niedziela, 25 listopada 2012

Niall rozdział 3

-To o 14 przyjdę po ciebie ,Ok ? -Uśmiechnął się.
-Ok -Uśmiechnęłaś się i pocałowałaś  go w policzek.
-Do zobaczenia-Krzyknęłaś i wyszłaś
-Pa [T.I] -Krzyknęli wszyscy.



Weszłaś do domu  , rzuciłaś torbę na kanapę i poszłaś do kuchni.
-Córciu , muszę wyjechać na 7 dniową delegację do Ameryki.-powiedział
-OK- uśmiechnęłaś się.
-Nie przeszkadza ci to ?
-Nie ,dlaczego- zaśmiałaś się
-Taksówka już na mnie czeka.-powiedział
-No dobrze.-Było ci smutno ale wymusiłaś uśmiech.
-Zostawiam ci pieniądze na ten  tydzień ,powinno ci starczyć.Zrobiłem już zakupy więc lodówka jest pełna-Zaśmiał się.
-To trzymaj się skarbie-Podszedł i pocałował cię w czoło.
-Pa
-Tylko mi nie roznieś domu -krzyknął śmiejąc się.
Nic nie odpowiedziałaś ,zamknęłaś drzwi i poszłaś do swojego pokoju.Rzuciłaś się na łózko .I wzięłaś ramkę z zdjęciem waszej rodziny.
-Powinnaś być teraz z nami ,gdyby nie ten cholerny wypadek -powiedziałaś i po policzku poleciała ci pojedyncza łza.Wpatrywałaś się długą w zdjęcie i płakałaś.Sama nie wiesz kiedy zasnęłaś.
-Cholera,zasnęłam -krzyknęłaś
-Już 13;30 nie zdążę-myślałaś
Podeszłaś do szafy ,wyciągnęłaś zielone szorty i białą bluzkę z nadrukiem na krótki rękaw oraz czysto bieliznę
Szybko pobiegłaś do łazienki ,wzięłaś prysznic i przebrałaś się w czyste ubrania.Włosy zebrałaś w małego,zgrabnego koczka.
Przemyłaś jeszcze twarz żeby nie było widać że płakałaś .Spojrzałaś się lusterko :
-Nie jest najgorzej -powiedziałaś
Usłyszałaś dzwonek do drzwi.
-Niall!-Krzyknęłaś i pobiegłaś otworzyć drzwi.
 -Cześć-Przywitałaś się.
-Hej-Uśmiechnął się.
Wzięłaś torbę  i włożyłaś do niej portfel z pieniędzmi.
-Już chwilka -Powiedziałaś .
Szybkim ruchem założyłaś trampki i wyszliście.
-Ładnie wyglądasz -Powiedział
-Dziękuję -Powiedziałaś i się zaczerwieniłaś.
-Kierunek Wesołe miasteczko -Krzyknął chłopak i złapał cię za rękę ciągnął w stronę wesołego miasteczka.
-Wolniej -Krzyczałaś śmiejąc się.
Gdy dobiegliście na miejsce rzuciłaś się na ławkę sapiąc.
-O  nie ,nigdy więcej nie  będę biegać-Mówiłaś śmiejąc się.
Po chwili zorientowałaś się że nie ma z tobą Nialla .Wstałaś z ławki i zaczęłaś się rozglądać.Byłaś bliska paniki bo w tym miejscu byłaś pierwszy raz ,a w tym biegu nie zapamiętałaś drogi powrotnej.
-Niall !-Krzyczałaś.
Po chwili poczułaś że ktoś  łapie cię w biodrach i podnosi.
-Wystraszyłaś się? -Powiedział stawiając cię na nogach
-Tylko trochę ,ale nie zostawiaj mnie tak -Skłamałaś
-Chodź zamówiłem dla nas lody i idziemy na London Eye -Uśmiechnął się.
-Ok -Uśmiechnęłaś sie
Lody zjedliście w błyskawicznym tempie .Kolejka była bardzo długa ,nawet nie zauważyliście kiedy wchodzicie.
Kiedy 'Karuzela' zatrzymała się Niall wziął cię za rękę;
-Nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny jak ty ,jesteś wyjątkowa ,idealna ,niesamowita.-Mówił
-Ja cię  kocham od momentu kiedy się  poznaliśmy..Chciałabyś być moją dziewczyną -spytał nieśmiało.
-Niall ,ja też ciebie kocham,tylko się bałam powiedzieć.
Chłopak nic nie powiedział tylko przysunął się do ciebie i czule pocałował.
-Szkoda tylko, że żadne z nas nie odważyło się powiedzieć wcześniej tego co czuję -Uśmiechnął się do ciebie i pocałował w czoło.
-Nic nie odpowiedziałaś tylko pocałowałaś chłopaka czule.

Miłość jest jak nar­ko­tyk. Na początku od­czu­wasz eufo­rię, pod­da­jesz się całko­wicie no­wemu uczu­ciu. A następne­go dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jed­nak poczułeś już jej smak.



_____________________________________
To już jest ostatni rozdział.
Mam nadzieję że się wam spodobał.:)
Bardzo bym was prosiła o komentarze bo nie wiem czy  pisać dalej ,bo mam wrażenie ze piszę sama dla siebie xD

xxSummerLovexx


2 komentarze: