-Cam -Jego głos był inny niż zawszę..
Odwróciłam się do niego.Zmienił się ..schudł.. ..
Spojrzałam w jego oczy .. choć stał kilka metrów ode mnie dostrzegłam w nich łzy.
-Cam to wszystko dla ciebie ,to nie jest żadna pomyłka -Chłopak podszedł do mnie ,dzielił nas zaledwie metr.
- Proszę cię wybacz ..
-Niall al..-Nie dał mi skończyć .
-Proszę cię wysłuchaj mnie do końca.
To wszystko zrobiłem dla ciebie .Kocham cię . Nigdy nie kochałem tak żadnej dziewczyny.Jesteś dla mnie wyjątkowa ,idealna .Nie chce perfekcyjnej modelki ,chcę Ciebie . W klubie zachowałem się jak skończony dupek .. Przepraszam cię za to , żałuję tego ,cholernie żałuję .Jakbym tylko mógł cofnąłbym czas ale nie mogę . Wiem że pewnie nie wybaczysz mi tak od razu , że potrzebujesz na to czasu..-Niall złapał mnie za rękę .
Po moich, zarówno jak i jego policzkach leciały niepohamowane strumienie łez .
-Niall wybaczyłam ci już.
-Przepraszam cię ja naprawdę nie ch.. chwila ,chwila co powiedziałaś ?
-Wybaczyłam ci -Powtórzyłam ,tym razem uśmiechnęłam się przez łzy.
Odwzajemnił uśmiech ..Którego mi brakowało ,jego uśmiech był taki inny .. taki szczery i prawdziwy.
Chłopak zbliżył się się do mojej twarzy.Dzieliło nas kilka centymetrów.Był trochę niepewny czy może.. uśmiechnęłam się ,dając mu zgodę.
Nialler objął mnie w tali i przyciągnął do siebie.
-Przepraszam Cię jeszcze raz-wyszeptał po czym czule mnie pocałował.
Staliśmy tak jeszcze parę minut wtuleni w siebie.
-To jak ,nie zmarnujemy takiej kolacji ,prawda ? -Wyszczerzył się.
-No pewnie -Zaśmiałam się.
Niall odsunął mi krzesełko ,gdy chciałam usiąść (a tak na marginesie to jak chce to prawdziwy z niego dżentelmen). Następnie sam usiadł na przeciwko mnie.
Na soliku stały przeróżne dania .Ja wzięłam tradycyjnie ziemniaki i surówkę chociaż za nimi nie przepadałam.
-Co tak mało wzięłaś ?-Spojrzał się na mnie.
-Ja ?-Trochę się zamyśliłam .
-Nie przecież nie ja .-Spojrzałam się na talerz , w sumie talerze bo było ich 3.Na jednym znajdowało się spaghetti ,na drugim krewetki z jakoś paćką a na trzecim ziemniaki z kotletem i surówkami.
-Yhm -Uśmiechnęłam się.Nie zmieszczę więcej jedzenia.
-No tak ,ty nie jesz tyle co ja -Zaśmiał się.
Szampana ? -Spytał
-Na razie dziękuję -Posłałam mu uśmiech
A ty ? -Spytałam ,gdy zobaczyłam że Horan z powrotem wstawia butelkę do wiaderka z lodem.
-Ja nie piję .Odstawiłem alkohol .Jedynie soczek -Zaśmiał się i wyjął butelkę kubusia.
Obydwoje zaczęliśmy się śmiać do płaczu.
-Ale ty tak na poważnie ,czy żartujesz sobie ? -Przerwałam nasze "rechotanie".
-Nie na poważnie.-Uśmiechnął się.
-Jestem z ciebie dumna -Powiedziałam ,na co chłopak posłał mi uśmiech.
(...)
-Przejdziemy się ?-Spytał
-Pewnie.-Chwyciłam torebkę a chłopak jakoś reklamówkę.
Wyszliśmy przez tylne drzwi ,ponieważ główne zamknęła El gdy tylko weszłam do środka.
Gdy tylko wyszliśmy na zewnątrz poczułam jak robi mi się gęsia skórka.
-O cholerka -Mruknęłam pod nosem.
-Hah ,trzymaj -Niall wyciągnął do mnie swoją marynarkę.
-Nie,bo tobie będzie zimno-Powiedziałam i potarłam sobie ramiona.
-Nie marudź ,tylko zakładaj -Chłopak sam ubrał na mnie swoją własność ,czułam się jak mała dziewczynka która nie potrafi założyć kurtki.
-Teraz tobie zimno.
-Ja jestem gorący -Niall poruszył brwiami.
-Hot Niall -Zaśmiałam się .
-Dokładnie -Uśmiechnął się.
Poszliśmy do parku który był niedaleko knajpki.
-Niall , podejdź ze mną do tej ławki ,proszę .
-Coś się stało ?
-Nie ,tylko nogi mnie już bolą od tych szpilek.
-Ok -Chłopak przerzucił mnie przez swoje ramię i niósł.
-Horan ,powiedziałam podejdź a nie zanieś !
-Tak będzie szybciej -Zaśmiał się .
Kilka minut później siedzieliśmy na ławce.
-Nigdy więcej szpilek...
-Mam coś .. co cię w tej chwili uszczęśliwi -Niall schylił się po reklamówkę.Z której wyjął .... moje trampki !
-Trzymaj .-Podał mi je do rąk.
Natychmiast przebrałam buty.
-Jaka ulga -Powiedziałam.
Chłopak tylko cicho zaśmiał się pod nosem.
-Ei ,a tak w ogóle kto to wszystko wymyślił.
*Niall*
-Wszyscy -Odpowiedziałem.
-Ja "wszyscy"?
-Liam z chłopakami ,El nam pomogła ..
-Jak to El wam pomogła ?
-No wyciągnęła z ciebie parę informacji gdy ja siedziałem załamany w pokoju -Puściłem jej oczko.
Wzięła Cię na zakupy ,tylko po to abyś kupiła sukienkę i szpilki na dzisiejszy wieczór .
-No nie wierzę -Zaśmiała się.
- A widzisz -Przytuliłem ją do siebie.
-Wracamy ? -Spytała .
-Trzeba im powiedzieć ,pewnie siedzą i przeżywają czy wszystko się udało -Powiedziałem po czym oboje wybuchliśmy śmiechem.
(...)
-To robimy tak ja ustalaliśmy ? -Spytałem
-Yhym -Uśmiechnęła się.
Weszliśmy oboje do domu i poszliśmy do salonu gdzie byli chłopaki i El.
Gdy tylko znaleźliśmy się w pomieszczeniu padła na nas masa pytań.
-I ?
-No jak ?
-Przykro nam ,ale nie czujemy do siebie nic więcej oprócz przyjaźni -Powiedziała
-Ale jak to ? -Mina El była smutna ,ale dla nas bezcenna.
-Ale to wszystko .. -Harry podniósł ręce do góry.
Robiliśmy wszystko zgodnie z planem ...
Podszedłem do Cam i namiętnie ją pocałowałem po czym krzyknęliśmy : NABRALIŚMY WAS !
-To jak w końcu ! Jesteście razem czy osobno ? - Mina Liama była bezcenna.
-Oczywiście ze razem -Powiedziałem i przytuliłem do siebie Cam.
__________________
Hei ;3 Przepraszam za długą nieobecność na blogu .
Obiecałam wam rozdział długi ale niestety jak pisałam , usunęła mi się połowa rozdziału .
Więc to jest pierwsza połowa...
Postaram się szybko napisać kolejny rozdział :)
Liczę na komentarze SZCZERE .
Jeżeli czytasz napisz chociaż w komentarzu Fajne lub jak ci się nie podoba to napisz po prostu chujowe i co ci się nie podobało.
Proszę was wyrażajcie swoją opinie na temat tego ci piszę ,piszcie co wam się nie podoba to będę przynajmniej wiedziała co zmienić :)
To na tyle :)

No...trochę Cię nie było..;D
OdpowiedzUsuńA ja tak czekałam na ten rozdział..: c ALE SIĘ DOCZEKAŁAM !
Naprawdę mi się podoba...i fajnie ogólnie piszesz :)
+
Zapraszam na mojego blogaa... http://onedirection-mylife-1d.blogspot.com/ :)
Mam nadzieje że się spodoba <3
DAWAJ JAK NAJSZYBCIEJ NEXT *-*
OdpowiedzUsuńOmomom nareszcie się pogodzili ^_^ dawaj nastepny :D
OdpowiedzUsuńJeeej w końcu nowy rozdział:) Podoba mi się, fajnie to opisałaś tylko mam jedną uwagę, piszesz znaki interpunkcyjne po spacji co jest błędem. Tak ogólnie to jest dobrze. I w ogóle to bardzo Ci dziękuję, że umieściłaś mój blog w wartych przeczytania, kochana jesteś:* Pozdrawiam, buziaczki, życzę dużo weny i pomysłów.
OdpowiedzUsuń