylko jeszcze do jednego sklepu -Powiedziałam
-Ok ja też pójdę.
Wzięłam swoje zakupy i ruszyłam do swojego ulubionego sklepu.
Nie musiałam długo się zastanawiać.Wzięłam czerwony dzianinowy sweterek , szare rurki ,bluzkę z wieżą Eiffla  i kupiłam czarne converse bo niestety swoje gdzieś zgubiłam.
Gdy wyszłam z sklepu okazało się ze Calder już na mnie czeka .
-Długo czekasz?-Spytałam.
-Dopiero przyszłam -Uśmiechnęła się.
-To co do domu już ?
-No chyba tak ,ja już nic nie potrzebuję a ty ?
-No ja też .
-To chodź ,weźmiemy taksówkę bo z tymi torbami to w autobusie będzie nam nie wygodnie .
 (...)
W galerii spędziłyśmy kilka godzin  . Wyszłyśmy z domu po 9:00 a wróciłyśmy dopiero o 14:00.
-Co sobie kupiłaś ?-Spytałam gdy już obydwie rozłożyłyśmy się na sofie.
-A to i tamto -Wyszczerzyła się.
 Zaraz ci pokaże -Wstała i sięgnęła po  kilka torebek które stały przy kanapie.
Z torby wyjęła kremowe rurki ,czarny kardigan ,białą koszulkę i koszulę w kratę.
-No nieźle zaszalałaś-Powiedziałam i poruszyłam brwiami
-A ty co ta masz ? -Wskazała na moje torby.
-A kilka rzeczy -Podałam jej torbę.
El zaczęła wszystko oglądać po kolei.
-O ten sweterek to mi kiedyś pożyczysz -Zaśmiała się
 A po co ci nowe czarne converse ?
-Bo stare  gdzieś zgubiłam lub zostawiłam -Powiedziałam
-Ah było sobie jakieś pantofelki kupić a nie -Wystawiła mi język.
-Starczą mi te co dziś kupiłam -Puściłam jej oczko.
 *El *
-Czekaj sms mi przyszdł -Powiedziałam .Wyjęłam telefon i  przeczytałam w myślach.
"Ściągnij Camill do tej kawiarenki na ulicy Baker Street o 18 :)Przyjdź do nas teraz  to powiemy ci co i jak :) Louis xx
Odpisałam ;
"Właśnie wróciłam z Cam z zakupów x Kupiłyśmy jej sukienkę i szpilki.Wiedziałeś że ona potrafi chodzić na takich wysokich obcasach ? o_o Będzie wyglądać świetnie.Nialowi się spodoba xx Ok zaraz u was będę.
-Kto pisze ?-Spytała
-Lou ,chcę żebym do nich przyszła po coś.
-Oh ,to idź ,idź to na pewno coś ważnego .Ja zrobię sobie  obiad i coś obejrzę.
 Gdyby wiedziała że to właśnie w jej sprawie do nich idę.
-Ok będę może za jakieś 2 godzinki ok ?
-Pewnie
-To ja idę pa
-Ok Cześć.
Do chłopców miałam niedaleko.Więc szybko do nich dotarłam.
Od razu weszłam do salonu gdzie wszyscy siedzieli ,był też Niall.
-Jejku Niall ,jak się czujesz? -Przytuliłam go .
-Cześć El,  teraz dobrze dzięki wam -Uśmiechnął się.
-No wiesz co El ,czuje się zazdrosny bo najpierw się przywitałaś z Niallem.-Lou zrobił obrażona minę.
-Wiesz że to ciebie kocham prawda ? -Chciałam go pocałować w policzek ale ten cwaniak przekręcił głowę i pocałowałam go  usta  .
-Teraz już się od gniewałem -Wyszczerzył się.
-To co tam się stało.-Spytałam.
-Wszystko jest przygotowane,teraz trzeba tam sprowadzić Camill- Powiedział Zayn
-Wysłałem ci już ulicę i godzinę -Lou objął mnie od tyłu.
-Tu masz kluczyk od kawiarenki-Harry podszedł i dał mi kluczyk na czerwonej wstążce.
-Wiesz co masz zrobić ? -Spytał Lou
-Domyślam się ,Camill mi tego nie podaruję -Uśmiechnęłam się.
-Zostaniesz z nami na obiad ? -Spytał Niall.
-No dobrze .
(...)
-Jestem -Krzyknęłam wchodząc do domu Cam
-Ja jestem w salonie-Usłyszałam jej głos.
Rozebrałam się i powiesiłam płaszcz na wieszaku.
-Może na kolacje wybierzemy się do jakiejś kawiarenki?-Spytałam
-Musimy ?
-Byś założyła to nową sukienkę i buty -Uśmiechnęłam się.
-Ell..
 -Oj proszę też założę sukienkę  -Wyszło tak jakbym ją miała szantażować .
-Eh no dobra , na którą?
-No na 18 .
-Dochodzi 17 -Powiedziała.
-To co ,mamy czas na uszykowanie -Klasnęłam w dłonie .
-Oh ok idę się wyszykować.-Powiedziała

*CAM*
Zachciało się jej kawiarenki . No ale kolacji zapewne żadna by z nas  nie zrobiła.
Wzięłam z szafki czystą bieliznę i   poszłam do łazienki się wykąpać.
Włosy starannie  rozczesałam i rozpuściłam .Umalowałam rzęsy tuszem i na usta nałożyłam błyszczyk.Założyłam sukienkę  i wyszłam do El.

Sukienka Cam
Sukienka El.
-Świetnie wyglądasz -Powiedziałam do El i poruszyłam brwiami
Calder była ubrana w żółtą sukienkę,  z białym paskiem w talli oraz na dole .A włosy miała upięte w zgrabnego koczka.
-Ty wyglądasz cudownie -Uśmiechnęła się
-To jak gotowa ,już za 17:45 -Spytała mnie.
-Pewnie tylko torebka która jest na dole.
Zeszłyśmy z El na dół.Tam wzięłam swoją torbę i wrzuciłam do niej  telefon i portfel z pieniędzmi.
Na nogi musiałam niestety założyć szpilki, inaczej El  by mi zarzucała ze nie umiem się ubrać chociaż raz jak dama.El założyła płaszczyk a ja nie chciałam, mi się wydawało że jest ciepło i będą nam zbędne.Gdy wyszłyśmy z domu ,czekała już na nas taksówka.
Gdy wsiadłyśmy El powiedziała
-Na Baker Street proszę.
Baker Street ,Baker Street chwilka tam jest moja ulubiona kawiarenka.
-Ey  jedziemy do mojej ulubionej kawiarenki?-Spytałam
-Yhm to twoja ulubiona ? Ja tez ją uwielbiam -Uśmiechnęła się.Dziwne.
(..)
-Niech pan tu zaczeka -Powiedziała El
-Czemu ma zaczekać ? -Spytałam.
-Bo chce się go jeszcze o coś spytać .
-Ey El ta kawiarenka jest pusta ,pewnie zamknięta -Powiedziałam.
-Nie gadaj głupot tylko wchodź pierwsza -Uśmiechnęła się.
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka.
Wnętrze było przystrojone biało-zielonymi wstęgami ,które wisiały na ścianach.Na podłodze stały kosze z białymi różami. A na ścianie wisiał napis "Im sorry"
-Ey El chyba pomyliłyśmy się .El? -Odwróciłam się do tyłu i Elki nie było!
Właśnie wyszła i zamknęła mnie w knajpce!
-El nie wygłupiaj się!Wypuść mnie stąd !El słyszysz! El!
-Krzyczałam do niej a ona nic.Podniosła tylko ręce i puściła mi buziaka.
-El !-Calder wsiadła do taksówki i mi pomachała.
Stałam i patrzyłam się przez szybę jak dziewczyna odjeżdża spod kawiarenki.
Zostałam sama  w pomieszczeniu...bynajmniej tak mi się wydawało.
-Cam ?-Ten głos ,znałam go bardzo dobrze , wręcz doskonale.Głos, którego mógłby pozazdrościć nie jeden anioł.Głos którego tak dawno nie słyszałam.Głos który mówił "Kocham cię".Głos którego najbardziej mi brakowało...Głos Nialla Horana.




_____________________
Hei ;3
Ten rozdział specjalnie trzymałam na Walentynki :)
Mam nadzieję że się wam spodoba :)Bardzo długo go dopracowywałam żeby był choć o odrobinę lepszy od pozostałych.Liczę na wasze komentarze ,które mnie bardzo motywują w pisaniu.
Zauważyła że robi się ich coraz mniej pod postami .Wcześniej było po 5 czy 6 a czasami nawet po 7 !
A teraz 4 ;c Jest mi smutno ;c
Oczywiście dziękuję za  ponad 4,000 wejść i 99 komentarzy :*
A że mamy WALENTYNKI   życzę  wam wszystkiego najlepszego i oczywiście dużooo miłościii :*:*






8 komentarzy:

  1. ohhh jest cudowny <3 i dobrze zrobiłaś że czekałaś aż do walentynek :* naprawdę ten rozdział jest świetny :D i mam nadzieję że nie będziemy musiały czekać zbyt długo na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha jaka Cam biednia. Nie wiedziała o co chodzi a tu bum... :) Czekam na następny ^-^

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat na walentynki... <3
    Niesamowicie zakończyłaś rozdział. Całą magia w nim tkwi. Nie mogę się doczekać kolejnego. Oby tak samo budował napięcie...
    ALE MI SMACZKU NAROBIŁAŚ TĄ KOŃCÓWKĄ ROZDZIAŁU...
    Proszę dodaj szybciutko nowy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się rozdział. Sukienka Cam jest śliczna *o* Fajnie, że wszyscy tak się zaangażowali żeby pomóc Niallowi. Ostatni krok należy do niego. Mam nadzieję, ze fajnie opiszesz tą sytuację. Ogólnie coraz bardziej podoba mi się ten blog :) Tylko taka jedna uwaga wydaje mi się, że powinno być "chociaż słyszałam, że El już nie śpi." a nie "słyszałam El że już nie śpi".
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo nie ;( dlaczego koniec :( A takie zajebiste to opowiadanie ahh ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo nie ;( dlaczego koniec :( A takie zajebiste to opowiadanie ahh ^^

    OdpowiedzUsuń