środa, 12 grudnia 2012

Czekoladowy zawrót głowy -Louis


Hey :) Ten imagin napisałam tak jakby chłopcy w ogóle nie byli sławni ..tak dla odmiany :)
          

To było typowe zimowe,sobotnie popołudnie.Spadło sporo śniegu i cały świat wyglądał wprost bajecznie.Lubisz ten przedświąteczny klimat  i zakupy na jarmarku bożonarodzeniowym,który co roku jest organizowany w okolicach rynku .
Tego dnia postanowiłaś wybrać się z najlepszą przyjaciółka na zakupy właśnie na ten jarmark.
Niestety ubrałaś się trochę za lekko.Na dodatek zapomniałaś rękawiczek i po chwili czułaś,ze zaraz zamarzną ci ręce.Mróz szczypał w policzki i noc.
-Wyglądam chyba jak Rudolf ,czerwononosy renifer -powiedziałaś śmiejąc się.
Pilnie potrzebowałaś czegoś na rozgrzanie!Gorąca czekolada-to jest to!
Powiedziałaś i pociągnęłaś przyjaciółkę do najbliższego straganu z napojami.
Stanęłyście przed ladą i...O rany!Chłopak,który stał  za ladą,był niesamowicie słodki.Brązowe włosy ,zielono-niebieskie oczy i ten uroczy uśmiech.
-Domyślam się,że chciałabyś zamówić czekoladę?-powiedział z uśmiechem i mrugnął.
Zatkało cię.Kiwnęłaś tylko głową..
-Co dla ciebie?-zwrócił się do twojej przyjaciółki,która  zauważyła,co się z tobą dzieje.
-Dla mnie nic,ale może coś dla[T.I.],bo chyba zaniemówiła-odpowiedziała,wyraźnie rozbawiona cała sytuacją.
Chłopak znów obdarował cię uśmiechem.Zapłaciłyście i poszłyście dalej.
Nagle [I.T.N.P] zawołała:
-Hej,spójrz na swój kubek!
Obróciłaś go i zauważyłaś że jest na nim coś napisane.Twoje serce zaczęło bić jak szalone
Na kubku było napisane:
Numer telefonu
Louis
Jak odzyskasz głos,zadzwoń do mnie ;)
O mało nie wypuściłaś kubka z rąk-nie dość,ze wygląda jak marzenie to jeszcze taki oryginalny-pomyślałaś.
Rzuciłaś się szczęśliwa przyjaciółce na szyje.
-OK to kończymy zakupy ,a ty zmykaj na randkę-Powiedziała z uśmiechem.
Pożegnałyście  się i udałaś się do stoiska z napojami.
Z bezpiecznej odległości obserwowałaś przez kilka minut,jak obsługuję klientów.
Co chwilę rozglądał się dookoła...Czyżby próbował odnaleźć cię w tłumie?
Nagle wasz wzrok się spotkał  i na jego twarzy pojawił się znajomy uśmiech!
-Zaraz kończę,nie uciekaj!-Zawołał i się uśmiechnął.
Podeszłaś bliżej straganu i  czekałaś.
Za chwilę  Louis wyszedł i złapał cię za rękę.
Spacerowaliście,nie czując zimna,a jego pocałunek sprawił, że czułaś się w siódmym niebie.
Od tamtej pory jesteście parą i z rozbawieniem wspominacie dzień w którym się poznaliście :)

____________________________________
Mam nadzieję że się wam spodoba :)Liczę na komentarz  ,Na pewno się zrewanżuje  ;]


2 komentarze: