piątek, 7 grudnia 2012

Liam rozdział 2

-Tak-Odpowiedzieliście razem i zaśmialiście się.
-Boże ,jak ja cię dawno nie widziałem -Powiedział i cię przytulił.
-Chodź ,pojedziemy do mnie ,przedstawię cię chłopakom i sobie porozmawiamy-Powiedział
-No dobrze -Uśmiechnęłaś się

-Na pewno ich polubisz -mówił Liam
-Hhah no dobrze.
Gdy doszliście do domu Liama ,ujrzałaś willę ,basen , piękny ogród ,wszystko było cudne .
-L-Liam ,ty tu mieszkasz - wybąkałaś.
-Tak ,później ci to wszystko wytłumaczę -zaśmiał się i poszliście do  willi.
-Cześć chłopaki-Krzyknął
-Siema stary -odkrzyknęli mu.
-Chłopaki to jest moja najlepsza przyjaciółka z czasów dzieciństwa-Powiedział,obejmując cię w talii po czym się uśmiechnął.
-Hej-Powiedziałaś nieśmiało.
-No uśmiechnij się słońce -Powiedział Lou , podchodząc do ciebie i uniósł palcami twoje kąciki ust.
-Od razu lepiej -powiedział po czym wrócił jeść marchewki.
-Jesteś może głodna ?-spytał cię Liam.
-Trochę - uśmiechnęłaś się
-Czy ktoś tu wspomniał o jedzeniu?!-Krzyknął Niall.
-Haha tak ,[T.I]  jest głodna -zaśmiał się.
Niall podszedł do ciebie przerzucił cię sobie przez ramię i zaniósł do kuchni.
-Tu masz płatki ,w lodówce są jakieś wędliny , tu masz owoce i warzywa ,a o tu masz napoje -wymieniał wszystko co było w półkach.
-Niall ale ja aż tyle nie zjem -powiedziałaś i się zaśmiałaś.
-EMmm.To mogą być płatki ?-Spytał.
-Oczywiście -uśmiechnęłaś się.
No i jak Niall już cię pewnie oprowadził po kuchni? -Spytał Liam ledwo co powstrzymując się od śmiechu.
-No tak jakby.
-Mogę prosić  cię  o rozmowę?
-No dobrze coś się stało? -Spytałaś
-To chodź do tamtego pokoju-powiedział i pociągnał cię za rękę.
Oparł cię o ścianę a sam ustał na przeciwko ciebie.
-Słuchaj ,wiem że się dawno nie widzieliśmy i w ogóle.Ale ja już to czułem wcześniej.Bardzo cię lubię,więcej niż bardzo bardzo.Ja cię kocham ,jesteś idealna , podkochiwałem się w tobie od małego.Ale nigdy nie miałem odwagi ci tego powiedzieć ,jeszcze wtedy przeprowadziliście się.Myślałem że wszystko już jest stracone.Że nigdy cię  już nie zobaczę .Dziś zebrałem się na odwagę i ci to powiedziałem.[T.I] ja cię kocham -Gdy skończył uśmiechnął się nie pewnie.
-Liam, ja też się w tobie podkochiwałam ,ale myślałam że ty do mnie nic nie czujesz.
-Kocham cię ponad życie [T.I]
-Ja ciebie też -Uśmiechnęłaś się.
Liam zbliżył się do ciebie i czule pocałował .
-To jak powiemy  reszcie?-Spytał.
-Pewnie.
Po czym objął cię w talii i poszliście do chłopaków.

____________________________________
Myślę że się wam spodoba :)
Przepraszam ze tak długo nie pisałam ale miałam małe problemy w szkole z nauką ..sami wiecie ;]
Bardzo bym prosiła o komentarz ,możecie w  komentarzach podawać swoje blogi ,z chęcią je odwiedzę :)
                         xSummerLovex

1 komentarz: