'Cam'
Wstałam wcześniej ,ponieważ z moim tempem ruchu bym się spóźniła.
Pierwsze co zrobiłam to wrzuciłam wszystkie książki do torby .Założyłam zielone rurki, t-shirt z nadrukiem "Nirvana" i do tego czarne martensy.Zjadłam śniadanie i ruszyłam do szkoły.
Szkoła była wielka,nie to za mało powiedziane ona była ogromna.Przy niej krążyła duża ilość uczniów i nauczycieli.
W mojej głowie pojawiło się tysiąc myśli."A jak mnie nie zaakceptują?""Jak sobie nie poradzę?' "Jak nie znajdę przyjaciół?'
-Stop,Cam pozbieraj się,dasz radę-Uspakajałam się mówiąc sama do siebie .Dziwne?-Nie dla mnie.
Weszłam do szkoły i ruszyłam w poszukiwaniu swojej szafki z numerem 111.Nie powiem zmierzając korytarzem wszyscy mi się przyglądali.Ok,wyróżniałam się ubiorem.No ale ze by się gapić na człowieka jak na Ufo to przesada.
Nie zwróciłam na nic uwagi,tylko poszłam dalej.Tata coś mi wspomniał ze w tej szkole uczą się jacyś chłopcy z bardzo sławnego zespołu.Chwilka jak ten zespół się nazywał?-On Dearectyn.No nie pamiętam mniejsza o to .
Doszłam do swojej szafki i wrzuciłam połowę książek które ciążyły mi w torbie.Tym razem poszłam szukać sali 234,tak jak wspomniałam szkoła była wielka a ja nowa..Przechodziłam obok grupki wystrojonych dziewczyn -Plastiki..są wszędzie-Pomyślałam.Nagle poczułam jak o coś zachaczam,nie ktoś podstawił mi nogę i wyrżnęłam się na podłogę jak długa.
-W tej szkolę nie akceptujemy emo-Powiedziała mi jakaś blondyna i reszta jej elity zaczęła się śmiać.
Podniosłam się i podeszłam do niej.
-Jasna cholera czy ja wyglądam na emo?!
-Dziewczyno nie wiesz jak wygląda emo to się nie wypowiadaj!
Obróciłam się i poszłam w dalszym ciągu szukać sali.Już trafiła na moją czarną listę osób znienawidzonych.
-Jest !-Krzyknęłam ,wszyscy wchodzili już do sali.
Wbiegłam do po mieszczenia i próbowałam znaleźć wolne miejsce.
-Dokąd to moja panno?-Obróciłam się , i zobaczyłam nauczyciela.
-Nie jesteś chyba w mojej klasie?
-Jestem nową uczennicą, i zapisali mnie do tej klasy-powiedziałam.
-Ah ,no tak zapomniałem.
-Dzieciaki to jest wasza nowa koleżanka ..-Jak się nazywasz?
-Camill..
-Camill ,przywitajcie się.
-Hej
-Cześć.
-Witaj ponudzisz się razem z nami .
-Zajmij miejsce obok Nialla.
-Ekhmm ,przepraszam który to ?
-Ostatnia ławka po lewej.
-Obejrzałam się i zobaczyłam machającego do mnie blondyna.
-Cześć ,Niall -podał mi rękę.
-Camill,ale mów mi Cam -uśmiechnęłam się.
Wyciągnęłam podręcznik do Biologi i długopis.Chwilka nie mam zeszytu.Zaczęłam wykładać wszystko z torby na ławkę.
-Szukasz czegoś?-Spytał mnie Niall.
-Zeszytu ,przecież go brałam.
-Tego zeszytu?-Spojrzałam się na blondyna
-Tak ,skąd go masz ?
-Wypadł ci ,kiedy się przewróciłaś na korytarzu.
-Amh ,dziękuje-Wzięłam od niego moją zgubę.
-Słyszałaś o tych chłopakach z zespołu?
-Tak ,ale nie za bardzo wiem kim są.
-Nie słuchasz ich ?
-Gustuję w innej muzyce- Uśmiechnęłam się i spojrzałam na niego.Miał takie cudowne niebieskie oczy.Można było się w nich zagubić.Camm, ogarnij się-Karciłam się w myślach.
-To dobrze ,będzie chociaż z kimś normalnie porozmawiać.
-Słucham?-Spytałam bo nie zrozumiałam jego wypowiedzi.
-Ja jestem w tym zespole,ale z nikim tu się nie da normalnie porozmawiać bo jedni albo cię nie lubią,albo za bardzą cię lubią a jeszcze inni przyjaźnią się tylko dla szpanu.
- Ty chyba taka nie jesteś?
-Nie ,wolę jednego ,prawdziwego przyjaciela..
-A nie stu fałszywych -dokończył za mię.
Wtedy rozległ się dzwonek szkolny. Z Niallem siedziałam na każdej przerwie.Przy nim czas jakby mijał szybciej.Może dla tego że tak dużo rozmawialiśmy?Nie wiem.O dziwo lekcję bardzo szybką się skończyły.
'Niall'
Wyszliśmy razem z szkoły.Cam jest śliczną dziewczyną ,ale nie będzie miała łatwo w tej szkole.Jest inna niż reszta.Nawet nie zorientowała się że jestem z tego sławnego zespołu 1D.Nie przyjaźni się ze mną dla szpanu.Jest cudowna,wiem że poznaliśmy się dopiero dziś i nie powinienem tego mówić ale ja ją chyba kocham ...
-Cam wpadniesz dziś do nas na imprezę?
-Wiesz ,ja nie przepadam za imprezami-Spojrzała się na mnie.
-Zrób wyjątek dla mnie-Zrobiłem minę zbitego szczeniaczka ,zawszę działa.
-No dobrze.-zaśmiała się.
-Zapisz mi swój adres i numer telefonu od razu -Posłałem jej najpiękniejszy uśmiech jaki potrafiłem.
-Chwilka już zapisuję , trzymaj.
-To o 18 się widzimy?-Upewniałem się.
-Pewnie.
-To do zobaczenia-Powiedziałem
-Mhm do zobaczenia - Uśmiechnęła się i poszła.
Jak się uśmiechała ,czułem stado motylków w brzuchu...Czułem że to ta jedyna ,że to z nią zostanę do końca swoich dni.
'Cam'
Otworzyłam drzwi do domu ,była cisza.
-Pewnie znowu go nie ma -mruknęłam pod nosem.
No dobra jest 16;00 mam 2 godziny.
Włączyłam TV i przeskakiwałam z jednego kanału na drugi w poszukiwaniu czegoś ciekawego.Trafiłam na MTV puszczali właśnie koncert tego zespołu Nialla.Postanowiłam obejrzeć i posłuchać ich.Nie słuchałam takiej muzyki ale zrobiłam wyjątek.
Nie żałuje.Ich piosenki były piękne i zaśpiewane były cudownie.Przez całą transmisję patrzyłam tylko na Nialla ,miał cudowny głos.W szybkim tempie zleciała mi godzina.
Wyłączyłam telewizor i poszłam wybrać ubrania które założę na to imprezę.
Wybrałam czerwoną spódniczkę i koszulkę na długi rękaw w paski.
Włosy wyprostowałam,nie malowałam się bo nie lubię makijażu.
Usłyszałam dzwonek do drzwi.To pewnie Niall-Pomyślałam.
-Hej gotowa?-Spytał wchodząc.
-Jeszcze chwilka.
Pobiegłam po buty ,wybrałam białe trampki.Niestety nie posiadałam bardziej elegantszych butów.
-Już!-Krzyknęłam
Zeszłam po schodach i wzięłam torbę.
-Wy..Wyglądasz ślicznie- Spojrzałam na chłopaka i się uśmiechnęłam.Zlustrował mnie od góry do dołu ,spojrzał na moje nogi i się uśmiechnął.
-Jedziemy?-Spytałam się śmiejąc bo mina Nialla była powalająca.
-Oczywiście.-Zaśmiał się.
-Pewnie myślałeś ze nie wiem co to spódniczka? -Uśmiechnęłam się.
- No wiesz , w szkole dziewczyna w martensach..a tu spódniczka-Spojrzał na mnie.
-A widzisz,zaskoczyłam cię .
-Trochę ,powinnaś zakładać spódniczki ,wtedy wyglądasz słodko i tak dziewczęco.
Spojrzałam się na Nialla, zarumienił się trochę na policzkach.Uśmiechnęłam się tylko.
-Jedźmy już ,bo się spóźnimy powiedział.
Dojechaliśmy na miejsce.Była to ogromna willa.W sumie to się nie dziwiłam,byli sławni więc kasy mieli opór.
Weszliśmy do środka.Nie pewnie rozejrzałam się po pomiszczeniu.
-Chodź przedstawię cię reszcie.-Powiedział.
_____________
Hei :) Ten rozdział miał być wcześniej ale święta ,porządki i w ogóle.
Ale jest :)
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
3 KOMENTARZE=2 ROZDZIAŁ
Boski i wciagajacy.<33
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny;D
taak! następny musi być! <3
OdpowiedzUsuńmasz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))
OdpowiedzUsuńFajny pomysł na opowiadanie... :)
OdpowiedzUsuń----------------------------------------------------------------
Masz dość nietypowy styl pisania, co powoduje, że nie chce się odrywać od czytania.
Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ;D;)
----------------------------------------------------------------
Jednak w niektórych momentach za szybko wszystko się dzieje.
To mi się nie podoba.
----------------------------------------------------------------
Byku *___*
Postaram się poprawić Byku :) Rozdziału drugiego możecie się spodziewać jutro albo w najgorszym przypadku w wtorek :)
OdpowiedzUsuńgenialne tło! ;)
OdpowiedzUsuńDAWAJ WIĘCEJ x Są drobne błędy, ale jest świetne :) x
OdpowiedzUsuńFiu Fiu Bardzo fajnie sie zaczyna ^^ @TouchAndBelieve
OdpowiedzUsuń