niedziela, 3 marca 2013

Imagin:Zayn .

Hei :) Chcę was przeprosić ,ponieważ nie wyrabiam się . Pewnie mogłabym dodać następny rozdział ale byłby nie zbyt  zachwycający  ,więc wolę nad nim trochę popracować :) W ramach przeprosin  mam dla was krótki imagin z Zaynem :)

 OBOWIĄZKOWĄ WŁĄCZCIE  TO PIOSENKĘ ! :)


 [T.I] -Twoje imię . Ulica została wymyślona .


03.03.2013
 (..)Jestem z nią zawszę,tam gdzie ona tam i jestem ja .Obiecałem jej. Dziś mija rok od tego wydarzenia .Ona przychodzi codziennie na cmentarz .Przychodzi do mnie .. rozmawia...

 *Rok wcześniej 03.03.2012*
-Dlaczego się z nią całowałeś ? Przecież   ona może ma zaledwie 15 lat ! Co ze mną nie tak ? !-Krzyknęła gdy tylko zamknąłem drzwi od domu.
-To nie tak !-Próbowałem się bronić.
-Myślisz że ślepa jestem ?!
-Daj mi się wytłumaczyć !
-To słucham -[T.I] skrzyżowała ręce .
-Stałem z chłopakami przy barze i podeszła do mnie ta nastolatka ,zaczęła  mnie podrywać.To ja jej powiedziałem że mam już dziewczynę i nie szukam innej ,ty wtedy wyszłaś z dziewczynami z łazienki i wskazałem na ciebie że to ty jesteś moją dziewczyną.Ona spojrzała się na ciebie i zaczęła mnie całować .Zrobiła to specjalnie .Uwierz mi .
-Zayn...
-Uwierz mi ! Zadzwoń do chłopaków i się spytaj ich sama!-Krzyknąłem
 Przepraszam nie powinienem krzyczeć.
-Ja .. ja muszę to przemyśleć -Powiedziała
-Zrywasz ze mną ?
-Nie Zayn , po prostu muszę przemyśleć to sytuację.Dochodzi już 22:00 pójdę się położyć.
Czułem jak się we mnie gotowało .To wszystko przez tą małolatę .Gdyby nie ona wszystko byłoby dobrze.Ale nie mogę jej całkowicie obwiniać.Uległem  jej sam. Mogłem ją w porę odepchnąć ale tego nie zrobiłem.Żałuję tego cholernie..
Przesiedziałem w salonie godzinę bijąc się z własnymi myślami..
Nagle poczułem że  ktoś dzwoni do mnie na komórkę.
Wyjąłem telefon z kieszeni i odebrałem.
Był to Louis.
-I jak  uwierzyła ? -Spytał
-Sam nie wiem ,powiedziała ze musi to przemyśleć...
-Czyli z tobą zerwała ?
-Nie Louis ! Powiedziała ze musi to przemyśleć !
-Ah sorry.
-Teraz poszła się położyć ...
-To chodź może z nami na bilard ?
-Późno już jest ..
-Przecież wiesz że w klubie nic nie piliśmy, chłopaki są trzeźwi i chcą  pojechać na ten bilard.
-Nie wiem ..
-Zero alkoholu ,tylko gra.
-No dobra ,podjedźcie po mnie .
-Jesteśmy  już prawie pod twoim domem -Chociaż rozmawiałem z Lou tylko przez telefon czułem że się właśnie uśmiecha.
-Ale jak to ?
-Wiedzieliśmy że się zgodzisz .
-Dobra zaraz wyjdę .Narazie.
-Pa.
Sam nie wiem czy dobrze robię wychodząc z chłopakami na ten bilard.Ale  nie będziemy nic pili ..w sumie może zapomnę chociaż na chwilę o tej sprawie...
Poszedłem na górę do naszej sypialni gdzie spała [T.I]. Podszedłem do niej i ukucnąłem.Delikatnie przejechałem kciukiem po jej policzku który następnie  pocałowałem.
-Zawszę będę przy tobie .Obiecuję. -Szepnąłem jej do ucha.


-Co tak długo ?-Spytał Niall gdy tylko wszedłem do samochodu.
-Musiałem coś załatwić.Możemy już jechać ?-Spytałem.
-Pewnie.-Louis odpalił samochód i pojechaliśmy na ten ich głupi bilard w który nie za bardzo umiałem  grać.

(..)
-Teraz ja ! -Wydarł się Niall kiedy to ja nie trafiłem.
-Cholerne gówno !-Skomentowałem rozrywkę.
-Spokojnie Zayn to tylko zabawa -Harry się zaśmiał.
-Ty to umiesz w ta chociaż grać -Rzuciłem się na kanapę która stała nie daleko stołu .
-Zayn telefon -Niall rzucił mi moją komórkę prosto w moje dłonie.
-Tak -Powiedziałem .
-Zayn Malik?
-Tak o co chodzi ?
-Mieszka pan na  Central Street 23 A?
-Tak .Coś się stało ?
-Właśnie strażacy próbują ugasić pożar który  nie daję za wygraną.
-Pali się mój dom ?!-Krzyknałem
-Tak , próbujemy zrobić co się da by ugasić ogień.
-Tak jest moja dziewczyna !
-Przykro nam ,ale ona na pewno już nie żyję.Ogień ogarnął cały dom.
Szybko nacisnąłem czerwoną słuchawkę.
-Louis ! Jazda jedziemy do mnie do domu !
-Ale po co ?
-Cholera nie pytaj się po co tylko  podwieź mnie do domu !-Pociągnąłem chłopaka za koszulkę.
-Dobra ,spokojnie .
Oboje biegliśmy co tchu do zaparkowanego na parkingu samochodu .
-Co się stało ? -Spytał mnie w biegu Lou.
- Dom się pali .Pożar . W środku jest [T.I]
-Cholera .Szybciej !-Krzyknął.
Dobiegliśmy do auta. Lou od razu odpalił silnik .
-Lou szybciej !
- Staram się !
-Lou  szybciej ! Cholera jasna !-Byłem przerażony.
 Czerwone !-Krzyknąłem .
-Trzymaj się !-Krzyknął chłopak.
Przejechaliśmy kilka  metrów przed rozpędzonym tirem.Serce waliło mi jakby miało zaraz mi wyskoczyć.
 (...)
Wysiadłem szybko z auta.Biegłem prosto do  domu. Zatrzymał mnie strażak.
-Nie może pan tam wejść !-Krzyknął.
-Tam jest moja dziewczyna !-Szarpałem się z nim.
-Nie ma szans na przeżycie ! Krzyczał.
Dałem za wygraną .
-Przepraszam .
Podbiegłem do wozu strażackiego i wyjąłem kurtkę .
Założyłem ją na siebie i korzystając z nieuwagi mężczyzny wbiegłem do domu .
-[T.I] !
Cisza.Głucha cisza .Słyszałem tylko jak trzaska drewno od ognia.
Wbiegłem po schodach na piętro.Wszystko za mną się waliło .Nie było drogi powrotnej...
-[T.T] ! -Krzyknąłem ponownie.
Przeszukałem wszystkie pokoje . Została mi tylko nasza sypialnia .
Była na końcu korytarza, który cały był w ogniu.
Nie myśląc o niczym biegłem przez płomienie.Liczyła się tylko [T.I].
Nie pomyliłem się, była tam .
-[T.I] -Podbiegłem do niej .
-Wierzę ci ,wierzę -Była cała zalana łzami.
  Kocham cię -Powiedziała.
-Ja ciebie również.
-Nie bój się .Uratuję nas .
Przytuliłem ją do siebie i pocałowałem .Wziąłem ją na ręce i długo nie myśląc wyskoczyłem z nią przez okno.
Wyskoczyłem  tyłem.Gdy upadliśmy [T.I] była na mojej piersi.
Poczułem przeszywający ból w całym ciele .Potem była ciemność i głucha cisza..
Moja dusza oddzieliła się od ciała. Ustałem z boku.
-Zayn nie ,nie zostawiaj mnie! -Potrząsała moim ciałem
 Nie zostawiaj mnie ,potrzebuję ciebie !
 Zayn.. nie zostawiaj mnie ...- Podbiegli do nas  lekarze i strażacy.Odciągnęli   mojego skarba ode mnie..
  [T.I] Ucałowała mnie ostatni raz. Była blada  a po jej policzkach spływały strumienie łez
A ja .. Ja nic nie mogłem zrobić ,nie mogłem jej przytulić , nie mogłem być przy niej,mogłem się jedynie przyglądać z boku  .. ponieważ ją uratowałem...





 _____________
Nie wiem ,może się wam spodoba.
NAD ROZDZIAŁEM JESZCZE PRACUJĘ ^^
Liczę na komentarze z szczerą opinią :)










4 komentarze:

  1. boooże :c ale czemu on tak naprawdę umarł :c no aż mi smutno jesst :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Cuudny postarałas sie tylko szkoda ze smutny data bardzo dobrze dobrana xd naprawde bardzo mi sie podoba tylko szkoda że tak długo czekałam ale było warto :D :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyno! Właśnie doprowadziłaś mnie do łez, co jest nie lada wyzwaniem. Wszystko sobie tak dokładnie wyobraziłam. Ten imagin był piękny i cholernie smutny jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć . Nie wiem , czy traktować to jako spam , czy jak , ale mam nadzieję , że nie oburzysz się :c ( bez urazy) c; Chciałabym zaprosić Cię na nową szabloniarnię , która d opiero się rozkręca i poszukuje komentatorów i zamawiających , że to tak nazwę :D haha . Mam nadzieję , że wpadniesz , skomentujesz , może nawet złożysz zamówienie jeśli Ci się spodoba :> Serdecznie zapraszam ! http://fabrykaszablonow.blogspot.com/ + na fvf pojawił się nowy rozdział , a ty chyba go czytasz , więc serdecznie zapraszam :) http://famous-vs-friend.blogspot.com/2013/03/something-goes-wrong.html

    OdpowiedzUsuń