Jejku proszę niech to nie będzie ona.Prosiłam.Na marne.
-Kochani,to jest Cam.-Powiedział Niall
-Yhm Hej -Przywitałam się
Wszyscy przywitali się ze mną,oprócz jednej osoby-z tego co usłyszałam ma na imię Isabell.
Zlustrowała mnie wzrokiem -Jak ty wyglądasz- prychnęła i odeszła na bok.
Było mi niezbyt miło ,bo mi jej wygląd również się nie podobał ale nie zachowałam się tak chamsko.
-Chodź na chwilę na bok -Powiedział Nialler i pociągnął mnie za rękę.
-Przepraszam cię za nią ,myślałem że sobie daruje komentarze.
-Nic się nie stało.
-A tak właściwie to ona z którymś z chłopaków chodzi?-Spytałam.
-Niestety tak,jest dziewczyną Harrego.Ja nie wiem co on w niej widzi,ona go po prostu wykorzystuje, a on nie reaguje na to co mu mówimy.
-Może kiedyś zrozumie.
-Chodźmy do reszty-Powiedział.
Wygląda na to ze chłopaki nie lubią tej całej Is,(będę mówić na nią Is).
No ale cóż,nie będę się wtrącać.
-Chodź poznasz dziewczyny -powiedział Liam
-To jest El,dziewczyna Louisa,Perrie Zayna a Daniell to moja dziewczyna.
-Cześć-Przywitałam się z nimi,były bardzo sympatyczne.
I rozpoczęła się impreza, alkoholu nie brakowało.Jako jedyna pozostałam w normalnym stanie.
Rzuciłam się na kanapę w salonie,po chwili dołączył do mnie Niall.
-Będziesz musiała zanocować u nas.
-Co?Czemu?
-Jest już późno,ale spokojnie mamy wolny jeden pokój .
-Wolałabym wrócić do domu-Robiłam wszystko tylko żeby u nich nie nocować.Dlaczego?No jakby to wyglądało ,dopiero co ich poznałam i już u nich nocować ?
-Nie puścimy cię do domu o tej godzinie,to tylko jedna noc.Reszta nie ma nic przeciwko-Namawiał mnie w dalszym ciągu.
-No,dobrze tylko dzisiaj.
To nie byłaby najgorsza decyzja,gdyby Niall się nie upił.
*
Wszyscy rozeszli się po pokojach ,zostałam tylko ja i Nialler.Poprawka schlany Nialler .Siedział na sofie i nucił jakieś piosenki.Nie mogłam go tak zostawić ,postanowiłam zaprowadzić go do jego sypialni.
-Niall?-Szturchnęłam go w ramię.
-Mhem-To była jego odpowiedź,zrozumiała nieprawdaż.
-Niall,chodź do łóżka,słyszysz.
-Z tbą zwszę i wszędzie .
-Nie Niall ,sam idziesz-Westchnęłam.
Chłopak wstał ,ale nieźle go bujało na boki,złapałam go pod rękę żeby go przytrzymać.Przeliczyłam się z moimi siłami ,chłopak przewracając się na mnie przycisnął mnie do ściany.
-Niall,błagam cię odsuń się bo się duszę-Ledwo co powiedziałam
Poskutkowało ,chłopak odsunął się.
Niall a teraz wchodzimy po schodkach .
-Dbze.
Dzięki bogu doprowadziłam go do jego pokoju.
-Poradzisz sobie dalej?-Spytałam , nie chciałam żeby się grzmotnął o podłogę i coś sobie zrobił
-Ni.
Jejku,złapałam go pod rękę i zaprowadziłam do samego łóżka.-A teraz kładź się i śpij-Powiedziałam.Jak z małym dzieckiem.
Usiadł na łóżko cały czas nie puszczając mojej ręki.
Położył się ,nareszcie.Schyliłam się żeby go przykryć kocem.Nigdy bym się nie spodziewała co Nialler w tym momencie zrobi.
________
Mamy 2 rozdział :)Liczę na komentarze zarówno jak pozytywne i negatywne :)
3 KOMENTARZE =3 ROZDZIAŁ :)
Baardzo mi się podoba;D <3 chce 3 rozdział;D
OdpowiedzUsuńCiekawy rozwój sytuacji...
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział.
Byczek*___*
------------------------------------------------------------------http://przygoda-ewelin.blogspot.com/
Zapraszam,
dodałam kolejny rozdział :)
Daawaj kolejny
OdpowiedzUsuńDAWAJ WIĘCEJ, jest fajne, na prawdę, nieźle się rozwija x ♥
OdpowiedzUsuń