Nie spodziewałam się tego co zrobi. Niall złapał mnie jedną ręką w talii i pociągnął do siebie na łóżko.Przy tym mocno mnie obejmując.
-Niall,puść mnie.
-Nie e.
-Moje kochanie,będzie spało ze mną.
-Niall,ty jesteś pijany ,mówisz głupoty.Puść mnie.
-Błagam ,śpij u mnie w pokoju.
-Nie , musisz mnie puścić a ja idę spać do drugiego pokoju.
-A jak się przewrócę,uderzę i co wtedy będzie ?
Ok,po części miał rację .Mógł sobie coś zrobić.Chwilka,on jeszcze racjonalnie myśli jak na osobę nie trzeźwą,a może tylko udaje pijanego?Nie ważne zostanę z nim na tą noc,może się źle czuć,wymiotować albo faktycznie jeszcze coś sobie zrobić.
-Dobrze zostanę tylko mnie tak nie ściskaj bo ledwo żyje.
-Wtedy sobie pójdziesz.
-Obiecuję,zostanę .
-Na pewno?
-Tak.
Puścił mnie w końcu.Wstałam i usiadłam na miękkim fotelu który stał o bok łóżka.
-Możesz spać.-Powiedziałam
-A ty ?
-Ja ciebie popilnuję ,żebyś sobie krzywdy nie zrobił.I jak będziesz się źle czuć to mi powiedz ,dobrze?
-Pewnie.
Obrócił się na drugi bok i chyba zasnął.
Wstałam z fotelu i chciałam podejść do szafki gdzie stały książki.
-Gdzie idziesz?-To był Niall.
-Śpij,chcę tylko wziąć książkę i poczytać-Zaśmiałam się.
-Myślałem że idziesz do drugiego pokoju.
-Nie ,zostanę u ciebie,możesz spokojnie spać.
Było już po 12;00 zapaliłam sobie małą lampkę i zaczęłam czytać książkę.Był to kryminał.Książka bardzo mnie pochłonęła.Czytałam ją do 02;00 !
-Nie dobrze mi.-Usłyszałam głos chłopaka.Nialler siedział na łóżku i patrzył się na mnie.
Gwałtownie wstał i pobiegł do łazienki i zamknął drzwi na klucz.
Cichutko zapukałam,ale wystarczająco głośno żeby usłyszał.
-Niall?
Cisza.
-Niall?!-Krzyknęłam trochę głośniej.Nie wiedziałam co z nim jest.
-Zaraz.
-Niall wpuść mnie.
Chciałam zapukać jeszcze raz ,ale drzwi otworzyły się a w nich stał Niall.
-Nie dobrze mi i boli mię brzuch.-Powiedział
-Idź się połóż ,zaraz przyniosę wodę i potrzebne rzeczy.Posłuchał się i zrobił to co mu kazałam.
Zeszłam do kuchni i otwierałam każdą szafkę,w poszukiwaniu tabletek na ból brzucha.
Nareszcie znalazłam,wzięłam tabletki i wodę i pobiegłam do pokoju chłopaka.
-Już jestem.-Powiedziałam
-Podałam mu tabletki i szklankę z wodą.
-Co to ?
-Tabletki na ból brzucha ,pomogą ci.
Szybko wrzucił tabletki do buzi i zapił wodą.
-Dziękuję-Powiedział
-Nie ma za co .-Uśmiechnęłam się.
Wróciłam do czytania książki.Co chwila zerkałam na Niallera.Zasnął.
Pilnowałam go do 06;00 rano.Jednym słowem byłam padnięta.
Gdy słońce "wpuściło" swoje promienie do sypialni Horana , poszłam do "swojego " pokoju.
Rzuciłam się na łóżko i w błyskawicznym tempie zasnęłam.
*Niall*
Obudziłem się w swoim pokoju.Nie pamiętam jak się tu znalazłem, nie ja nie pamiętam w ogóle nic z wczorajszego dnia.Wstałem i poszedłem do kuchni gdzie już słyszałem rozmowy chłopaków.
-Cześć-Przywitałem się.
-Hej-Krzyknęli wszyscy razem.
-Błagam was ciszej,głowa mi pęknie.
-Haha najbardziej się schlałeś wczoraj.-Powiedział mi Zayn
Nie odpowiedziałem nic.
-Gdzie dziewczyny ?-Spytałem
-Poszły jakieś 15 miny temu.Cam tylko została.
-Gdzie jest ? -Spytałem
-Śpi w sypialni gościnnej.
-Jest już 11 rano,jak można spać?
-Wyobraź sobie że jej się należy.-Powiedział Lou
-Jak to ?-Nie rozumiałem.
-Nic nie pamiętasz?
-No wyobraź sobie że nie-Powiedziałem z sarkazmem.
-Pilnowała cię do rana.
-Dlaczego ?
-Byłeś tak pijany ,że strach było cię zostawić samego.A po za tym wymiotowałeś nad ranem.
-I ona ze mną siedziała całą noc ?
-Tak.
-Z kąt wiesz?
-Rano szedłem do łazienki i się z nią mijałem.I spytałem się jej dlaczego była u ciebie i mi to powiedziała.
-Dziewczyna skarb-Powiedział Liam.
Spojrzałem na niego i na Lou.
Nie mogłem uwierzyć że przesiedziała ze mną całą noc i pilnowała mnie.A co jeżeli powiedziałem jej coś głupiego a może zrobiłem?Cholera,jak jestem piany to paplam jak głupi to co myślę i co czuję.Musze jej to wynagrodzić.Nawet wiem jak .
----------------
No i mamy 3 rozdział :)
Wasze komentarze bardzo mnie motywują do dalszego pisania :) THANK YOU ALL <3
Poprzeczka idzie trochę wyżej ;]
4 KOMENTARZE =4 ROZDZIAŁ ;]
LOVE YOU ALL <3
Cuuudo.!! *__*
OdpowiedzUsuńsuper !! pisz dalej!! *,* *.* *----------*
OdpowiedzUsuńBoski :)
OdpowiedzUsuńahhh trzy słowa: fan-ta-stick:)hahha dziewczyno:) pisz więcej:)
OdpowiedzUsuńBoskii rozdział *_* Pisz dalej, pisz :3
OdpowiedzUsuńFajnie się czyta. pisz więcej :) tylko troszkę się literki zlewają z tłem, ale nic nie szkodzi, jest super :))
OdpowiedzUsuńOoo sweet eleganckie opowiadanie <3
OdpowiedzUsuń